„Kobiety nie są mile widziane” – Szokująca tabliczka na drzwiach brytyjskiego pensjonatu

Choć wydawałoby się, że czasy jawnej dyskryminacji kobiet mamy już dawno za sobą, to John Dixon Hart – właściciel pensjonatu B&B w Hull przypomina nam, że wcale tak nie jest. Mężczyzna umieścił na drzwiach pensjonatu tabliczkę, na której wprost napisał, że w jego domu „kobiety nie są mile widziane”. 

John Dixon Hart swojej niechęci do kobiet w żaden sposób nie kryje i mówi wprost, że według niego kobiety mają „ptasie móżdżki”. I choć właściciel pensjonatu w Hull przyznaje że samą tabliczkę powiesił on na drzwiach zapewne „po kilku drinkach”, to jednak nie wstydzi się tego ruchu i zamierza ją pozostawić na drzwiach na dłużej. Hart zaznacza jednak, że wcale nie zabronił kobietom kategorycznie przekraczać progu jego pensjonatu, a jedynie dał im do zrozumienia, że „nie są w nim mile widziane”. 

- Advertisement -

Szok: Szklane drzwi miażdżą 3-letnią dziewczynkę! Wideo tylko dla ludzi o mocnych nerwach

53-latek gorliwie broni swoich ultrakonserwatywnych poglądów i przyznaje jednocześnie, że wobec mężczyzn zachowuje się stronniczo. – Ja po prostu nie lubię kobiet. Zwyczajnie z nimi nie rozmawiam i na nie nawet nie patrze – powiedział szczerze Hart dziennikarzowi „Hull Daily Mail”. – Nienawidzę tych kobiet z ruchu Pankhurst i tych wszystkich sufrażystek, po prostu nienawidzę faktu, że kobiety głosują. Myślę że w małym stopniu potrafią jeździć, nie są zbyt dobrymi kierowcami. Mają ptasie móżdżki, myślą naraz o milionie rzeczy – dodał bez cienia zażenowania Brytyjczyk. 

 

Zaskakujące wideo: Po ulicach tego miasta biegają hordy niebieskich psów!

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Pobierasz PIP lub Universal Credit? Torysi chcą zmian, które mogą obciąć świadczenia wielu rodzin

Konserwatyści uważają, że obecny system ma zbyt wiele furtek. Dlatego przygotowali plan radykalnej reformy.

Tysiące rodzin przepłacają za council tax. Polacy w UK też dostają po kieszeni

Część mieszkańców do dzisiaj finansuje zawyżone rachunki i nie ma o tym pojęcia.

Zamiast L4 – karnet na fitness. Rewolucyjny pomysł brytyjskiej służby zdrowia

W listopadzie rusza program WorkWell, który może sprawić, że część pacjentów zamiast zwolnienia lekarskiego otrzyma skierowanie na siłownię.

Wielka Brytania się starzeje. Bez migrantów nie przetrwa

Według ONS między 2024 a 2034 rokiem urodzi się 6,4 mln osób, a umrze aż 6,9 mln. Wielka Brytania nie przetrwa bez imigrantów.

W których brytyjskich miastach koszty energii rosną najszybciej i dlaczego?

Eksperci podkreślają, że obecna sytuacja może się jeszcze pogorszyć. Regulator rynku energii, Ofgem, ma ogłosić nowe limity cen na kolejne miesiące. Już teraz rząd przewiduje dalszy wzrost rachunków od lipca.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie