32-letnia kobieta „próbowała pocałować, a później uszczypnęła w pośladek stewarda Ryanaira”

W samolocie Ryanaira lecącym z Wysp Kanaryjskich do Manchesteru pewna 32-letnia pasażerka po wypiciu alkoholu usiłowała pocałować stewarda, a później uszczypnęła go w pośladek. Zrobiła to na oczach swojego partnera.

Na rozprawie sądowej, która odbyła się w Wigan Magistrates’ Court w zeszłym tygodniu, okazało się, że ​na pokładzie Ryanaira 32-latka ​stała się „głośna”, a także zaczęła stwarzać „problemy” innym pasażerom, w tym swojemu partnerowi.

Pijana pasażerka próbowała pocałować stewarda w Ryanairze

Do zdarzenia na pokładzie Ryanaira doszło w marcu ubiegłego roku. 32-letnia Jessica Horne nie tylko próbowała pocałować stewarda i uszczypnęła go w pośladek, ale także zaczęła go werbalnie obrażać. Następnie po wylądowaniu na lotnisku w Manchesterze, w czasie konfrontacji z dwoma policjantami, stała się agresywna.

- Advertisement -

– Horne stała się agresywna i została wyproszona z samolotu, a jednego z policjantów skaleczyła zostawiając go z małym rozcięciem nad okiem – powiedziała Jane Deakin, prokurator na rozprawie sądowej.

W sądzie 32-latka przyznała się do „oskarżeń dotyczących bycia pijaną w samolocie i dwóch zarzutów napaści”. Jednak, jak dotąd, zaprzecza oskarżeniom związanym z napaścią na tle seksualnym i używaniem „gróźb, obelżywych lub obraźliwych słów lub zachowań”.

Ponownie stanie przed sądem w Minshull Street Crown Court w Manchesterze, 19 kwietnia w sprawie tych zarzutów.

Brandy dla uspokojenia nerwów

Pijani pasażerowie samolotów, którzy często stają się też agresywni, są prawdziwym utrapieniem dla innych podróżnych jak i członków załogi. Niedawno brytyjskie media nagłośniły sprawę 58-letniego Brytyjczyka, który postanowił lecieć Ryanairem z Faro w Portugalii na lotnisko w Birmingham. Mężczyzna – aby opanować nerwy przed lotem – wypił jednak pół butelki brandy i stał się agresywny wobec personelu pokładowego.

Pijany pasażer w złości rozbił szklankę, a pilot samolotu rozważał nawet lądowanie awaryjne przez niepokojące zachowanie 58-latka, który podobno zgubił swoje leki pomagające mu zachować psychiczną równowagę.

Mężczyzna już na rozprawie sądowej przyznał się do bycia pijanym w samolocie. A prokurator, Ekene Pruce powiedziała:

– Zaobserwowano, że [oskarżony – przyp. red.] wypił pół butelki brandy, czyli 500 ml, i stał się agresywny werbalnie w stosunku do załogi, a załoga lotnicza wielokrotnie powtarzała mu, żeby nie był głośny i agresywny. Rozbił też szklankę. Kapitan rozważał zmianę kierunku lotu, jednak ostatecznie wylądował w miejscu docelowym. Funkcjonariusze weszli na pokład i usunęli oskarżonego w stanie nietrzeźwości.

Obrona, tłumacząc oskarżonego, wyjaśniła, że 58-latek zgubił leki, które miał przepisane na "zdrowie psychiczne" przed wyjazdem, ale stwierdził, że będzie mógł wejść na pokład samolotu, ponieważ był to krótki lot.

Kupił alkohol, ale nie dla siebie

Obrońca postanowił wytłumaczyć skomplikowaną sytuację, w jakiej znalazł się, czy może raczej, którą stworzył, 58-latek:

– Kupił alkohol, nie dla siebie, ponieważ zwykle nie pije. Jest samotnikiem i trzyma się z dala od innych. Kupił go jako prezent dla swojej matki. Jednak na lotnisku tuż przed wejściem na pokład poczuł się źle i wypił kilka łyków brandy. Myślał, że to uspokoi jego nerwy, jednak to nie zadziałało. Niestety musiał nadal pić brandy podczas lotu. Niewiele pamięta ze zdarzenia w samolocie. Pamięta stłuczenie szklanki. Wyślizgnęła mu się z ręki. Nie rzucił nią celowo.

Bezwarunkowe przeprosiny

Obrońca kontynuował tłumaczenie swojego klienta:

– Bezwarunkowo przeprosił firmę i przypuszczam, że otrzymał zakaz latania. Nie sądzę, aby w przyszłości podróżował liniami lotniczymi z powodu swoich trudności. Wstydzi się swojego zachowania. Starał się to zachować dla siebie. Nie chce zwracać na to uwagi swojej rodziny.

Po kilkuminutowej naradzie sędziowie postanowili nałożyć grzywnę na 58-latka, ale ostrzeżono go, że ​​w podobnych przypadkach nakładają na oskarżonych karę więzienia. Przewodniczący ławy powiedział:

– To wykroczenie miało poważny charakter. Miało miejsce w ograniczonej przestrzeni, był Pan agresywny i jesteśmy pewni, że inni pasażerowie byliby zaniepokojeni całą sytuacją. Załoga pokładowa była również zaniepokojona Pana zachowaniem do tego stopnia, że ​​​​musiała skontaktować się z kapitanem, aby sprawdzić, czy lot wymaga zmiany kierunku. W samolocie należy wziąć pod uwagę bezpieczeństwo każdego pasażera.

58-letni Brytyjczyk został ukarany grzywną w wysokości 400 funtów, kosztami sądowymi w wysokości 185 funtów i dopłatą dla ofiar w wysokości 160 funtów.

 

Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!

Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:

44-letni pasażer zmarł w trakcie lotu do Szkocji. Załoga desperacko starała się go uratować

Pracownicy job centre będą dostawać dodatkową premię za pomoc w znalezieniu pracy

Ile kosztuje przeżycie w Wielkiej Brytanii? Minimum 120 funtów na tydzień dla singla, 200 – dla dwóch osób

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Masz firmę w UK? 5 lipca mija kluczowy termin, o którym wielu nie ma pojęcia

Masz firmę w UK? 5 lipca 2026 kończy się pierwszy okres raportowania MTD. Sprawdź, kogo obejmują nowe obowiązki HMRC.

NHS wprowadza cyfrową selekcję pacjentów. Osoby z drobnymi dolegliwościami mogą być odsyłane

NHS England zapowiada cyfrową selekcję pacjentów. Nie każdy, kto zgłosi się na SOR, zostanie przyjęty od razu.

Odszkodowania za kredyt na samochód najwcześniej w 2027 roku

Klienci, którzy przez lata spłacali kredyty obciążone wysokimi prowizjami lub dodatkowymi kosztami, o których nie zostali odpowiednio poinformowani, mają szansę otrzymać najwięcej.

Posłowie alarmują: stamp duty blokuje rynek mieszkań. Co to oznacza dla Polaków kupujących dom w Wielkiej Brytanii?

Rok po zaostrzeniu zasad dotyczących stamp duty brytyjscy parlamentarzyści przekonują, że obecny model utrudnia wejście na rynek osobom kupującym pierwsze mieszkanie.

Książka, która uczy alfabetu przez zabawę – idealna dla polskich rodzin w UK

Książka, która uczy dzieci alfabetu przez zabawę. Idealna dla polskich rodzin w UK i dzieci dwujęzycznych w wieku 4–8 lat.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie