Fot. Getty
Eksperci alarmują, że setki tysięcy gospodarstw domowych w Londynie może nie skorzystać z rządowej ulgi przy zapłacie podatku lokalnego Council Tax. Szef Banku Anglii ostrzegł rodziny, by przygotowały się na „trudny okres w najbliższej przyszłości”.
Po podniesieniu limitów na ceny energii przez Ofgem, kanclerz Rishi Sunak zapowiedział pożyczki dla najbiedniejszych rodzin w kwocie £200 (do spłaty w ciągu pięciu lat w 40-funtowych ratach) oraz ulgę w wysokości £150 przy zapłacie podatku lokalnego Council Tax. Ulga ma jednak przysługiwać gospodarstwom domowym przynależącym do grup podatkowych A-D (council tax bands A-D), natomiast okazuje się, że rodziny o średnim poziomie dochodów, znajdujące się w grupie podatkowej E-F, nie otrzymają tegoż rabatu. A to oznacza, że z dofinansowania w wysokości £400 mln funtów skorzysta nieco ponad 2,6 miliona gospodarstw domowych w Londynie, natomiast 854 000 kolejnych gospodarstw domowych będzie musiało sobie poradzić samo z opłatą lokalnego podatku, w sytuacji dramatycznie rosnących cen energii.
Najbliższy czas będzie dla wszystkich ciężki
O tym, że nadchodzący czas będzie ciężki dla wszystkich, ostrzegł nawet mieszkańców Wysp szef Banku Anglii, Andrew Bailey. – Nadchodzi trudny okres, muszę przyznać. Już widzimy, a jeszcze zobaczymy dalszy spadek realnych dochodów. Zaczniemy wychodzić z tego w 2023 roku, w oparciu o to, co widzimy dzisiaj – powiedział Bailey na łamach BBC.
Z kolei lider Liberalnych Demokratów Ed Davey zaznaczył: – 'Ściśnięty środek' [rodziny o średnim poziomie dochodów – przyp.red.] w Londynie i na południowym wschodzie będzie karany za wysokie ceny energii. Ten plan stanowi zdradę [tych rodzin mieszkających] na południu. Miliony rodzin, które oszczędzały, aby wspiąć się po mieszkaniowej drabinie, nie otrzymają żadnego wsparcia.
