Brytyjczyk wyemigrował do Polski – przeszedł 1.5 tys. km PIESZO!

Kierunek emigracji zwykle biegnie z Polski do Wielkiej Brytanii, ale zupełnie inaczej było w przypadku Gordona Wilsona. Jego historia jest niezwykła, a zaczyna się w Leeds.

Właśnie tam nauczyciel matematyki i zapalony cyrkowiec mieszkał do tej pory wraz z żoną, Polką o imieniu Ela. Razem postanowili się jednak przeprowadzić do ojczyzny kobiety i zamieszkać w Poznaniu. To właśnie w tym miejscu para nie tylko się poznała i zakochała w sobie, ale chciałaby również spędzić resztę życia. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby Gordon z podróży do Polski nie postanowił zrobić przygody swojego życia. Zamiast lecieć samolotem, jak jego małżonka, postanowił… pójść pieszo! I to jeszcze nie wszystko!

Ta dziewczyna może być zaginioną Madeleine McCann!

- Advertisement -

Według Google Maps odległość między dwoma miastami wynosi dokładnie 1409 kilometrów. Kawał drogi, szczególnie jeśli chce się go pokonać wyłącznie za pomocą własnych mięśni. Ale Gordon nie chciał ograniczyć się tylko do przeżycia przygody – jego podróż przez Holandię i Niemcy miała również aspekt charytatywny. Akcja nazwana "marszem dla pokoju i ludzkości" polegała na zbierania pieniędzy "po drodze", które później zostały przekazane fundacji Lions International na pomoc humanitarną dla ofiar kataklizmów.

Podróż Brytyjczyka właśnie dobiegła końca – w poniedziałek wszedł do Poznania, gdzie był witany przez prezydenta miasta. "Witamy w naszym mieście i bardzo się cieszymy, że jest pan już teraz nowym mieszkańcem naszego miasta" – komentował Jacek Jaśkowiak. "Poznań to fantastyczne miasto i rozwija się naprawdę bardzo szybko. Mieszkałem już tu pięć lat temu, ale to, co widać teraz, to już zupełnie inne miasto – z wieloma nowymi inwestycjami, nowymi biznesami" – mówił z kolei Wilson.

Polacy NIE chcą już wyjeżdżać – tak niskiego wskaźnika imigracji nie było od lat!

Najbardziej ucieszona z pojawienia się Brytyjczyka jest rzecz jasna Ela. Kobieta wreszcie może nacieszyć się swoim mężem i odetchnąć z ulgą. Nie ukrywa, że momentami bała się o swojego partnera. Wielokrotnie dzwoniła do niego i namawiał do tego, że podwiezie samochodem. Jej mąż był jednak nieugięty w swoim postanowieniu i nie skorzystał z oferty. Co za love story!

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Jakie zmiany w pomocy socjalnej zapowiada Burnham?

Jednym z najważniejszych celów reformy będzie ograniczenie sytuacji, w których osoby starsze i ich rodziny są zmuszone sprzedawać domy lub oszczędności całego życia, aby sfinansować pobyt w domu opieki.

Przyjeżdżasz z Wielkiej Brytanii do Polski? To dobry moment, żeby zadbać o zdrowie

Wielu Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii regularnie odwiedza Polskę...

Czarna skrzynka w samochodzie – utrapienie czy szansa dla kierowcy?

Systemy monitorujące styl jazdy, tzw. czarne skrzynki, analizują parametry takie jak prędkość i przyspieszenie. Pozornie przydatne bywają zmorą kierowców.

Fiskus nie śpi. Kiedy Polski Urząd Skarbowy i HMRC wymieniają się informacjami o podatnikach?

HMRC słynie z bezkompromisowego podejścia do egzekwowania podatków od dochodów swoich rezydentów osiąganych na całym świecie. Rezydent podatkowy Wielkiej Brytanii ma obowiązek zgłosić w HMRC każdy dochód uzyskany w Polsce

HMRC ostrzega rodziców. Mogą być zmuszeni do zwrotu zasiłku na dziecko

HMRC wydało ostrzeżenie dla rodziców, których zarobki przekraczają określoną kwotę. Okazało się, że mogą być zmuszeni do zwrotu zasiłku na dziecko.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie