W Wielkiej Brytanii trwa szybka transformacja sposobu walki z kradzieżami sklepowymi. Nowe przepisy oraz rozwój technologii sprawiły, że coraz więcej sklepów sięga po systemy oparte na sztucznej inteligencji. Jak kamery z AI łapią złodziei i na czym polega ten system?
Bezpieczeństwo w handlu detalicznym wchodzi w nową fazę. Tradycyjna ochrona ustępuje miejsca automatycznemu monitoringowi i analizie zachowań klientów.
Co zmieniło nowe prawo?
Kluczową zmianą jest wejście w życie przepisów w ramach Crime and Policing Act 2026, które znacząco zaostrzyły podejście do kradzieży sklepowych. Najważniejsza zmiana polega na zniesieniu rozróżnienia na tzw. „drobne kradzieże” o niskiej wartości i poważniejsze przestępstwa.
W praktyce oznacza to, że kradzież towaru o niewielkiej wartości nie jest już traktowana jako wykroczenie „drugiej kategorii”. Każdy przypadek kradzieży może być teraz ścigany z pełną surowością prawa. I to niezależnie od wartości skradzionego przedmiotu.
Celem zmian jest ograniczenie rosnącej liczby kradzieży „okazjonalnych”. Te w ostatnich latach są coraz bardziej powszechne w sklepach detalicznych.
Kamery z AI łapią złodziei – jak działają nowe systemy
Równolegle do zmian prawnych sklepy w Wielkiej Brytanii zaczęły masowo wdrażać systemy monitoringu oparte na sztucznej inteligencji. Obecnie korzysta z nich już ponad 100 dużych sieci handlowych.
Nowoczesne kamery nie tylko rejestrują obraz, ale analizują go w czasie rzeczywistym. Systemy AI potrafią śledzić konkretny produkt od momentu zdjęcia go z półki aż do jego ukrycia – na przykład w kieszeni, torbie czy ubraniu. Algorytmy rozpoznają nietypowe zachowania. “Wyłapują” długotrwałe przebywanie w jednym miejscu, częste rozglądanie się czy próby zasłaniania przedmiotów.
Jeśli system uzna zachowanie za podejrzane, może automatycznie wysłać alert do pracowników ochrony lub kierownika sklepu. W niektórych przypadkach systemy są też połączone z bazami danych osób wcześniej podejrzewanych o kradzieże. To pozwala na szybszą reakcję personelu.
Kamery z AI łapią złodziei – dlaczego sklepy sięgają po technologię
Według przedstawicieli firm ochroniarskich głównym problemem w handlu detalicznym stały się tzw. „kradzieże okazjonalne”. Chodzi o sytuacje, w których klienci spontanicznie zabierają drobne przedmioty bez płacenia, często zakładając niskie ryzyko konsekwencji.
Branża podkreśla, że większość strat nie powstaje przy kasie, ale wcześniej – w strefie samoobsługowej, gdzie klient ma pełny dostęp do towaru. W odpowiedzi sklepy zaczęły inwestować w systemy, które mają działać prewencyjnie, zanim dojdzie do samej kradzieży.

fot. shutterstock.com
Według szacunków branżowych koszty kradzieży i zabezpieczeń wpływają na ceny produktów – przeciętny brytyjski konsument może pośrednio ponosić nawet kilkadziesiąt funtów rocznie z tego tytułu.
Między bezpieczeństwem a prywatnością
Wprowadzenie sztucznej inteligencji do sklepów wywołuje również dyskusję o granicach inwigilacji. Krytycy zwracają uwagę, że systemy analizujące zachowanie klientów mogą prowadzić do błędnych interpretacji i nadmiernego nadzoru osób, które nie popełniły żadnego wykroczenia.
Zwolennicy technologii argumentują jednak, że jej celem nie jest masowa kontrola klientów, lecz skuteczne ograniczenie strat i wsparcie pracowników ochrony, którzy dotąd musieli reagować wyłącznie „na żywo”.
Kamery z AI łapią złodziei – nowy standard w handlu detalicznym
Połączenie zaostrzonych przepisów i rozwoju technologii sprawia, że handel detaliczny w Wielkiej Brytanii zmienia się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Systemy AI stają się stałym elementem infrastruktury sklepów, a ich rola w wykrywaniu kradzieży będzie prawdopodobnie rosła.
W efekcie sklepy przechodzą z modelu reaktywnego – reagowania po fakcie – do modelu prewencyjnego. Dlatego sztuczna inteligencja wykryje ryzyko zanim dojdzie do straty.

