Lato kojarzy się z zapachem grillowanego mięsa w ogrodzie, kolejkami na lotniskach, pierwszymi promieniami słońca po miesiącach szarości i… dźwiękiem wiertarki o 7.59 rano. O której można rozpocząć remont, aby sąsiedzi nie mieli powodów, by się na nas poskarżyć?
Gdy temperatura sprzyja chodzeniu na krótki rękaw, na Wyspach rusza narodowy sport sezonowy – remont mieszkania. Jedni malują elewacje, inni wymieniają dachy. Budowlańcy często zaczynają dzień wcześniej niż budzik sąsiadów.
O 8 rano można rozpocząć remont mieszkania
W Wielkiej Brytanii nie istnieje jeden ogólnokrajowy przepis określający, od której godziny można rozpocząć hałaśliwe prace budowlane. Wszystko opiera się na lokalnym prawie ustalanym przez councile. One na podstawie ustawy Control of Pollution Act 1974 mogą ograniczać uciążliwy hałas w określonych godzinach. Mieszkańca Londynu mogą dotyczyć inne zasady niż kogoś mieszkającego w Hartlepool czy Birmingham.
Mimo lokalnych różnic w większości regionów obowiązuje podobny schemat. Najczęściej hałaśliwe prace budowlane prowadzi się:
- od 8.00 do 18.00 od poniedziałku do piątku,
- od 8.00 do 13.00 lub 14.00 w soboty,
- w niedziele i Bank Holidays obowiązuje zazwyczaj zakaz głośnych robót.
Co ciekawe, council’e przeważnie dopuszczają wcześniejsze pojawienie się pracowników na miejscu budowy. Ekipa może więc przyjechać przed oficjalną godziną rozpoczęcia prac, ale hałas powinien być ograniczony do minimum.
Kiedy remont staje się „hałaśliwy”?
Słowo „hałaśliwe” nie odnosi się do samego przebywania ekipy na posesji czy spokojnych prac wykończeniowych, lecz do sytuacji, w której w ruch idą elektronarzędzia, piły elektryczne, mieszarki do cementu albo rusztowania.

Do najbardziej uciążliwych prac zalicza się wiercenie, kucie ścian, cięcie materiałów budowlanych oraz dostawy realizowane ciężarówkami wyposażonymi w charakterystyczne sygnały cofania.
Wycieki nie poczekają do ósmej
Nie każda głośna praca wykonywana poza standardowymi godzinami oznacza łamanie prawa. Wyjątkiem są sytuacje awaryjne – naprawy instalacji gazowych czy usuwanie wycieków. Wtedy ekipy mogą pracować nawet w nocy lub bardzo wcześnie. Owszem, trudno cieszyć się z hałasu o piątej nad ranem, niemniej perspektywa zalanego domu albo ulatniającego się gazu zwykle o 180 stopni zmienia punkt widzenia.
5 zmian w prawie budowlanym. Czy są receptą na kryzys mieszkaniowy?
Co zrobić, gdy remont zamienia nam życie w koszmar?
Najpierw należy porozmawiać z wykonawcą lub sąsiadem. Czasem problem wynika po prostu z braku świadomości albo zwykłej ignorancji, którą da się jeszcze opanować bez udziału urzędników.
Jeśli jednak sytuacja się powtarza, sprawę można zgłosić do lokalnego councilu. Władze mają prawo przeprowadzić kontrolę, ocenić skalę naruszeń, a nawet wydać formalny nakaz ograniczenia lub wstrzymania prac.

