Fot. Getty
W dobie drastycznie rosnących cen żywności, paliwa i energii, zakupienie sześciu drzew za kwotę £174 000 wydaje się zgoła nietrafionym pomysłem. Council Blackpool broni jednak tej inwestycji, argumentując, że drzewa pojawiły się w centrum miasta w ramach rządowego grantu.
Rada miasta Blackpool zdecydowała się posadzić sześć drzew przy ulicy Edward Street za kwotę £4 400, a kolejne £170 000 przeznaczyła na system utrzymania drzew przy życiu. Oburzony całą sytuacją, konserwatywny radny Gerard Walsh, który wystąpił do councilu z prośbą o podanie kwoty inwestycji w ramach prawa do informacji publicznej (ang. Freedom of Information, FOI), zakwestionował zasadność takiego działania radnych. – Biorąc pod uwagę obecny kryzys związany z rosnącymi kosztami życia, pytam, czy politykom Partii Pracy wydaje się to opłacalne? – zapytał na posiedzeniu radnych.
Radni Blackpool bronią kontrowersyjnej decyzji
Jednak odpowiedź Lynn Williams – przewodniczącej laburzystów w lokalnym councilu, była jednoznaczna. Radni zdecydowali się na taką inwestycję, ponieważ pieniądze na jej sfinansowanie pochodziły z rządowego grantu. Fundusz, z którego radni postarali się o dotację, w kwocie £7 mln, miał na celu jakościową poprawę centrów miast m.in. poprzez nasadzanie w nich zieleni. – Czy chce pan powiedzieć, że nie chce pan, abyśmy składali wnioski do pana rządu o przyznanie nam pieniędzy z tych programów? Myślę, że Blackpool zasługuje na najlepszą technologię, aby zapewnić nam wspaniałą uliczną atmosferę – odpowiedziała Williams.
