Home Office powinien pilnie poprawić test na obywatelstwo brytyjskie? Komisja parlamentarna oceniła niektóre pytania jako „żenujące”

Fot. Getty

Komisja parlamentarna wezwała właśnie Home Office do zmiany niektórych pytań w teście na obywatelstwo brytyjskie. Komisja oceniła, że w wielu miejscach test przypomina dziwaczny quiz dotyczący brytyjskiej historii i kultury, a niektóre pytania są nie tylko niepotrzebne, ale wręcz „żenujące”. 

Komisja parlamentarna naciska na Home Office, by pilnie zreformował „śmieszny” test na obywatelstwo brytyjskie. Wszystko to dlatego, że nieznajomość szeregu „losowych”, a do tego zupełnie nieistotnych faktów, może grozić osobom starającym się o uzyskanie obywatelstwa deportacją, utratą środków do życia lub potencjalną separacją z rodziną. Parlamentarzyści, którzy właśnie nadzwyczaj krytycznie wypowiedzieli się o jakości pytań obecnych w teście na obywatelstwo brytyjskie stwierdzili, że osoby, które chcą się na stałe osiedlić w Wielkiej Brytanii muszą brać udział w dziwacznym quizie na temat brytyjskiej historii i kultury, który w wielu miejscach jest zwyczajnie nieodpowiedni do celu, któremu ma służyć. W teście można bowiem zostać zapytanym choćby o to, jak powinniśmy zareagować, gdy wylejemy na kogoś piwo w pubie albo gdzie uciekł wraz z żoną założyciel pierwszego w Wielkiej Brytanii curry house'u. 

- Advertisement -

 

 

 

Jakie pytania może zawierać „Life in the UK Test”?

„Life in the UK Test” może jednak zawierać znacznie więcej co najmniej dziwnych pytań. Przede wszystkim parlamentarzyści zarzucają mu stronniczość i próbę narzucenia „brytyjskiego”, nie do końca obiektywnego, a raczej wybielającego Brytyjczyków podejścia do historii. I tak na przykład test obejmuje subiektywne twierdzenia i opinie dotyczące imperium brytyjskiego, które miało być „siłą dobra na świecie”. Dodatkowo od kandydatów do brytyjskiego obywatelstwa oczekuje się, że nauczą się wersji historii, według której Wielka Brytania samotnie walczyła przeciwko nazistowskim Niemcom. – [Pytania są] 'trywialne', 'przestarzałe' i 'podważają brytyjskie wartości' – to tylko niektóre z terminów używanych przez osoby, które przystąpiły do testu 'Life in the UK Test' i wzięły udział w naszym śledztwie – poinformowała baronessa Hamwee, przewodnicząca komisji ds. sprawiedliwości i spraw wewnętrznych w Izbie Lordów. I dodała: – Czy kandydaci powinni być zobowiązani do zapamiętywania treści odnoszących się do Oświecenia i tego, gdzie założyciel pierwszego w Wielkiej Brytanii curry house'u uciekł z żoną? Dzisiejsza Wielka Brytania to coś więcej niż stereotypy, takie jak pieczeń wołowa i pantomima. (…) Rząd powinien pilnie zreformować test „Life in the UK Test” i powiązany z nim podręcznik. Niezrobienie tego będzie oznaczało brak szacunku dla tych ludzi, którzy chcą zostać obywatelami lub stałymi mieszkańcami naszego kraju. 

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Zwrot podatku szybciej? HMRC wyjaśnia, jak to zrobić i kto może skorzystać

Urząd poinformował, że już w pierwszym tygodniu nowego roku podatkowego niemal 300 tysięcy osób przesłało swoje deklaracje.

Wielka Brytania ostrzega Polaków. Fałszywi doradcy imigracyjni mogą zrujnować ci życie

Zanim powierzysz komuś swoją przyszłość, sprawdź, czy ta osoba działa na rynku legalnie.

Anglia rusza z masowymi testami na SMA u noworodków

Anglia ogłosiła szeroko zakrojony program badań przesiewowych na SMA, dzięki czemu walka z tą podstępną chorobą będzie łatwiejsza.

Miał być przełom na rynku pracy. Rząd zmienia plany, stracą pracownicy

Brytyjski rząd zamierza wycofać się z planów wprowadzenia tzw. right to switch off.

Schorzenia na które najłatwiej dostać PIP. Świadczenie może wynieść ponad 700 funtów

Najczęściej wsparcie otrzymują osoby z zaburzeniami psychicznymi oraz chorobami układu ruchu. Jednak jednocześnie kluczowa zasada pozostaje niezmienna: PIP nie ocenia choroby, tylko jej skutki.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie