Kirk Stevens myślał, że zacznie ze swoją dziewczyną wygodne życie, kiedy wygrała na loterii 3,6 mln funtów (10 000 funtów miesięcznie przez 30 lat). Niestety sprawy nie potoczyły się po jego myśli i 40-letnia dziewczyna nie tylko zerwała z nim, ale także przeprowadziła się do nowego domu wartego 500 000 funtów i odcięła go od „dodatku”, który dała mu wcześniej z jackpota.
Brytyjce udało się odejść z gotówką, mimo tego, że wygrała po tym, jak podobno Kirk zachęcał ją do płacenia 25 funtów tygodniowo na Lotto zamiast na czynszu dla niego, kiedy jeszcze mieszkali razem w jego domu. Para trafiła na pierwsze strony gazet w marcu ubiegłego roku, gdy Laura nagrodę Lotto Set For Life i założyła firmę zajmującą się „polowaniem na duchy”. Symboliczny czek, z którym para pozowała razem do zdjęć wypisany był na ich oboje.
Wygrana w Lotto i rozstanie
Zrozpaczony Kirk powiedział „The Sun” o tym, jak został rzucony 18 miesięcy po wygranej. Mężczyzna skarży się tabloidowi:
– Laura powiedziała mi, że, jeśli wygramy, będziemy wieść luksusowe życie. Teraz jej nie ma. Wyciągnęła wtyczkę i wzięła wszystko. Chce nawet wziąć nasze dwa psy.
Kirk, inżynier Rolls-Royce’a, poznał Laurę w 2018 roku przez przyjaciela. Szybko zamieszkali razem w jego domu z trzema sypialniami w Hucknall w Nottinghamshire wartym 240 000 funtów. Mężczyzna twierdzi, że nie prosił ją nawet o „pensa” w ramach czynszu, kiedy zaproponowała, że będzie mu płacić, i powiedział jej o loterii. Jak teraz twierdzi:
– Wydawała około 25 funtów tygodniowo i powiedziała mi, że, jeśli wygramy, będziemy z tego żyli oboje.
Laura nadal grała na loterii, gdy znalazła pracę w firmie kurierskiej i zignorowała nawet wiadomość od Lotto, w której informowano ją o wygranej. Kiedy jednak zdała sobie sprawę z wielkości jackpota, natychmiast rzuciła pracę i kupiła Porsche Cayenne.
Kirk, który kupił pierścionek i planował poślubić Laurę po tym, jak poprosił jej rodziców o zgodę, powiedział, że dalej „częściowo dzielili się” pieniędzmi i planowali „wspólnie kupować nieruchomości i budować imperium”.
Ich interes polegający na polowaniu na duchy wystartował i Laura montowała filmy z poszukiwań, podczas gdy Kirk za dnia pracował dla Rolls-Royce'a w Derby.
Kirk powiedział jednak: „Czułem, że Laura niechętnie się zaangażowała w związek i że pieniądze były częścią problemu”.
Dodał, że nigdy nie czuł się na tyle bezpieczny, by porzucić swoją codzienną pracę, a Laura dawała mu tylko 1000 funtów miesięcznie z wygranej, co, jak powiedziała, uważa za czynsz.
W czerwcu zerwała z nim po tym, jak wzięli udział w ślubie przyjaciela w Bristolu, a kiedy dom, który mieli razem kupić, był gotowy, Laura wprowadziła się do niego sama i przestała płacić mu tysiąc funtów miesięcznie.
Kirk powiedział:
– Po prostu powiedziała mi, że nie chce już ze mną być. Nasz związek się pogorszył, ale nie spodziewałem się rozstania.
Wygrana przepadła
Camelot poinformował, że pomimo tego, iż imiona Kirka i Laury widniały razem na czeku zwycięzcy, była to 'podróbka' wykorzystywana do rozgłosu. Camelot powiedział, że wszystkie wygrane w Lotto są wypłacane jednej osobie, a konto, któremu przypadła wygrana, należało do Laury.
Laura odmówiła komentarza dla "The Sun".
Kirk z kolei zaczął błagać o pieniądze z wygranej:
– Chcę tylko 10%. Jeśli nadal będzie mi płacić 1000 funtów miesięcznie, z radością odejdę. Ona nawet tego nie zauważy.
