Do zupełnie niecodziennego zdarzenia doszło na plaży Trevaunance w Kornwalii, gdzie do morza wciągnięty został samochód marki BMW. Pojazd wart jest 100 000 funtów, więc teraz jego właściciel będzie miał spory ból głowy.
Samochód wciągnięty przez morską falę
O tym, że samochód marki BMW został porwany przez morską falę, lokalna straż przybrzeżna w St Agnes w Kornwalii została poinformowana w niedzielę nad ranem. Co ciekawe i przerażające zarazem, w środku pojazdu znajdowali się ludzie, i prawdopodobnie to właśnie oni zadzwonili po stosowne służby, żeby te wyciągnęły ich z wody.
Zespół poszukiwawczo-ratowniczy straży przybrzeżnej najpierw zabezpieczył pasażerów, wydobywając ich z unoszącego się na wodzie samochodu, a następnie przystąpił do wyciągania BMW z wody. Nikomu na szczęście nic się nie stało, ale właściciel wartego nawet 100 000 funtów auta ma teraz powody do zmartwienia. BMW nadaje się już pewnie tylko na złom, a firma ubezpieczeniowa może nie zgodzić się na wypłacenie jego właścicielowi odszkodowania za tego typu uszkodzenia. Trudno bowiem sądzić, żeby do całego zdarzenia doszło z winy kogokolwiek innego, niż kierowcy i znajdujących się w pojeździe pasażerów. Auto zaparkowane zostało zdecydowanie zbyt blisko linii brzegowej i chyba nikt nie pomyślał, że wezbrane wody Morza Celtyckiego mogą ruszyć samochód i porwać go z plaży.
Internauci nie mają litości dla pasażerów BMW
O całym zdarzeniu straż przybrzeżna poinformowała na Facebooku, co wzbudziło lawinę negatywnych komentarzy. „Ach, sezon na głupoty nadszedł już na dobre” – napisał jeden z internautów. A inny dodał: „Czy ktoś zapomniał powiedzieć przypływowi, że BMW może parkować, gdzie chce?”. Z kolei jeszcze inny internauta zasugerował, że kierowca BMW znalazł pomysłowy sposób na umycie swojego samochodu, ponieważ w Devon i Kornwalii obowiązuje zakaz korzystania z węży ogrodowych.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:
