4-dniowy tydzień pracy w Niemczech – to pomysł związków zawodowych na zapobiegnięcie kryzysowi

W Niemczech pojawił się pomysł wprowadzenia 4-dniowego tygodnia pracy. Ma to być rozwiązanie, które zapobiegnie kryzysowi spowodowanego przez pandemię koronawirusa. Czy takie rozwiązanie jest w ogóle realne?

Z taką propozycją wystąpił szef związku zawodowego IG Metall, Joerg Hofmann. Związkowiec chce przedstawić to rozwiązanie w kolejnej rundzie negocjacji układów zbiorowych, jako opcję dla niemieckich przedsiębiorstw. W ten sposób dałoby się uniknąć zwalniania pracowników. "Czterodniowy tydzień pracy byłby odpowiedzią na zmiany strukturalne w sektorach takich jak przemysł samochodowy. Umożliwiłoby to utrzymanie miejsc zatrudnienia w przemyśle, zamiast je likwidować" – komentował Hofmann na łamach "Sueddeutsche Zeitung", przytaczany przez polski portal "Money.pl".

 

- Advertisement -

W Niemczech pojawił się pomysł skrócenia tygodnia pracy

Jak dodaje szef IG Metall niektóre z dużych niemieckich firma, takie jak Daimler, ZF i Bosch podjęły decyzję o skróceniu czasu pracy, ale zdaniem Hoffmana tego typu rozwiązania powinny zostać wprowadzone także w przedsiębiorstwach działających w sektorach metalowym i elektrycznym. "W ten sposób zabezpiecza się wykwalifikowanych pracowników i oszczędza na przykład koszty planu socjalnego" – zapewnia szef związkowców.

Czy jednak jest to odpowiednie rozwiązanie dla niemieckiej gospodarki? Eksperci mają wątpliwości. Skracanie tygodnia pracy może działać skutecznie jako środek doraźny, w krótkim terminie łagodząc skutki recesji, ale w dłuższej perspektywie może szkodzić produktywności – to jeden z głównych zarzutów. Pojawiają się obawy nie tylko o efektywność gospodarki, ale również wydolność państwa, które na "własne barki" miałoby ewentualnie wziąć część obciążeń finansowych. 

Zamiast 40-godzin w tygodniu, pracowałoby się tylko 4 dni

Dodajmy, że nie tylko w Niemczech pojawiają się takie pomysły. Organizacja badawcza Autonomy opublikowała na początku sierpnia raport, w którym argumentuje za wprowadzeniem 4-dniowego tygodnia pracy w wybranych sektorach gospodarki. Taki rozwiązanie pozwoliłby firmom zmniejszyć liczbę godzin pracy przy zachowaniu pełnego wynagrodzenia. Brytyjska gospodarka nabierałaby nadal rozpędu, a pracodawcy nie musieliby "ciąć" etatów.

Idea jest bardzo prosta –  firmy mogłyby zmniejszyć liczbę godzin pracy swoich pracowników do 80%, ale utrzymać ich na 100% wynagrodzeniu, ponieważ rząd sfinansowałby różnicę.

Z podobnym pomysłem wyszli John McDonnell z laburzystowskiego gabinetu cieni i posłanka Partii Zielonych Caroline Lucas. Uważają oni, że wprowadzenie 4-dniowego tygodnia pracy to obecnie najlepszy plan na naprawę gospodarki po uderzeniu epidemii koronawirusa. Wraz z innymi aktywistami i politykami zwrócili się oni z listem do kanclerza skarbu Rishiego Sunaka argumentując, iż jest to "sposób na zmniejszenie bezrobocia podczas Wielkiego Kryzysu w latach 30-tych XX wieku, co doprowadziło do normalizacji [i wprowadzenia – przyp. red.] 8-godzinnego dnia i 40-godzinnego tygodnia pracy".

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Co sądzicie o wprowadzeniu "skróconego" tygodnia pracy? Podzielcie się swoją opinią na naszym profilu na FB. Czekamy na Wasze komentarze!

 

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Wielka Brytania ostrzega Polaków. Fałszywi doradcy imigracyjni mogą zrujnować ci życie

Zanim powierzysz komuś swoją przyszłość, sprawdź, czy ta osoba działa na rynku legalnie.

Przejście z DLA na PIP. Najczęstsze problemy rodziców i młodzieży ze zmianą świadczenia

Przejście z DLA na PIP zaczyna się formalnie od listu z Department for Work and Pensions. DWP zaprasza młodą osobę do złożenia nowego wniosku. Wówczas zaczynają się trudności, stres i obawy o pieniądze na leki.

Masowe protesty dziś w Londynie. Jakich ulic unikać (mapy tras)

Londyn będzie w najbliższą sobotę przestrzenią silnie kontrolowaną. Z ograniczoną swobodą przemieszczania się w centrum i widoczną obecnością tysięcy funkcjonariuszy na ulicach. Dlaczego?

ASDA i Sainsbury’s pilnie wycofują zabawki znanej firmy!

Sieci handlowe ASDA i Sainsbury’s pilnie wycofują zabawki znanej firmy z rynku po wykryciu potencjalnego zagrożenia zdrowotnego. Sieci proszą klientów o pilny zwrot zabawek.

Schorzenia na które najłatwiej dostać PIP. Świadczenie może wynieść ponad 700 funtów

Najczęściej wsparcie otrzymują osoby z zaburzeniami psychicznymi oraz chorobami układu ruchu. Jednak jednocześnie kluczowa zasada pozostaje niezmienna: PIP nie ocenia choroby, tylko jej skutki.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie