Fot. Getty
Brytyjczycy pogrążyli się w żałobie po śmierci królowej Elżbiety II i wielu z nich postanowiło oddać ostatni hołd swojej najdłużej panującej monarchini, przechodząc w pobliżu jej trumny w Edynburgu lub Londynie. 43-letnia Elizabeth Sabey tak się przejęła śmiercią królowej, że pod trumną zjawiła się w katedrze św. Idziego aż osiem razy w ciągu 24 godzin.
43-letnia misjonarka Elizabeth Sabey mówi wprost, że królowa Elżbieta II inspirowała ją nie tylko jako władczyni, ale też jako gorliwa chrześcijańska, która miała silne poczucie obowiązku wobec Boga. Z tego też względu Brytyjka postanowiła oddać hołd zmarłej 8 września monarchini tyle razy, ile dała radę w ciągu 24 godzin, a udało jej się to ostatecznie aż osiem razy. Sabey przybyła pod katedrę św. Idziego w poniedziałek o godz. 17, gdzie spędziła całą noc w kolejce. Następnie Brytyjka zaczęła poruszać się wraz z tłumem, a ponieważ nad ranem kolejka nieco się skróciła, to udało jej się zawitać do wnętrza świątyni aż osiem razy. – Teraz jestem na nogach, ale w rzeczywistości wiele razy się kładłam i ludzie musieli co jakiś czas mnie budzić – powiedziała Sabey dziennikarzowi „The Daily Telegraph”. I dodała: – Zwłaszcza za drugim i trzecim razem walnęłam w kimono i dosłownie poszłam spać, a ludzie w kolejce stali się dla mnie niemal jak członkowie mojej małej rodziny. To jedyne w swoim rodzaju doświadczenie (…). Nie sądzę, że to przypadek, że [królowa] zmarła w Szkocji, czuję, że to wszystko było zaaranżowane tam na górze… Po prostu myślę, że tak właśnie miało być.
Ludzie przerywają swoje obowiązki, by oddać hołd królowej Elżbiecie II
Historia Elizabeth Sabey pokazuje, jak wielu poddanych było związanych z królową Elżbietą II i jak teraz przerywają oni swoje codzienne obowiązki, by móc pożegnać swoją monarchinię i oddać jej ostatni hołd. Po tym, jak Sabey usłyszała wiadomość o śmierci królowej na Isle of Lewis na Hebrydach Zewnętrznych, udała się do stolicy, aby złożyć jej hołd, wraz z psem-zabawką o imieniu Wilson. Elizabeth, która pracowała jako misjonarka w Kambodży, planowała pozostać w Edynburgu do końca dnia, czyli do momentu zabrania trumny z ciałem królowej do Londynu.

