Nawet 20 milionów samochodów wyjedzie na brytyjskie drogi w tygodniu przed Świętami Bożego Narodzenia. Dotarcie do domu – do rodziny czy bliskich, zostanie dodatkowo utrudnione przez zapowiedziane przez kolejarzy strajki.
Przed Świętami Bożego Narodzenia drogi będą zatłoczone
Eksperci RAC szacują, że w tym tygodniu na drogi wyjedzie nawet 20 milionów kierowców. Ruch na drogach będzie narastał stopniowo, poczynając od poniedziałku 19 grudnia, i osiągnie szczyt w piątek i sobotę, czyli tuż przed i w Wigilię Bożego Narodzenia. Presja na drogach będzie tym większa, że w sobotę późnym popołudniem strajkować będą kolejarze zrzeszeni w związku zawodowym Rail, Maritime and Transport union (RMT). Odejdą oni od swoich miejsc pracy w Wigilię Bożego Narodzenia o godz. 18. W związku z tym Brytyjczyków uczula się, żeby zaplanowali swoją podróż najdalej do soboty do godzin wczesnopopołudniowych. Później dla wielu Wyspiarzy pozostanie już tylko albo podróż autokarem, albo podróż własnym samochodem.
W ciągu dwóch dni przed Świętami Bożego Narodzenia ruch na drogach będzie ogromny
Największy ruch na drogach, jak co roku, przewidywany jest na Wyspach w ciągu dwóch dni poprzedzających Święta Bożego Narodzenia. Eksperci RAC szacują, że w piątek i sobotę na drogi wyjedzie blisko 8 milionów kierowców. Największych korków można się spodziewać w piątek między 10:00 i 19:00 oraz w sobotę między 12:00 i 13:00. Całkowite natężenie ruchu będzie znacznie większe jeszcze przed weekendem, ponieważ na drogach znajdą się nie tylko kierowcy wyjeżdżający do domów na okres świąteczny, ale też osoby pracujące, które tego dnia będą się jeszcze musiały dostać do pracy i z powrotem do domu. To może to doprowadzić do utworzenia się zatorów w wielu miastach i na głównych trasach. Firma Inrix, która na co dzień dokonuje analizy transportu, spodziewa się, że czas podróży będzie w okresie poprzedzającym święta o 14 proc. dłuższy, niż to miało miejsce w analogicznym okresie w roku ubiegłym. Eksperci Inrix przewidują, że w tym tygodniu korki w sposób szczególny dotkną kierowców na drogach M25 i M60 w pobliżu Manchesteru, M6 w północno-zachodniej Anglii i M40 w Oxfordshire.
National Highways chcą ułatwić kierowcom życie
National Highways informują, że w pełni otworzą blisko 98 proc. brytyjskich autostrad i dróg głównych od 6 rano we wtorek do końca dnia 2 stycznia. Roboty drogowe zostaną albo ukończone na ten okres, albo wstrzymane. – Nasze badania sugerują, że ruch związany ze świątecznymi podróżami będzie stale rósł przez cały tydzień, a kulminacja nadejdzie w dwa szalone dni tuż przed Bożym Narodzeniem – mówi rzecznik RAC, Rod Dennis. I dodaje: – Obawiamy się, że do piątku korki na drogach będą codziennie, ponieważ miliony ludzi wskakują za kierownicę, aby zobaczyć się z rodziną i przyjaciółmi, przy jednoczesnych zakupach świątecznych na ostatnią chwilę, a także przy kolejnym strajku na kolei, który wpłynie na wzrost ruchu. Jeśli to możliwe, kierowcy powinni starać się wyjechać w spokojniejszy dzień na początku tego tygodnia.
Strajki zepsują nam święta?
Strajki na kolei to nie jedyne zmartwienie Brytyjczyków w nadchodzącym tygodniu. W akcji protestacyjnej, w dniach 23-26 i 28-31 grudnia, udział wezmą także pracownicy straży granicznej zatrudnieni na lotniskach w Birmingham, Cardiff, Glasgow, Gatwick, Heathrow i Manchesterze, a także w porcie w Newhaven. BBC poinformowało, że British Airways i Virgin Atlantic przestały sprzedawać nowe bilety na loty przychodzące na Heathrow w dniach strajku personelu Border Force. Dodatkowo straż graniczna zwróciła się do portów lotniczych, które spodziewają się, że liczba pasażerów w dniach strajku przekroczy 70-80 proc. poziomu z 2019 r., z prośbą o „tłumienie popytu”. Celem ma być lepsze zarządzanie przepływem ludzi przez kontrolę graniczną. Linie British Airways wstrzymały sprzedaż biletów na loty przychodzące we wszystkie osiem dni, w których pracownicy mają strajkować. Z kolei Virgin Atlantic ograniczyło sprzedaż biletów na dni 23, 28, 29 i 30 grudnia, spodziewając się, że będą to najbardziej ruchliwe dni na Heathrow.
Około 75 proc. personelu Straży Granicznej to członkowie związku zawodowego PCS, który głosował za strajkiem po tym, jak rząd odmówił zwiększenia oferty podwyżki płac o 2 proc. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych powiedziało, że jest „bardzo rozczarowane” decyzją związku zawodowego PCS o strajku, dodając, że spowoduje to „znaczące niedogodności” dla podróżnych w okresie świątecznym. W oświadczeniu stwierdzono, że rząd ma „solidne plany”, aby zminimalizować wszelkie opóźnienia, ale zdecydowano się na wydanie ostrzeżenia, bo „pasażerowie powinni być przygotowani na zakłócenia”. – Osoby, które zamierzają podróżować do Wielkiej Brytanii w dniach strajku, powinny być na bieżąco z najnowszymi poradami operatorów i powinny sprawdzać, jak proponowana akcja strajkowa wpłynie na ich podróż – powiedział rzecznik.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:
Strajk na londyńskim lotnisku. Podróżni muszą liczyć się z utrudnieniami
Ryanair ogłasza rozkład lotów na lato 2023 i dodaje nowe trasy, w tym też do Polski
