Niedawno dowiedzieliśmy się o gigantycznej podwyżce limitu cen energii na Wyspach, co budzi coraz większe obawy dotyczące rachunków za ogrzewanie w zimie. Inflacja jest już bardzo wysoka i według zapowiedzi ma jeszcze wzrosnąć. Te czynniki sprawiają, że coraz więcej osób, w tym także Polaków, zaczyna myśleć o wyprowadzce z Wielkiej Brytanii.
Z przeprowadzonych badań wynika, że coraz więcej mieszkańców Wysp zastanawia się nad wyprowadzką z kraju ze względu na to, że koszty życia w Wielkiej Brytanii stają się coraz wyższe. Myśląc o pracy zdalnej dla brytyjskiej firmy i zarabianiu w funtach, dla wielu osób wyjazd do relatywnie tańszego kraju, jest dobrą opcją na przetrwanie kryzysu. Polakom mieszkającym na Wyspach, również chodzi po głowie takie rozwiązanie.
Wyjazd z UK przez wzrost kosztów życia
Na jednej z grup na Facebooku podjęto temat wyprowadzki z Wielkiej Brytanii ze względu na rosnące koszty utrzymania w tym kraju. Pewna użytkowniczka napisała: „Jak doskonale wiecie koszt życia w UK bardzo podrożał, a zapowiada się jeszcze większy armagedon. Czy zastanawialiście się może nad wyjazdem stąd do jakiegoś innego państwa? Ja wiem, że tutaj nadal jest dużo lepiej niż w Polsce czy innych wschodnioeuropejskich państwach tylko czy nie straciliście motywacji do bycia tutaj i czy jest sens nadal siedzieć w tym kraju? Chętnie poznam wasze zdanie, bo sama już nie wiem czy tylko ja tak panikuje, czy wy też macie takie zdanie.”
Duża ilość komentarzy już świadczy o tym, że problem wyprowadzki do innego kraju ze względu na drożyznę na Wyspach jest bliski także Polakom w UK, którzy brali lub nadal biorą go pod rozwagę.
Wiele jednak zależy, jak się okazuje, od indywidualnej sytuacji, nastawienia do wydatków i konsumpcji, podejścia do emigracji, a także zakorzenienia się w brytyjskiej rzeczywistości.
Opinia Polaków
Jedna z użytkowniczek napisała: „Chyba zależy, jak sobie ułożyliśmy. Jak się wsiąknie i zapuści korzenie to już tu jest dom. Jak ktoś tylko na pokoju i bez rodziny, to nic go tu w zasadzie nie trzyma i można po świecie latać. Ja już tutejsza i tubylec, sąsiedzi mówią, że "ty już nasza", więc ja zostaję . A co do kosztów, to wystarczy się trochę przestawić, popatrzeć, co jest zbędne i po małych zmianach można spokojnie żyć.”
Inny użytkownik napisał: „Ja się zastanawiam nad przeprowadzką do Hiszpanii, będę teraz jechał na 3 miesiące, aby wyrobić wszystkie papiery oraz aby się rozejrzeć za pracą. O wiele taniej niż w UK, No i tylu kurtek zimowych w szafce nie trzeba mieć. Pozdrawiam.”
Ktoś inny dodał: „Rozważam Szwajcarię lub Norwegię, bo dwaj moi kumple mnie ściągają każdy do innego kraju.”
Kolejna osoba podzieliła się jeszcze inną opinią: „Wszędzie drogo, Hiszpania, Włochy to porażka na emigracje teraz. Inflacja wszędzie. A w PL nie tak źle, w korpo zarabia się tyle samo prawie co tu, więc w zależności, jaki masz fach.”
Następny użytkownik miał jeszcze inne zdanie: „A po co wyjeżdżać? To za każdym razem, jak się trochę pogorszy, to będę wyjeżdżał do innego kraju? Jeszcze nie wiadomo, w jakiej skali będą te podwyżki, bo ludzie już szykują masowe protesty, a tu już panika na całego. Jak chcesz to jedź.”
Jakie jest Wasze zdanie na temat ewentualnej wyprowadzki z Wielkiej Brytanii w dobie kryzysu? Czy faktycznie opłaca się zmieniać dom? Piszcie na adres: [email protected]
Przeczytaj koniecznie: Pojawi się siódme lotnisko międzynarodowe w Londynie. Ryanair już negocjuje warunki

