„Mam słodką krew” – twierdzą niejednokrotnie ludzie, którzy wyjątkowo często są gryzieni przez komary. I choć nie ma czegoś takiego jak „słodka krew”, to faktem jest, że niektórym ludziom komary dokuczają częściej, niż innym. Dlaczego tak się dzieje? Wyjaśniamy poniżej.
Tak naprawdę komary szczególnie wabi nie to, co znajduje się wewnątrz człowieka, ale to, co znajduje się na powierzchni jego ciała. A zatem owady te gryzą częściej ludzi nie z uwagi na ich „słodką krew” lub inne walory biologiczne organizmu. Przyciąga je to jak pachną lub jak są ubrani.
Komary lecą do zapachu?
Wielu ekspertów nie ma wątpliwości, że komary przyciąga do nas właśnie nasz zapach. Wszyscy możemy zatem zostać dotkliwie pogryzieni, jeśli przed wyjściem na świeże powietrze nałożymy na ciało kosmetyki o intensywnym zapachu. Mydła zapachowe, dezodoranty, perfumy i balsamy przyciągają komary. Czynnikiem wabiącym komary jest też nasz pot i organiczny zapach naszego ciała. O tym przekonał się niejeden z nas, kiedy podczas intensywnego wysiłku został zaatakowany przez komary, które wcześniej zdawały się nami nie interesować.
Sposób na komary
Jest wiele sposobów na odstraszanie komarów – począwszy od naturalnych sposobów chronienia się przed tymi dokuczliwymi owadami, a skończywszy na środkach chemicznych, w tym DEET.
Przede wszystkim przed wyjściem z domu po zmierzchu należy właściwie się ubrać. Zakryć jak największą powierzchnię ciała.
Dobrze jest też przed samym wyjściem wziąć prysznic i umyć się bezzapachowym mydłem, ponieważ dzięki temu pozbędziemy się (przynajmniej na jakiś czas) potu, który jest dla komarów wyjątkowym wabikiem.
Jeśli natomiast zamierzamy spędzić wieczór w okolicy wody (nad jeziorem/stawem, nad morzem lub na innym terenie podmokłym), to albo musimy się tak ubrać, żeby zasłonić duże partie naszego ciała, albo musimy sięgnąć po repelenty.
Panuje przekonanie, że wypity alkohol chroni przed ukąszeniami komarów, ale jest zgoła odwrotnie. Eksperci przypominają, że komary przyciąga temperatura naszego ciała i wydychane powietrze. Zatem im wyższa jest nasza temperatura, tym mamy większe szanse na to, żeby zostać pogryzionym.
Środki, które odstraszają komary
Najskuteczniejsze na komary są chemiczne środki odstraszające (repelenty) zawierające DEET, ikarydynę lub IR3535. Najwyższą i najdłuższą skuteczność w terenie zapewniają preparaty na skórę i odzież z wysokim stężeniem tych substancji.
Skuteczne substancje aktywne
- DEET (np. 30%–50%): Najsilniejszy i najdłużej działający składnik (nawet do 8–9 godzin), idealny do lasu i w tropiki, nie zalecany dla dzieci
- Ikarydyna (np. 20%): Bardzo skuteczna alternatywa dla DEET, bezpieczniejsza dla wrażliwej skóry i ubrań.
- IR3535: Łagodniejszy środek, dobry do codziennego stosowania.
DEET czy jest szkodliwe?
DEET (N,N-dietylo-m-toluamid) przy prawidłowym stosowaniu na skórę jest bezpieczny. Choć w przypadku nadużycia lub u wrażliwych osób może powodować podrażnienia oraz działać toksycznie na układ nerwowy. Wiele osób odczuwa swędzenie i nie jest w stanie pryskać go bezpośrednio na skórę. Jest to jednak najskuteczniejszy syntetyczny środek chroniący przed komarami i kleszczami.
Nie trzeba jednak sięgać po środki zawierające DEET i że można także postawić na coś naturalnego – np. na olejek eukaliptusowy z cytryną, miętę.
