Czy warto w najbliższym czasie wrócić do Polski? Tak drogo nad Wisłą nie było od ćwierćwiecza

Fot. Getty

Każdy, kto rozważał w najbliższym czasie powrót do Polski z zagranicy, musi łapać się za głowę. Bo choć inflacja to obecnie zjawisko globalne, to to, co dzieje się nad Wisłą, jest znacząco bardziej niepokojące. 

Inflacja w Polsce znów podskoczyła. O ile?

Czy warto jest obecnie wracać do Polski z zagranicy? Cóż, odpowiedź nigdy nie jest w tym względzie jednoznaczna. Jeśli motywem przewodnim w sprawie powrotu do kraju, jest głęboka za nim tęsknota, a także smutek odczuwany w związku z rozłąką z rodziną i przyjaciółmi, to oczywiście, że warto wrócić nad Wisłę. Ale jeśli tęsknota nie do wytrzymania za krajem i bliskimi nie jest głównym powodem rozważań na temat powrotu do Polski na stałe, to warto jest się nad tym jeszcze kilkukrotnie zastanowić. Dlaczego? Dlatego, że inflacja w Polsce właśnie osiągnęła poziom 17,9 proc. w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku, czyli najwyższy od ćwierćwiecza. Tym, którzy pamiętają inflację z lat 90-tych, tak wysoki wskaźnik cen dóbr i usług podany przez Główny Urząd Statystyczny może się wydawać realnym „deja vu”, a tym, którzy go nie pamiętają, może się jawić jako zupełnie im nieznany armagedon. W porównaniu do września inflacja w Polsce podskoczyła o 0,7 proc., a łączny wskaźnik cen na poziomie 17,9 proc r/r oznacza najwyższą inflację od grudnia 1996 r. 

- Advertisement -

 

 

Wysoka inflacja w Polsce – zdziwieni?

Jednak nikt, kto bacznie obserwuje sytuację gospodarczą w Polsce, nie będzie specjalnie  zdziwiony najnowszym komunikatem GUS-u. Po wyższym, niż zakładano, wzroście inflacji we wrześniu r/r/, ekonomiści spodziewali się odczytu na poziomie około 18 proc.  – Prognozujemy, że inflacja w październiku, mówiąc w przybliżeniu, przekroczy poziom 18 proc. – powiedział na łamach Polskiej Agenci Prasowej i jeszcze przed publikacją najnowszych danych przez GUS Piotr Bartkiewicz, ekonomista Banku Pekao. I dodał: – Trzeba oczekiwać, że inflacja będzie „tykać” o ok. 1 pkt. proc. co miesiąc. Szczyt inflacji będzie zapewne w lutym, kiedy wyraźnie przekroczy ona 21 proc. I z taką dwucyfrową inflacją pozostaniemy praktycznie do końca roku, może w listopadzie inflacja zejdzie poniżej 10 proc.

 

 

 

Inflacja w Polsce – co zdrożało najbardziej?

Ogólnie rzecz biorąc wskaźnik cen dóbr i usług w Polsce wzrósł w październiku o 17,9 proc r/r, ale niektóre towary zdrożały bardziej od innych. Z danych opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny wynika, że żywność i napoje zdrożały w tym czasie o 21,9 proc. rok do roku (2,7 proc. miesiąc do miesiąca), paliwa dla osób prywatnych – o 19,5 proc. (4,1 proc. m/m), a nośniki energii o 41,7 proc. (2 proc. m/m). Jak zaznaczył na Twitterze Sławomir Dudek, główny ekonomista Fundacji FOR, „skumulowana inflacja bazowa (czyli bez cen, na które mają wpływ czynniki zewnętrzne – paliw, energii, gazu, żywności) od początku 2020 r. wzrosła o ponad 21 proc. Inni eksperci wskazują z kolei na bolesny powrót do przeszłości. Przez ostatnie dwie dekady lat inflacja CPI w Polsce utrzymywała się na stosunkowo niskim poziomie, nie przekraczając 5 proc. Ceny rzez jasna rosły, ale w sposób stabilny i przewidywalny. Stabilność w zakresie inflacji została utracona w sierpniu 2021 roku, gdy dynamika CPI sięgnęła 5,5 proc, przebijając w kwietniu tego roku szczyt inflacyjny z lipca 2000 roku, który wówczas osiągnął poziom 11,6 proc. Natomiast z obecnym poziomem inflacji wracamy de facto do wczesnych lat 90-tych, gdzie wskaźnik cen sięgał 20-30 proc. rocznie. 

Inflacja w Polsce a inflacja w UK

Inflacja to dziś zmora większości państw, ale też trzeba zauważyć, że wskaźnik cen CPI nieco wolniej rośnie w Wielkiej Brytanii, niż w Polsce. Z najnowszych danych the Office for National Statistics (ONS) wynika, że inflacja w Wielkiej Brytanii osiągnęła we wrześniu poziom 10,1 proc., co oznacza największy wzrost od ponad 40 lat. I… o blisko 8 proc. niższy, niż w Polsce. Jednak na Wyspach bardziej zdrożały nośniki energii – ceny energii elektrycznej wzrosły o 54 proc., a ceny gazu o 95,7 proc. w okresie rocznym do września. 

Dodajmy też, że wskaźnik wrześniowej inflacji jest kluczowy, gdyż korzysta się z niej do podwyższania stawek emerytur i świadczeń socjalnych. Pojawiły się jednak sugestie, że nowy kanclerz, Jeremy Hunt złamie zobowiązanie manifestu Partii Konserwatywnej dotyczące gwarancji wzrostu emerytur każdego roku zgodnie z inflacją, wzrostem płac lub 2,5 proc. w zależności od tego, jaki wskaźnik będzie najwyższy. Jeśli tak faktycznie się stanie, to emerytury mogą nie zostać podniesione o 10,1 proc. 

 

Zajrzyj także na naszą stronę główną polishexpress.co.uk i bądź na bieżąco z wiadomościami z UK!

Artykuły polecane przez Polish Express:

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Masz wizytę komornika w UK? Poznaj swoje prawa i nie daj się zastraszyć przez bailiffa

Wielu brytyjskich komorników (ang. bailiffs lub enforcement agents) bywa...

HMRC napiętnowało londyńskie firmy. Dostały kary za niepłacenie podatków

Brytyjski urząd skarbowy nałożył na londyńskie firmy kary w wysokości 4,8 mln funtów za niepłacenie podatków.

Używasz smartwatcha za kierownicą? Możesz dostać 200 funtów mandatu

Ponad jedna trzecia kierowców (34 proc.), którzy przyznają się do korzystania ze smartwatchy za kierownicą, nieświadomie łamie prawo.

Ryanair – miejsce dla dziecka obok rodzica za darmo?

Ryanair zmienia zasady! W praktyce „miejsce obok dziecka” przestaje być dodatkowo płatnym produktem w podstawowym scenariuszu podróży rodzinnej. 

Brytyjskie APR i polskie RRSO, czyli mało kto rozumie oferty kredytowe

Banki i firmy pożyczkowe robią, co mogą, by skusić...

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie