7 milionów funtów na walkę ze szczurami. Dlaczego Glasgow wciąż przegrywa z gryzoniami?

Miało być czysto, bezpiecznie i skutecznie. Tymczasem mimo przeznaczenia około 7 milionów funtów na walkę ze szczurami, ulice Glasgow wciąż zmagają się z rosnącą plagą szczurów. Problem nie tylko nie zniknął. Przeciwnie, w opinii wielu mieszkańców stał się jeszcze bardziej widoczny.

Jak podaje urząd miejski w Glasgow, w 2025 roku odnotowano ponad 12 tysięcy zgłoszeń dotyczących obecności szczurów – zarówno w przestrzeni publicznej, jak i w budynkach mieszkalnych. Rok wcześniej było ich około 10 tysięcy. To wzrost o blisko 20 procent w ciągu zaledwie dwunastu miesięcy.

Przyczyny plagi szczurów w Glasgow

Eksperci zajmujący się deratyzacją podkreślają, że liczba zgłoszeń nie oddaje pełnej skali zjawiska. W miastach przyjmuje się, że na jednego mieszkańca może przypadać od kilku do nawet kilkunastu szczurów. Choć są to szacunki orientacyjne. Przy populacji przekraczającej 600 tysięcy osób oznacza to potencjalnie setki tysięcy, a nawet miliony gryzoni w aglomeracji.

- Advertisement -

Glasgow coraz częściej wymieniane jest jako miasto z jednym z najpoważniejszych problemów szczurzych w całej Wielkiej Brytanii. Wzrost liczby interwencji w zasobach mieszkaniowych był w ostatnich latach wyraźnie wyższy niż średnia krajowa.

Strategia za miliony

Miasto zapowiadało szeroko zakrojoną ofensywę. Plan obejmował zwiększenie częstotliwości sprzątania ulic, dodatkowe patrole kontrolujące dzikie wysypiska, modernizację systemu odbioru odpadów oraz wzmocnienie zespołów zajmujących się zwalczaniem szkodników.

Jak podaje Glasgow City Council, mieszkańcy mogą korzystać z bezpłatnej usługi deratyzacji. Dlatego wystarczy zgłosić problem online lub telefonicznie. Miasto zatrudnia również  dodatkowych pracowników odpowiedzialnych za oczyszczanie ulic i reagowanie na zgłoszenia.

Na papierze wygląda to spójnie. W praktyce – jak twierdzą mieszkańcy – reakcje bywają opóźnione. Natomiast działania punktowe nie rozwiązują problemu systemowo.

Śmieci, infrastruktura i „efekt zaproszenia”

Szczury nie pojawiają się znikąd. Przyciąga je łatwy dostęp do pożywienia i schronienia. W Glasgow problemem pozostaje przepełnienie kontenerów, nielegalne wyrzucanie odpadów oraz zalegające worki ze śmieciami w podwórzach kamienic.

7 milionów funtów na walkę ze szczurami. Dlaczego Glasgow wciąż przegrywa z gryzoniami?
7 milionów funtów na walkę ze szczurami. Dlaczego Glasgow wciąż przegrywa z gryzoniami?
fot. shutterstock.com

Czyszczenie ulic przyniosło częściową poprawę w reprezentacyjnych częściach miasta. Jednak w mniej uczęszczanych dzielnicach mieszkańcy nadal zgłaszają obecność gryzoni w biały dzień. Eksperci wskazują, że jeśli system odbioru odpadów nie działa regularnie i przewidywalnie, populacja szczurów bardzo szybko odbudowuje się po każdej akcji deratyzacyjnej.

W praktyce oznacza to, że nawet intensywne działania szczurołapów i firm zajmujących się zwalczaniem szkodników mają ograniczoną skuteczność. Dlatego, że miasto równolegle nie eliminuje źródła problemu.

Szczurołap na pierwszej linii frontu

Pracownicy zajmujący się deratyzacją przyznają, że interwencji jest coraz więcej. Zgłoszenia dotyczą nie tylko piwnic i zapleczy gastronomicznych. Coraz częściej pochodzą również z mieszkań na parterach, szkół czy terenów zielonych.

Szczury potrafią przegryzać przewody elektryczne, niszczyć izolację i zanieczyszczać przestrzenie wspólne. To nie jest wyłącznie problem estetyczny. Gryzonie mogą przenosić groźne bakterie i pasożyty. Natomiast ich obecność realnie wpływa na komfort i bezpieczeństwo życia.

Dlaczego 7 milionów funtów na walkę ze szczurami nie wystarczyło?

Pytanie nie brzmi już, czy miasto wydaje pieniądze, ale czy wydaje je właściwie. Część komentatorów wskazuje, że środki rozłożono na wiele obszarów. Dlatego działania są rozproszone. Inni podnoszą argument, że problem narastał latami i wymaga długofalowej, konsekwentnej strategii, a nie jednorazowego zastrzyku finansowego.

Prawda jest brutalna: szczury są wyjątkowo odporne, szybko się rozmnażają i doskonale adaptują do środowiska miejskiego. Jeśli miasto nie utrzyma stałej presji poprzez skuteczne zarządzanie odpadami, kontrolę infrastruktury kanalizacyjnej i edukację mieszkańców, populacja będzie wracać.

Jedno jest pewne: 7 milionów funtów na walkę ze szczurami to dużo pieniędzy. Ale w walce ze szczurami sama kwota nie wystarczy. Liczy się konsekwencja, system i determinacja. Bez nich plaga będzie wracać szybciej, niż kolejne budżety znajdą pieniądze na ich zwalczanie.

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Największe problemy najemców mieszkań komunalnych w Londynie

Problemy mieszkań komunalnych w Londynie stały się czymś więcej niż kwestią techniczną. To również problem zaufania między lokatorami a instytucjami odpowiedzialnymi za ich domy.

Nowy premier obniży rachunki za energię. Od kiedy?

W celu złagodzenia wzrostu kosztów utrzymania nowy premier, Andy Burnham, zapowiedział obniżkę podatku VAT na rachunki za energię.

Tych pracowników najbardziej potrzebują w UK. Gdzie najłatwiej znaleźć zatrudnienie?

W ostatnich tygodniach odnotowano znaczny wzrost liczby wakatów na niektórych stanowiskach. Gdzie zatem najłatwiej znaleźć zatrudnienie w UK?

Sierpniowe terminy wypłat Universal Credit i emerytur. Będą zmiany przez Bank Holiday?

Osoby otrzymujące świadczenia zastanawiają się, czy przez sierpniowy Bank Holiday zmienią się terminy wypłat Universal Credit i emerytur.

Andy Burnham nowym premierem Wielkiej Brytanii. Co zmieni nowy lider UK i co to oznacza dla Polaków?

Andy Burnham nowym premierem – początek zmian czy kolejna polityczna obietnica? Czy nowy premier ma szansę coś zmienić, czy też jego plany poprawy rozbiją się o rzeczywistość? Co czeka Polaków mieszkających i pracujących w UK?

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie