Eksperci: Ustanowienie minimalnej ceny alkoholu nie zmniejszyło znacząco problemu upijania się społeczeństwa

Fot. Getty

Najnowszy raport BMJ Open pokazuje, że ustanowienie minimalnej ceny za jednostkę alkoholu wcale nie chroni osób najintensywniej pijących w społeczeństwie. Minimalna cena za „jednostkę” alkoholu obowiązuje w Szkocji od 2018 r. i w Walii od 2020 r. 

Eksperci BMJ Open zbadali, czy minimalna cena za jednostkę alkoholu ustanowiona w maju 2018 roku w Szkocji i w marcu 2020 roku w Walii, wpłynęła na ograniczenie spożywania alkoholu wśród osób najbardziej narażonych na intensywne picie. Analiza nie przyniosła jednak pozytywnych wyników, ponieważ badacze ustalili, że minimalna cena za butelkę (puszkę) alkoholu wcale nie ograniczyła popytu na „procenty” wśród tzw. „heavy drinkers”. A  przypomnijmy, że Szkoci i Walijczycy przyjęli, że minimalna cena jednostki alkoholu, czyli (tzw. „alcohol unit”), czyli 10 ml lub 8g czystego alkoholu, powinna wynosić 50p. Przykładowo, przy założeniu, że najtańsze czerwone wino liczy 9,4 „jednostek”, za butelkę takiego wina trzeba zapłacić minimum 4,7 funta.  

- Advertisement -

Minimalna cena alkoholu nie powstrzymuje przed piciem osób częściej zaglądających do kieliszka?

Badanie  BMJ Open wykazało, że konsumpcja alkoholu wśród 5 proc. najciężej pijących Szkotów nie tylko nie spadła, ale wręcz wzrosła od czasu wprowadzenia minimalnej ceny alkoholu.  Ogólnie, w porównaniu z mieszkańcami północnej Anglii, ustanowienie minimalnej ceny alkoholu spowodowało spadek jego tygodniowego całkowitego spożycia o ok. 6 g tygodniowo — 2,7 g w licencjonowanych lokalach i 3,3 g w innych miejscach. Mniejsze spożycie częściej notowane było w przypadku kobiet (8,6 g tygodniowo) niż w przypadku mężczyzn (3,3 g tygodniowo). Spadek spożycia alkoholu wyższy był wśród osób pijących dużo, niż wśród osób pijących niewiele, ale z jednym wyjątkiem – wśród 5 proc. najciężej pijących mężczyzn spożycie alkoholu wzrosło o 10 proc.

„Gdy minister ds. zdrowia publicznego, sportu i dobrego stanu zdrowia przedstawił ramy polityki alkoholowej w 2018 r., podkreślił, że wdrożenie MUP miało na celu znaczące zmniejszenie nierówności w stanie zdrowia [obywateli] poprzez zmniejszenie spożycia alkoholu wśród najcięższych i najbardziej wrażliwych osób pijących. Nasze wyniki wskazują, że ten cel mógł nie zostać w pełni zrealizowany: po pierwsze, stwierdziliśmy, że kobiety, które (…) piją mniej intensywnie, ograniczyły spożycie alkoholu bardziej niż mężczyźni; po drugie, 5 proc. najciężej pijących mężczyzn zanotowało wzrost spożycia związany z MUP; i po trzecie, młodsi mężczyźni i mężczyźni mieszkający w uboższych rejonach, nie odnotowali spadku konsumpcji związanej z MUP” – czytamy we wspólnym oświadczeniu ekspertów. 

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Alarm w Wielkiej Brytanii. Zdrowie dzieci gwałtownie się pogarsza

Kryzys zdrowia dzieci w Wielkiej Brytanii nie jest już wyłącznie problemem systemu ochrony zdrowia. To wyzwanie społeczne, które może wpłynąć na przyszłość całego kraju.

Praca z wysokimi zarobkami w UK. Jak ją dostać?

O pracę na Wyspach jest coraz trudniej, a bezrobocie rośnie. Natomiast wysokość zarobków jest coraz mniej zadowalająca.

Tragedia w Irlandii Północnej. Nie żyje trzyosobowa polska rodzina

W Irlandii Północnej zginęła trzyosobowa polska rodzina. Policja prowadzi obecnie śledztwo w sprawie podwójnego morderstwa i samobójstwa.

Popularne energetyki tylko dla osób powyżej 16 lat. Kiedy zmiana prawa?

Zmiana dotknie wielu popularnych wśród młodych osób produktów. Napoje takie jak Red Bull, Monster, Relentless czy Prime Energy przekraczają określony poziom kofeiny.

Dlaczego mycie samochodu w czasie upałów jest niebezpieczne?

Mycie samochodu w czasie upału wcale nie jest bezpieczne. Eksperci ostrzegają kierowców, aby powstrzymali się przed tym.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie