„Ja wysiadam!”, czyli największe grzechy pasażerów samolotów

logo_panorama_jpg

Kłótnie z sąsiadem, awantury o brak alkoholu, agresywne zachowanie wobec stewardes, próby opuszczenia samolotu w czasie lotu. Niesforni pasażerowie potrafią namieszać!

Pewnie nie wszyscy awanturnicy zdają sobie sprawę, że wywołane przez nich zamieszanie może ich słono kosztować. Rozróby często prowadzą do przymusowych lądowań, a straty, jakie ze sobą niosą, musi pokryć z własnej kieszeni pasażer.

- Advertisement -

Terrorysta na pokładzie?

Zacznijmy od historii, która pewnie do tej pory śni się po nocach niejednemu pasażerowi feralnego lotu. Pewien rosyjski marynarz nie wylewał za kołnierz w czasie podróży, a kiedy odmówiono mu kolejnych drinków, wszczął prawdziwą awanturę! W pewnym momencie zaczął krzyczeć, że jest terrorystą. Wyobraźcie sobie miny reszty pasażerów i załogi. Sytuacja stała się na tyle napięta, że samolot w drodze z Frankfurtu do Kijowa musiał zatrzymać się w Pyrzowicach.

O fatalnych skutkach nieplanowanych międzylądowań przekonali się również pijani pasażerowie Singapore Airlines oraz Continental Airlines. W obu przypadkach kapitanowie zdecydowali się na zboczenie z trasy i lądowanie, a winowajcy musieli wypłacić odszkodowania sięgające ponad 20 tys. dolarów!

Seks w przestworzach

Jak się okazuje, miłosne uniesienia w chmurach zdarzają się nie tylko w filmach. Wielu pasażerów właśnie na pokładzie pragnie spełnić swoje erotyczne fantazje. Niestety, ani nie jest to bezpieczne, ani zgodne z prawem, a przy okazji może to być najdroższy seks w życiu! Baraszkowanie w samolocie może być uznane za przestępstwo, ponieważ jest to miejsce publiczne. W Wielkiej Brytanii za seks w chmurach grozi nawet kara do pół roku więzienia lub grzywna w wysokości 1 tys. funtów. W ubiegłym roku pewna Brytyjka udała się z dopiero co poznanym mężczyzną do toalety – bynajmniej nie na pogaduchy. Resztę kilkugodzinnego lotu spędziła przykuta kajdankami do fotela, a na lotnisku w USA została przekazana policji.

Zdarzali się także tacy podróżni, którzy nawet nie trudzili się znalezieniem odosobnionego miejsca, wychodząc zapewne z założenia, że nic co ludzkie nie jest obce reszcie pasażerów. Za swoje podniebne uniesienia miłosne zapłacili mandaty po 250 dolarów.

Brak silnej woli

Osoby w sidłach nałogu nikotynowego mają bardzo ciężko przetrwać lot bez nawet jednego „dymka”. Szczególnie jeśli w samolocie muszą spędzić kilka godzin. Potrzeba zapalenia dla niektórych jest tak wielka, że odważnie łamią zakaz palenia w toalecie. Ile jednak kosztuje taka chwila słabości? Dużo zależy od kraju, do którego zmierzamy. W Polsce może być to 500 zł mandatu. W pozostałych krajach europejskich trzeba się liczyć z wydatkiem nawet 2 tys. euro. Z kolei Qatar Airways wprowadziło bardziej rygorystyczne przepisy – za dymek na pokładzie można zostać aresztowanym, czeka też rozprawa sądowa i koszty pieniężne.

Czarna lista

Rozrabiający pasażerowie mogą trafić na czarne listy linii lotniczych, co oznacza, że spotka ich spory zawód, jeżeli będę chcieli ponownie skorzystać z ich usług. Co najgorsze, mogą tam widnieć dożywotnio! Kilka lat temu Ryanair potraktował w taki sposób kibiców Wisły, którzy doprowadzili do sporego opóźnienia na trasie Frankfurt Hahn-Kraków. Kapitan uznał, że podróż z tak nieokiełznaną grupą może być niebezpieczna i nie wpuścił ich na pokład.

Rękoczyny na pokładzie

Awantury nie są jeszcze takie złe, jeżeli nie dochodzi do rękoczynów. Kiedy już pojawiają się akty przemocy fizycznej, robi się naprawdę niemiło. Szczególnie obrywa się stewardesom. Żeński personel EasyJet oraz WestJet został zaatakowany przez agresywnych pasażerów, ponieważ w pierwszym przypadku kanapka nie dotarła na czas, a w drugim była niesmaczna. Obaj mężczyźni zostali wysadzeni na najbliższym lotnisku, a jeden z nich został nawet oskarżony o zaburzenia w ruchu lotniczym i atak.

Ja wysiadam, teraz, tu!

Chyba najlepiej znaną historią jest ta z udziałem Polaka, który lecąc z Krakowa do Dublina, pomylił drzwi do toalety z drzwiami samolotu. Udało mu się nawet pociągnąć za mechanizm do ich otwierania, ale na szczęście załoga w porę zorientowała się i usadziła go na miejscu. Mężczyzna stanął przed sądem i został skazany na 160 funtów grzywny.

Mężczyźnie podróżującemu liniami Southwest Airlines na trasie z Chicago do Sacramento wyraźnie znudził się lot, dlatego też zdecydował, że wysiądzie teraz i tu, w powietrzu. Dwukrotnie odmówił powrotu na swoje miejsce, po czym próbował otworzyć tylne wyjście ewakuacyjne. W porę zareagowała reszta pasażerów, którzy obezwładnili go i związali.

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Czerniak w natarciu. Rekordowe ponad 20 tys. diagnoz rocznie

Liczba przypadków najbardziej agresywnej odmiany raka skóry, czerniaka, przekroczyła historyczną granicę.

DWP wymierzy surowsze kary dla oszustów zasiłkowych

DWP wprowadza nowe przepisy, które zwiększą kary dla oszustów zasiłkowych. Mogą one skutkować utratą świadczeń na lata.

Wolverhampton szykuje się na freak fightowe szaleństwo. Polacy znów organizują głośne widowisko MMA

World Freak Fight League wraca do Wolverhampton. Freak fighty, MMA, viralowe formaty i polski projekt, o którym robi się coraz głośniej.

Urzędnicy bezprawnie wstrzymują wypłaty benefitów. Powody bywają absurdalne

Z jednej strony brytyjski system socjalny jest nadużywany, zbyt...

Jakie błędy w rozliczeniach podatkowych popełniają małe firmy i self-employed? HMRC poluje właśnie na nich

Małe firmy stają się naturalnym celem kontroli. Nie dlatego, że są głównym źródłem nadużyć. Dlatego, że system łatwiej tam „wyłapuje” nieprawidłowości. A same firmy i podmioty mają rzadziej profesjonalną opiekę prawną i księgową. 

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie