List od Czytelnika: Dlaczego rząd chroni jednych obywateli, a naraża innych bez żadnego dodatkowego wsparcia lub wynagrodzenia?

Podczas gdy wielu pracowników w UK przeszło na pracę zdalną po tym, jak rząd wprowadził nakaz izolacji, spora część mieszkańców Wysp nadal naraża swoje zdrowie i życie każdego dnia chodząc do pracy. Jeden z naszych czytelników napisał do naszej redakcji zwracając uwagę na to, że tzw. „key workers”, czyli pracownicy kluczowi dla funkcjonowania państwa, powinni otrzymać dodatkowe wsparcie od rządu.

W ubiegłym tygodniu brytyjski rząd przedstawił program pomocowy dla przedsiębiorców – Coronavirus Job Retention Scheme, dzięki któremu pracodawcy mogą wnioskować o pokrycie 80 proc. pensji pracowników wysłanych na przymusowy urlop. Dzięki temu osoby, które przebywają na przymusowej izolacji, jednak nie mają możliwości pracy zdalnej, mają zapewnione otrzymanie 80 proc. swojej pensji.

Polecane: Coronavirus Job Retention Scheme Krok po Kroku – Część I

- Advertisement -

W wyjątkowo trudnej sytuacji znajdują się jednak te osoby, które narażając zdrowie i życie w czasie epidemii nadal chodzą do pracy, gdyż są tzw. „key workers”, czyli pracownikami kluczowymi dla funkcjonowania państwa.

Do takich osób może należeć zarówno kierowca autobusu, sprzedawca w sklepie z produktami spożywczymi czy pracownik NHS. Niedawno pisaliśmy także o tym, jak jeden z Polaków pracujących jako kierowca londyńskiego autobusu, skarżył się na brak maski oraz rękawiczek ochronnych, a także odpowiednich procedur, które gwarantowałyby bezpieczeństwo jemu oraz pasażerom.

Teraz z kolei inny czytelnik napisał do nas w sprawie tego, że ryzyko, jakie podejmują tzw. „key workers” nie jest odpowiednio wynagradzane i nie mają oni wsparcia ze strony państwa.

 

 

 

Poniżej publikujemy list naszego czytelnika w tej sprawie:

„Witam. Znaczna większość pracowników pozostaje teraz w domach bezpieczna ze swoimi rodzinami i z minimalną 80% pensją (wielu pracodawców dopłaca do 100%). Uważam, że to wspaniałe, jednak co z osobami, które są uważane za "key workers” i pracują dla NHS? I narażają swoje życie, zdrowie swoje i bliskich każdego dnia. Dlaczego rząd chroni jednych obywateli, a naraża innych bez żadnego dodatkowego wsparcia lub wynagrodzenia?”

Jak sytuacja powinna wyglądać Waszym zdaniem drodzy Czytelnicy? Uważacie, że rząd nie zapewnia odpowiedniej pomocy „key workers”? Piszcie na adres: [email protected]

Przeczytaj też: List od Czytelnika: Jestem kierowcą autobusu w Londynie – nie wprowadzono ani dla nas, ani dla pasażerów żadnych zabezpieczeń przed koronawirusem. Pracujemy w strachu

 

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Czy dzieci z biednych rodzin chorują częściej? Wyniki badań porażają

Analiza danych brytyjskiej służby zdrowia NHS wykazała, że dzieci mieszkające w 20 procentach najbardziej ubogich rejonów Anglii są o około 40 procent bardziej narażone na hospitalizację z powodu chorób układu oddechowego.

Największe problemy najemców mieszkań komunalnych w Londynie

Problemy mieszkań komunalnych w Londynie stały się czymś więcej niż kwestią techniczną. To również problem zaufania między lokatorami a instytucjami odpowiedzialnymi za ich domy.

Jak wymienić stare funty wycofane z obiegu? Jakich funtów nie przyjmie kantor w Polsce?

Jeśli jesteście w posiadaniu starych funtów, które zostały wycofane...

Wsparcie dla rodziców na pokrycie kosztów utrzymania podczas wakacji

Wielu mieszkańców Wysp nie zdaje sobie sprawy z tego, że dzięki programowi rządowemu możliwe jest wsparcie dla rodziców w czasie wakacji.

Google, ChatGPT i AI zmieniają sposób wyboru firm. Jak polski biznes w UK może się przygotować?

Google, ChatGPT i AI zmieniają sposób, w jaki klienci wybierają firmy. Sprawdź, jak polski biznes w UK może zadbać o swoją widoczność w internecie.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie