Z powodu coraz większego ryzyka pożarów lasów pojawił się apel dotyczący zakazu grillowania w UK. Wielu posłów dołączyło do rolników, właścicieli ziemskich i strażaków wzywając do wprowadzenia zakazu.
Rolnicy, strażacy i właściciele ziemscy zaapelowali do rządu o wprowadzenie tymczasowego zakazu grillowania w UK, szczególnie z wykorzystaniem grilli jednorazowych. Apel popierają Liberalni Demokracie a także wielu parlamentarzystów z Partii Pracy.
Wejdzie zakaz grillowania w UK?
Obecnie Wielka Brytania zmaga się z upałami i suszą, pomimo opadów deszczu w niektórych regionach. W tym roku pożary lasów dotknęły wszystkie regiony Wielkiej Brytanii, szacuje się, że spłonęło ponad 20 000 hektarów (50 000 akrów).
W tym tygodniu pożary wybuchły w dolinie Rhondda w Walii, a w zeszłym tygodniu w górach Cairngorms w Szkocji. Pożar w Suffolk wybuchł w odległości kilku mil od elektrowni jądrowej Sizewell B.
Tak naprawdę pożary w UK trwają od miesięcy. Dotknęły też góry Mourne w Irlandii Północnej, obszary w pobliżu Aberdeen i Brecon, Park Narodowy Beacons w Walii.
Wiceprezes Krajowego Związku Rolników (National Farmers Union), Paul Tompkins, powiedział, że pożary lasów są pilnym problemem, ponieważ rolnicy liczą koszty utraconych lub słabych plonów spowodowanych rekordowymi falami upałów, spotęgowanymi kryzysem klimatycznym w ciągu ostatnich trzech miesięcy. A także najgorszą suszą w wielu regionach od 1976 roku. Warunki te sprawiły, że roślinność jest znacznie bardziej podatna na zapłon w wyniku nieostrożności lub celowego podpalenia.
Tompkins powiedział: „Zabłąkana zapałka lub iskra, a miesiące ciężkiej pracy mogą zostać zniweczone w ciągu kilku minut. Uprawy i zbiory zrujnowane, niezbędne maszyny i infrastruktura uszkodzone, a zwierzęta gospodarskie narażone na poważne ryzyko. Poza natychmiastowymi stratami, mogą wystąpić długoterminowe konsekwencje dla zdrowia gleby, produktywności użytków zielonych i zaufania gospodarstw rolnych, które i tak już borykają się z poważną presją”.
Tompkins wezwał sprzedawców detalicznych do wycofania ze sprzedaży jednorazowych grilli. A władze lokalne do wydania nakazów ochrony przestrzeni publicznej, zakazujących rozpalania grilli, ognisk i kuchenek kempingowych.

Niewłaściwa gospodarka leśna zwiększyła ryzyko pożarów lasów
Coraz więcej ekspertów zwraca uwagę na problem związany z gospodarką leśną opartą nie na dobrostanie przyrody, ale na zysku. Powszechne monokultury sosnowe lub świerkowe są ekstremalnie podatne na pożary i zaburzają naturalny ekosystem (z natury bardziej odporny na ogień). Zarówno igliwie jak i żywica działają w przypadku lasów jednogatunkowych (sosnowych i świerkowych) jak łatwopalne paliwo.
W lasach hodowlanych, które mają przynosić dochód, brakuje różnorodności gatunkowej. Dodatkowo powszechne sosny i świerki mają płytki system korzeniowy, co tylko ułatwia szybkie rozprzestrzenianie się ognia.
O tym, że „monokultura szkodzi” możemy przeczytać także na stronie rządowej. Taki wniosek nasuwają badania naukowców z Polski i Niemiec, które opublikowano w Journal of Environmental Management.
Na gov.pl czytamy: „Dane paleoekologiczne ukazały, iż las mieszany, jaki występował przed wprowadzeniem monokultury, był bardziej odporny i mniej narażony na pożary, niż las posadzony. Ponadto „częstsze występowanie pożarów ma też związek z przekształceniami terenu – m.in. z melioracjami, które miały miejsce przez ostatnie 200 lat.”
Co ciekawe – w Wielkiej Brytanii wprowadzono reintrodukcję bobrów w niektórych rzekach. To z kolei zwiększyło zdolność okolicznych terenów do magazynowania wody i pomogło uniknąć najgorszych skutków suszy.
