artykuł sponsorowany
Koronawirus sprawił, że wielu z nas odkryło sporo nowych rzeczy jak Zoom, wirtualna ruletka, gry online, filmy i seriale. Problemem jest jednak to, co stało się z branżą muzyczną. Choć nowe albumy wciąż się pojawiają, to jednak mamy spore kłopoty z festiwalami muzycznymi. Pytaniem zatem jest to, jaka czeka przyszłość festiwale na powietrzu?
Oświadczenie organizatorów
Już w marcu przedstawiciele europejskich festiwali muzycznych wydali oświadczenie: Festiwale europejskie mówią jednym głosem. Informowali w nim o stałym monitorowaniu sytuacji oraz chęci organizacji festiwali latem. Dziś już wiemy, że nie jest to możliwe i takie marzenia trzeba odłożyć co najmniej do kolejnego sezonu.
Trudne czasy dla festiwali
Pandemia koronawirusa sprawiła, że w tym roku musimy się praktycznie obyć bez festiwali i to nie tylko na świeżym powietrzu, lecz i w halach. Zachowanie odległości, niepewna sytuacja sprawiły, że tylko w naszym kraju odwołano takie festiwale jak: Open’er, Warsaw Music, Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie czy choćby legendarny już Przystanek Woodstock. Niestety ich organizatorzy nie tylko musieliby się zmierzyć z wieloma obostrzeniami, lecz również ciężko jest stworzyć cały festiwal w związku z samym wirusem. Większość znanych nam festiwali zostało niejako przeniesionych na przyszły rok, co jednak oznacza ich anulowanie w tym sezonie. Powoli jednak wracają już koncerty, choć i tutaj mamy do czynienia z ograniczoną liczbą osób na widowni czy płycie.
Problemy z finansowaniem
Jednym z największych problemów festiwali są kłopoty finansowe. Nie da się ukryć, że wiele mniejszych czy większych festiwali oprócz przychodów z biletów utrzymuje się dzięki sponsorom. A w tym roku pandemia wirusa mocno dotknęła wiele gałęzi gospodarki. Z pewnością dotychczasowe firmy wykładające pieniądze na sponsoring, będą musiały się dwa razy zastanowić, czy stać je na wyłożenie określonej sumy na wydarzenia kulturalne. Nie wiadomo zatem, jak będzie wyglądać kwestia dużych festiwali, czy będzie je stać na ściągnięcie atrakcyjnych dla widzów i słuchaczy gwiazd.
Logistyka i organizacja
Jeśli chcielibyśmy w okresie letnim pójść na festiwal czy zorganizować takie zdarzenie, to niestety napotkamy wiele barier. Przede wszystkim ilość osób przebywających na koncertach czy polu namiotowym będzie ograniczona. Należy zachować odstęp między innymi osobami, pamiętać o maseczce czy dezynfekcji rąk.
Jedno jest pewne – przy obecnych rozporządzeniach jest to praktycznie niemożliwe. Na chwilę obecną zatem festiwale na świeżym powietrzu dla kilku czy kilkudziesięciu tysięcy osób nie mają racji bytu. Być może dobrym rozwiązaniem będą festiwale online, do których dostęp będzie bezpłatny lub kosztować będzie tylko część normalnej ceny karnetu, biletu.
Niepewna przyszłość
Jak już wspomnieliśmy, tegoroczne festiwale już zostały odwołane bądź ich przyszłość stoi pod znakiem zapytania. Trzeba zdać sobie sprawę z tego, że wciąż nie wiemy, jak będzie wyglądać 2021 rok. Być może będziemy mieć do czynienia z kolejną falą wirusa.
Wiele krajowych i zagranicznych festiwali to imprezy o charakterze międzynarodowym, na który zjeżdżają się ludzie z wielu części świata. Trudno zatem wskazać, czy w przypadku nowych edycji festiwali nadal będą oni tak chętni do zagranicznych podróży. Ponadto wiele osób straciło pracę i nie wiadomo, jak ich sytuacja na rynku pracy będzie wyglądać w najbliższych miesiącach. Jednak tylko w Polsce wydanie co najmniej kilkuset złoty na karnet nie będzie aż tak prostą czynnością.
