Podczas swojego przemówienia na konferencji konserwatystów David Cameron obiecał, że zamierza zachęcić deweloperów do wybudowania większej ilości mieszkań dla osób, które kupują je po raz pierwszy.
David Cameron obiecał, że w czasie swojej (ostatniej już) kadencji zamierza polepszyć sytuację osób, których obecnie nie stać na zakup mieszkania, przez zachęcenie prywatnych deweloperów do wybudowania 200,000 mieszkań. Plan jest ambitny i tak naprawdę zakłada zmianę dotyczącą młodych mieszkańców Wysp, którzy mieliby przestać być już „pokoleniem wynajmujących” i mieliby się przekształcić w „pokolenie kupujących”.
Premier ma nadzieje, że jego propozycje „odblokują” rynek nieruchomości, na którym panuje obecnie kryzys, gdyż ceny mieszkań tak poszybowały w górę, że na własne lokum nie stać przeciętnego Brytyjczyka. „Od lat politycy mówią o budowie mieszkań w dostępnych cenach, jednak obietnice te okazały się zwodnicze. Dostępność ta dotyczyła jedynie cen wynajmu. Ludzie potrzebują jednak domów, które będą mieć na własność.
Kiedy pokolenie ciężko pracujących 20 i 30-letnich mężczyzn i kobiet budzi się każdego ranka w swoich pokojach, które zajmowali jeszcze w dzieciństwie, to nadszedł czas, w którym politycy powinni się obudzić. Musimy odbyć walkę o budowę mieszkań” – powiedział w czasie swojego przemówienia Cameron. Pierwszym krokiem do zmian będzie zdefiniowanie na nowo „dostępności mieszkań”, w których nie byłby brany pod uwagę wynajem, ale także zakup domów.
