„Jego to nie obchodzi” – mieszkańcy Stoke-on-Trent krytykują postawę Rishiego Sunaka względem NHS

Mieszkańcy Stoke-on-Trent nie kryją oburzenia postawą Rishiego Sunaka, który w dobie regularnych strajków po prostu zniknął. „Jego to nie obchodzi” – mówią i opisują w mediach, jak trudno jest im się dostać do lekarza, a także jak bardzo współczują wyczerpanemu i słabo opłacanemu personelowi medycznemu. 

Usunięcie się w cień to odpowiedź na kryzys w UK?

Brytyjczycy coraz wyraźniej widzą, że w dobie przetaczających się przez Wielką Brytanię strajków premier Rishi Sunak usunął się w cień, tak jakby nie chciał albo nie potrafił zmierzyć się powszechnym niezadowoleniem społecznym. – On dokonał aktu zniknięcia – mówi na łamach „The Guardian” 59-letnia fryzjerka Jannette. I dodaje: – Wcześniej co wieczór pojawiał się w wiadomościach, mówiąc: 'zrobimy to, zrobimy tamto”'. [Teraz] nagle zniknął i zostawił nas z tym przygnębieniem i mrocznym czasem, tylko żebyśmy płacili nasze wysokie rachunki i wysokie rachunki za jedzenie, i wydaje się, że to nie ma końca. A wtóruje jej inny mieszkaniec Stoke-on-Trent będący członkiem grupy „More in Common”, mówiąc: – Jego to po prostu nie obchodzi. On po prostu przerzuca odpowiedzialność na innych. W przypadku obecnych problemów ze strajkami, to tak, jakby powiedział: 'Mam strajkujących ludzi. Zamierzam uchwalić prawo zabraniające komukolwiek strajkować. Dobra, zaraz zniknę'. On wcale nie jest silny. 

Brytyjczycy zasługują na lepszą służbę zdrowia

Mieszkańcy Stoke-on-Trent, którzy w 2019 roku głosowali na Partię Konserwatywną uważają, że Rishi Sunak powinien wpompować pieniądze i personel w bardzo poturbowaną służbę zdrowia i nagrodzić strajkujące pielęgniarki lepszymi zarobkami. Niestety rzeczywistość jawi im się nadzwyczaj ponuro, dość powiedzieć, że opisują oni służbę zdrowia jako „walczącą o przetrwanie”, pochłoniętą przez „absolutny bałagan” i „położoną na łopatki”. Wszyscy członkowie grupy „More in Common” przyznają, że niezwykle trudne jest umówienie się na wizytę do lekarza, a jednocześnie widzą, że personel NHS jest całkowicie przemęczony. – Mam kilku przyjaciół, którzy pracują jako pielęgniarki i lekarze, i oni są po prostu przepracowani do szpiku kości. Dlatego wszyscy wyjeżdżają. Nie mają przerw, mają dodatkowe zmiany, a nikt ich nie docenia. W ten system powinno się włożyć więcej pieniędzy – dodaje Jannette. 

- Advertisement -

Konserwatyści tracą poparcie wyborców?

Chaos i wieloletnie zaniedbania, do jakich doprowadzili torysi, w połączeniu z trudnościami będącymi następstwem pandemii koronawirusa i wojny w Ukrainie doprowadziły do tego, że wielu wyborców Partii Konserwatywnej z 2019 roku i z lat wcześniejszych nie chce już na nią głosować. – Wybiorę kogoś innego. Nie mogę znieść partii politycznej, która zmienia jednego przywódcę na drugiego, nie pozwalając opinii publicznej na zdecydowanie, kto będzie rządził naszym krajem. Nie ma w tych działaniach demokracji. Jestem również bardzo świadomy zdolności Sunaka do manipulowania bankierami i uszczęśliwiania ludzi [którzy chcą natychmiastowych rozwiązań] właściwym doborem słów. Ale w tej chwili konserwatyści skłonili mnie do zastanowienia się, dlaczego właściwie muszę głosować na czerwonego lub niebieskiego? Jeśli Labour nie jest odpowiedzią, może nadszedł czas, aby dać szansę komuś innemu. O ile gorzej może być, gdy jesteś na dnie dołu? – pyta retorycznie 37-letni Andy. 

 

 

 

Pomysły na reformę NHS są, ale czy dobre?

Ministrowie od czasu do czasu objawiają społeczeństwu, jak można by wspomóc NHS, ale z niektórymi pomysłami raczej powinni się schować, niż przedstawiać je publicznie. Tak jest chociażby z niedawnym postulatem byłego ministra zdrowia Sajida Javida, który zasugerował, że w UK należy wprowadzić płatne wizyty u lekarzy rodzinnych i na pogotowiu ratunkowym. Javid uważa, że w Wielkiej Brytanii potrzebne są radykalne reformy służby zdrowia, aby skrócić czas oczekiwania pacjentów na leczenie, a obecny model nazywa „niezrównoważonym”. Poza tym w artykule dla "The Times" były minister wezwał do „dorosłej, twardej rozmowy” na temat reorganizacji służby zdrowia, zauważając, że „zbyt często uznanie dla NHS stało się religijnym zapałem i przeszkodą dla reform”. 

Na poparcie swoich pomysłów Javid wskazał na „symboliczną” opłatę w Irlandii w wysokości 66 funtów (75 euro) za wizytę na oddziale urazowym bez skierowania oraz opłatę w wysokości 20 funtów za wizytę u lekarza ogólnego w Norwegii i Szwecji.
 

Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!

Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:

Zasady podróży Ryanairem w 2023 roku. Ważne informacje dotyczące odprawy, bagażu podręcznego i nie tylko

Ranking piw 2022. Oto najbardziej cenione piwa na świecie

Dzielenie konta Netflix jest od teraz oficjalnie traktowane jak przestępstwo

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

NHS będzie nagradzać osoby, które chodzą 30 minut dziennie

NHS będzie rozdawać nagrody za chodzenie około 30 minut dziennie. Regularny limit dzienny pozwoli na pokonanie dystansu 42 km w ciągu miesiąca.

Dodatkowe wsparcie dla osób urodzonych między 2002 a 2010 rokiem

Część młodych mieszkańców Wysp urodzonych między 2002 a 2010 rokiem, może otrzymać dodatkowe wsparcie od DWP.

Wraz z nowym premierem szykuje się rewolucja w emeryturach?

Gdy Andy Burnham szykuje się na stanowisko premiera, pada coraz więcej pytań o przyszłą politykę. Coraz głośniej mówi się też o rewolucji w emeryturach.

W Szkocji powstanie ponad 40 000 nowych miejsc pracy w sektorze czystej energii

Tysiące pracowników sektora naftowego i gazowego otrzymają pomoc w...

Keir Starmer zmienia prawo przed meczem Anglia – Meksyk. Puby będą otwarte do 5 rano

Premier Keir Starmer podjął nadzwyczajną decyzję przed meczem Anglia - Meksyk. Puby w Anglii i Walii będą mogły pozostać otwarte do godziny 5 rano.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie