Felieton: Strajk Polaków w Londynie 20 sierpnia utopiony w morzu krwi?

Tytuł nieco prowokacyjny. Przyznaję. Na szczęście Wielka Brytania to nie kraj rządzony przez mroczny reżim ciemniaków, gotowych do krwawych represji na samą wzmiankę o społecznych protestach. To miejsce gdzie chętnie mieszkamy i pracujemy, gdzie coraz częściej doceniają nas, Polaków, jako ludzi i pracowników. Ale… niestety, tylko niekiedy.

To „ale” nie jest takie małe. Bolą publicznie stawiane zarzuty, że jeśli jestem Polakiem, to na pewno przyjechałem do Wielkiej Brytanii tylko po to, by doić brytyjski system benefitów. Uwiera odmienne traktowanie w pracy tylko dlatego, że pochodze z Polski. Zaskakuje zakaz posługiwania się językiem polskim w firmach. Strach budzą pełne nienawiści napisy na murach. Właśnie dlatego wśród czytelników Polish Express powstał pomysł strajku.

Fala hejtu już się rozlała

- Advertisement -

Napisaliśmy o tym w „Polish Express” i poddaliśmy ideę dyskusji. Wybuchła z wielką siłą. Komentarze – najpierw setki, póżniej tysiące, potem kolejne materiały, o których zaczeły też pisać inne media, doceniając skalę problemu – złego traktowania Polaków, ciężko pracujących w UK. Czy Polacy powinni strajkować, czy polepszą przez to swą sytuację czy też ją pogorszą? Jak zareagują pracodawcy i czy uda się 20 sierpnia zorganizować nie tylko strajk ale i demonstrację przez Parlamentem w Londynie?

„Polish Express”, z powodu opisywania planowanego strajku, coraz częściej staje się obiektem ataków. Im bliżej 20 sierpnia, tym więcej odbieramy maili z pogróżkami. Stajemy się celem niewybrednych komentarzy zarówno po polsku jak angielsku. Jesteśmy nawet oskarżani o podburzanie do zamieszek, namawianie do rozruchów… Nie damy się jednak zastraszyć, nie boimy się podejmować kontrowersyjnych tematów.

Pytań o strajk przybywa z dnia na dzień. Łącznie z tym, czy ktoś to wszystko organizuje. Wiele osób wypowiada swe poglądy i opinie, ale dotąd nie powstał jeden ośrodek podejmujący decyzje – choćby o której godzinie spotykamy się 20 sierpnia przed Parlamentem. Powtarzam: ja – ani nikt inny z redakcji „Polish Express” – nie organizujemy strajku. To nie rola dziennikarza. My robimy co do nas należy – relacjonujemy wszystko, co dzieje się wokół pomysłu różnie już nazywanego, choćby: „strajk Polaków w Londynie„, strajk Polaków w Anglii„, „strajk imigrantów 20 sierpnia”.

Dotarliśmy do Brytyjczyków z naszymi sprawami

Ta ostatnia nazwa najlepiej chyba oddaje istotę planowanego strajku. Nie chodzi tylko o Polaków. W podobnej sytuacji sa przedstawiciele innych mniejszości, choćby tylko z krajów Europy Wschodniej. Polacy jednak zaczynają się organizować, głośno mówić o tym, co ich boli, uwiera i nie pozwala w pełni cieszyć się – nie ukrywajmy – przeważnie dobrym życiem w Wielkiej Brytanii. Właśnie dlatego – jak sądzę – cele strajku już po części zostały zrealizowane.

Opina publiczna w Anglii, Walii, Szkocji, Irlandii dowiedziała się o niezadowoleniu Polaków. Jasno sformułowane zostały jego przyczyny. Powiedzieliśmy głośno co nam się nie podoba, pokazaliśmy, że stanowimy realną siłę. Czy strajk dojdzie do skutku? Nie wiem; trudno diagnozować przebieg czegoś, co przypomina gigantyczny, społeczny flashmob. Ale już teraz możemy mówić o sukcesie: o strajku napisały wszystkie największe brytyjskie media. Głośnym echem odbił się nie tylko w Polsce, ale i całej Europie.

Czas już chyba wytłumaczyć się z tytułu

Skąd ta krew? To nawiązanie do pomysłu Jerzego Byczyńskiego, który promuje akcję #polishblood i namawia by 20 sierpnia – zamiast strajkować – pójść do centrów krwiodawsta i masowo oddać krew dla brytyjskich szpitali, gdzie bardzo jej potrzebują. Prawnik Jerzy Byczyński nie jest nowicjuszem. W lutym ubiegłego roku współorganizował, wespół z PolishBikers, prostest przeciwko aktom przemocy fizycznej jak i słownej wobec Polaków. Wtedy, przy Downing Street się udało.  Czy 20 sierpnia uda się przed Parlamentem?

Tomasz Kowalski

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Zbliża się kolejna fala upałów do Wielkiej Brytanii

W ten weekend nad Wyspy znowu nadciągnie fala upałów. Warunki jednak nie będą tak wilgotne jak w czasie ostatnich wysokich temperatur.

Londyn w ogniu: sauna w metrze i ulice nagrzane do 60°C

Podczas wczorajszej fali upałów kamery termowizyjne pokazały przerażającą prawdę...

500 funtów mandatu za niesprzątnięcie po psie. Przepisy wchodzą w życie od dzisiaj!

500 funtów mandatu za niesprzątnięcie po psie - od dziś kara nawet w tej wysokości czeka na tych, którzy pozostawią odchody psa na chodniku, w parku czy na wspólnych terenach zielonych.

Co oznacza w praktyce bezpośrednie odzyskiwanie długów DRD (Direct Recovery of Debts) przez HMRC?

Procedura DRD nie polega na natychmiastowym zajęciu pieniędzy. Zanim do tego dojdzie, HMRC musi przejść przez wieloetapowy proces. Jak działa DRD i kiedy urząd może wejść na konto podatnika?

Co można w UK odliczyć od podatku? Niektóre pozycje zaskakują

Co można w UK odliczyć od podatku? Czy wiedziałeś, że możesz wstecznie rozliczyć pracę z domu, opłatę za członkostwo w związku zawodowym a nawet jazdę w ramach pracy na rowerze?

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie