Cierpisz na tę przypadłość? Pracodawca nie może z tego powodu zmusić pracownika do punktualnego stawiania się w pracy

Od dawna wiemy, że osoby cierpiące na dysleksję mogą wnioskować o łagodniejsze ocenianie swoich prac na egzaminach pisemnych ze względu na popełnianie błędów, które nie wynikają z ich nieuctwa lub niedbalstwa. Teraz jednak sąd w pracy w Nottingham orzekł także, że pracownicy, u których stwierdzono dysleksję, nie powinni być zmuszani do punktualnego stawiania się w pracy. 

Dysleksja – czym właściwie jest?

W najbardziej potocznym rozumieniu dysleksja kojarzy nam się z popełnianiem różnego typu błędów ortograficznych, stylistycznych i gramatycznych, które nie wynikają z ani z nieprzykładania się do nauki, ani z niedbalstwa. Poza tym do charakterystycznych wyróżników dysleksji zalicza się też brzydki charakter pisma, zapisywanie liter od prawej do lewej strony, przekręcanie słów i przestawianie w nich liter. 

Jak jednak dysleksja manifestuje się w dorosłym życiu? Cóż, przede wszystkim poprzez zachowania, które na pierwszy rzut oka mogą się wydawać zwykłym niedbalstwem czy też ignorancją. Mogą to być m.in. problemy z orientacją kierunkową (notoryczne mylenie prawej i lewej strony), problem ze skupieniem uwagi, zaburzenia pamięci, niesprawność ruchowa i manualna, problem z wiązaniem butów, używaniem sztućców, czy nawet z jazdą na rowerze. 

- Advertisement -

Dysleksja w miejscu pracy – czy może być podstawą do łagodniejszego traktowania pracownika przez pracodawcę?

Najnowszy wyrok sądu pracy w Nottingham udowadnia, że dysleksja może być też podstawą do łagodniejszego traktowania pracownika przez pracodawcę. Skład sędziowski pod przewodnictwem Rachel Broughton uznał, że Raymond Joseph Bryce ze Stafford, West Midlands, miał prawo spóźniać się do pracy z uwagi na dysleksję, która utrudniała mu wczesne wstawanie, planowanie obowiązków z wyprzedzeniem i prawidłowe odczytywanie godziny na zegarku. Brytyjczyk rozpoczął pracę zmianową dla prywatnej firmy ochroniarskiej w grudniu 2020 roku w ośrodku Derby Royal Infirmary w Derby. Jednak już w ciągu pierwszych trzech tygodni od momentu rozpoczęcia pracy, mężczyzna aż trzy razy spóźnił się na swoją zmianę. – Z moją niepełnosprawnością zawsze się spóźnię. Nie spóźniam się celowo. Staram się być na czas, [ale] bez względu na to, jak to zaplanuję, to się nie powiedzie. Spóźnię się na własny pogrzeb. Spóźniam się na wszystko. Nie przewiduję niebezpieczeństw… Jestem jak królik w świetle reflektorów – zeznał przed sądem mężczyzna. 

Dysleksja utrudnia wstanie z łóżka

Raymond Joseph Bryce wyjaśnił przed sądem, że przez swoją dysleksję często źle odczytuje liczby na swoim cyfrowym budziku. W związku z tym mężczyźnie wydaje się, że ma więcej czasu, niż to jest w rzeczywistości. Ale Brytyjczyk nie tylko z trudem wstawał na pierwsze zmiany, bo dodatkowo także przez długie godziny pracy czuł się zwyczajnie bardzo zmęczony i „przytłoczony”.

Trzeba też jednak zaznaczyć, że Bryce cierpi dodatkowo na zespół Aspergera, co potęguje wiele przykrych dolegliwości związanych z dysleksją. I choć mężczyzna stara się trzymać „rutyny” – regularnych godzin pracy i snu, to gdy zdarzy się, że zostanie ona zaburzona, to cierpi z powodu poważnych lęków. 

 

 

 

Pracownik nie może być dyskryminowany z powodu dysleksji

Skład sędziowski w Nottingham uwierzył, że dysleksja mocno utrudniała Raymondowi Josephowi Bryce'owi wykonywanie codziennych obowiązków i wydał przychylny dla niego wyrok. Sędziowie orzekli, że firma ochroniarska mogła pójść mężczyźnie na rękę i na przykład uwzględnić jego prośbę dotyczącą „elastycznych godzin pracy” i swobody pojawiania się na zmianie od 15 do 30 minut później, w razie potrzeby pracy w innym miejscu. 

– Dochodzimy do wniosku, że niepełnosprawność [pana Bryce'a] miała szereg długoterminowych skutków dla jego normalnego, codziennego funkcjonowania. [Pan Bryce] był opóźniony w nauce czytania, pisania i rozumienia informacji. [Pan Bryce] czasami błędnie odczytuje godziny, na przykład godziny na swoim zegarku cyfrowym. (…) [Powód] ma trudności z odczytaniem liczb i czasami może je błędnie odczytać, co może mieć wpływ na jego punktualność. [Pan Bryce] ma ograniczoną zdolność do trzymania się rozkładu jazdy i planowania, uwzględniając potencjalne czynniki takie jak ruch uliczny i warunki pogodowe, w związku z czym często nie jest w stanie przybyć na czas na spotkanie. (…) Problemy, jakie [Pan Bryce] miał z terminowością i umiejętnością planowania, miały więcej niż trywialny wpływ na to, jak został potraktowany. Uważamy, że w rzeczywistości był to główny powód decyzji o nieoferowaniu mu więcej zmian – argumentowała sędzia Broughton. 

 

Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!

Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:

44-letni pasażer zmarł w trakcie lotu do Szkocji. Załoga desperacko starała się go uratować

Jakich produktów najbardziej brakuje w Polsce po powrocie z UK?

Rodzice pobierający Universal Credit mają otrzymać większą pomoc na dziecko

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Zobacz także

Mieszkanie z councilu w Wielkiej Brytanii. Kto może aplikować i jak to zrobić?

Mieszkanie z councilu, czyli po prostu mieszkanie socjalne, to...

Jak zdobyć holenderskie obywatelstwo. Kto może je uzyskać?

Obcokrajowcy mieszkający w Holandii od kilku lat, mogą ubiegać się o holenderskie obywatelstwo (Nederlandse nationaliteit).

W jakich sytuacjach landlord powinien opłacać council tax?

Kto płaci council tax — osoba wynajmująca dom lub...

Godziny pracy w Holandii i związane z nimi przepisy

Zastanawiasz się, czy pracujesz na cały etat, czy na...

„Były momenty, kiedy nie chciałem już żyć” – Inspirująca historia walki z uzależnieniem

Uzależnienie od alkoholu i narkotyków zabrało mu rodzinę, dom i pracę. Poznaj historię człowieka, który dzięki C.A. odzyskał swoje życie.

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Likwidacja stałych opłat w rachunkach za gaz. Zyskają miliony gospodarstw

Kanclerz skarbu zapowiedział, że zwróci się do regulatora rynku energii, Ofgem, o usunięcie stałych opłat za gaz.

Tragiczne skutki sztormu Boelo. Dwie osoby zginęły

W niedzielę w wyniku uderzenia sztormu Boelo w Wyspy, zginęli dwaj mężczyźni. Z kolei 90 tys. domów zostało odciętych od prądu.

Zaczął się armagedon! Odwołane loty i tysiące domów bez prądu przez sztorm Austen

Sztorm Austen uderzył w Wielką Brytanię. Obecnie wiatr wieje z prędkością do 130 km/h. Odwołano loty, kursy promów i zamknięto szkoły.

Nie działają setki stron internetowych przychodni w UK. Znamy szczegóły

Od rana setki pacjentów nie mogą wejść na strony...

Co kryje się w walijskim garnku? Polka odkrywa zapomniane smaki i tradycje

Od ponad 20 lat mieszka w Zjednoczonych Emiratach Arabskich,...

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie