Fot. Getty
Zaledwie miesiąc po wyprowadzce z Downing Street, Boris Johnson założył spółkę The Office of Boris Johnson LTD. Spółka nie ma jednak prowadzić działalności komercyjnej, a jej celem będzie wspieranie byłego premiera w jego działalności publicznej.
Boris Johnson, podobnie jak inni byli premierzy Wielkiej Brytanii, ma prawo otrzymać dofinansowanie w wysokości £115 000 rocznie na prowadzenie biura, które pomoże mu kontynuować działalność publiczną. Tego typu dotacja to ukłon społeczeństwa w stronę polityków, którzy kierowali niegdyś sprawami państwa i którzy, z uwagi na swoje doświadczenie oraz osiągnięcia, wciąż mogą posłużyć obecnie rządzącym wsparciem i radą. Pieniądze publiczne mają służyć byłym premierom do pokrycia kosztów prowadzenia biura, natomiast nie są one przeznaczone na finansowanie ich działalności prywatnej lub zadań wypełnianych w ramach aktywności parlamentarnej.
The Office of Boris Johnson LTD
Założenie przez Borisa Johnsona spółki LTD – The Office of Boris Johnson, to wyraźny sygnał, że Boris Johnson nie zamierza rezygnować z działalności publicznej. I to pomimo tego, że z urzędu musiał ustąpić w atmosferze skandalu i pod naciskiem znaczące liczby członków Partii Konserwatywnej. Na razie nie jest natomiast jasne, o jaką kwotę z przysługujących mu £115 000 rocznie wystąpi spółka Borisa Johnsona, ponieważ będzie ona musiała najpierw przedstawić poniesione koszty. Dyrektorem zarządzającym The Office of Boris Johnson została Shelley Williams-Walker – wieloletnia sojuszniczka Borisa Johnsona, która za czasów jego urzędowania na Downing Street 10 pełniła rolę specjalnego doradcy premiera. – The Office of Boris Johnson Ltd będzie wspierało prywatne biuro Borisa Johnsona i będzie podobną strukturą do tych ustanowionych przez byłych premierów – zaznaczył rzecznik Borisa Johnsona.
Na jakie zarobki może liczyć Boris Johnson po rezygnacji ze stanowiska premiera?
Co ciekawe, Boris Johnson będzie mógł znacznie więcej zarobić po odejściu z Downing Street. Eksperci szacują, że były premier w skali roku będzie w stanie zainkasować nawet około £5 mln. Jeszcze przed dymisją Borisa Johnsona, sprawie tej przyjrzał się "The Guardiana", który przypomniał, że pensja premiera wynosiła £155 376 rocznie. Na takie zarobki może liczyć zaledwie 1 proc. najlepiej zarabiających mieszkańców Wielkiej Brytanii, a przecież w przypadku premiera lwią część kosztów utrzymania ponosi także podatnik (na przykład płacąc za jego mieszkanie).
Boris Johnson ma problemy finansowe?
Z nieoficjalnych informacji, do jakich dotarł dziennik „The Guardian” wynika, że Boris Johnson miał w ostatnim czasie opowiadać swoim znajomym i przyjaciołom, że jest u niego „krucho z kasą”. Jaka była tego przyczyna? Cóż, przede wszystkim przyczynił się do tego drugi rozwód premiera i konieczność łożenia na całą gromadkę dzieci. A przed objęciem fotela premiera Johsnon mógł liczyć na znacznie wyższe zarobki – według brytyjskich mediów, gdy pozostawał "szeregowym" posłem, zgarniał ok. £830 000 rocznie za pisanie felietonów i książek, a także z tytułu wystąpień telewizyjnych i przemówień. Tylko za prowadzenie kolumny na łamach "Daily Telegraph" Johnson miał inkasować £250 000 rocznie!
Na ciekawą uwagę pokusił się Tom Bower – jeden z biografów Borisa Johnsona, który powiedział, że niezależnie od tego, czy kłopoty finansowe byłego premiera są realne, czy wyimaginowane, to dwie rzeczy są w jego przypadku pewne. Po pierwsze, Boros Johnson beznadziejnie zarządza swoimi finansami, a po drugie – po opuszczeniu urzędu były premier nie będzie miał problemu z ich zarabianiem. – To dlatego, że tak kiepsko zarządza swoimi finansami, wpadł w tę absurdalną sytuację podczas remontu swojego mieszkania na Downing Street – doprecyzował Bower.
Książki, wywiady – sposobów na zarabianie pieniędzy jest wiele
Eksperci są zgodni, że po odejściu Borisa Johnsona z Downing Street,jego fiananse powinny dostać wiatru w żagle. Giles Edwards, który specjalizuje się w analizie zarobków polityków po ich odejściu z urzędu szacuje, że niedługo po dymisji Boris Johnson wyda książkę ze wspomnieniami z czasów Downing Street 10. To powinno zagwarantować Johnsonowi zarobek w wysokości nawet miliona funtów! Poza tym duże pieniądze można zarobić na wykładach – dla przykładu Theresa May od lipca 2019 roku wzbogaciła się w ten sposób o ponad 2,1 miliona funtów, a przecież Boris Johnson jest o wiele bardziej medialną postacią i może liczyć na wyższe stawki niż była premier. – [Johsnon] będzie mógł zażądać co najmniej 100 000 funtów za przemówienie w Ameryce, Japonii, Chinach i Australii. Z łatwością będzie mógł ich wygłosić od 15 do 20 rocznie – wylicza Andrew Gimson, którego druga biografia Johnsona zostanie opublikowana jesienią tego roku.
Zajrzyj także na naszą stronę główną — polishexpress.co.uk— będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:
