Rezygnacja z najmu, zamykanie biznesów i przechodzenie na emeryturę, ograniczanie dochodów. Samozatrudnieni w UK – szczególnie migranci oraz osoby starsze – podejmują trudne decyzje wycofania się lub ograniczenia działalności. Nowy system jest niezwykle skomplikowany i kosztowny. Dlatego ludzie uciekają przed MTD na wiele sposobów.
Jeszcze kilka lat temu samozatrudnienie w Wielkiej Brytanii oznaczało względną prostotę i dużą swobodę działania. Dziś coraz więcej osób dochodzi do wniosku, że ta rzeczywistość się kończy. Ludzie uciekają przed MTD, czyli systemem Making Tax Digital. W teorii nowy system rozliczeń miał uprościć rozliczenia podatkowe. Jednak w praktyce dla wielu oznacza większą biurokrację, wyższe koszty i konieczność podejmowania trudnych decyzji finansowych. Pierwszy miesiąc aktywności pokazał, że wiele osób próbuje uciekać przed wejściem w MTD, ponieważ system przytłacza kosztami i skomplikowaniem.
Ludzie uciekają przed MTD. Obejmuje on znacznie szerszą grupę niż się wydaje
Rozszerzenie systemu sprawiło, że obowiązek cyfrowego raportowania objął setki tysięcy osób – nie tylko duże firmy, ale także jednoosobowe działalności i właścicieli nieruchomości na wynajem. Próg wejścia na poziomie 50 000 funtów rocznego obrotu brzmi na pierwszy rzut oka wysoko. Jednak w praktyce obejmuje bardzo szeroką grupę ludzi pracujących na własny rachunek.
To właśnie dlatego tak wielu podatników jest zaskoczonych. Osoby, które wcześniej rozliczały się raz w roku, nagle muszą funkcjonować w systemie ciągłego raportowania. Dla wielu to nie jest kosmetyczna zmiana, lecz całkowita przebudowa sposobu prowadzenia działalności.
System zwiększa koszty i biurokrację
Największy problem pojawia się na poziomie codziennego funkcjonowania. Nowe przepisy wymagają składania raportów co kwartał. Dodatkowo pozostaje obowiązek rocznego rozliczenia. W praktyce oznacza to stały kontakt z systemem podatkowym i konieczność prowadzenia cyfrowej księgowości.
Dla osób, które dotąd prowadziły proste rozliczenia, jest to duże obciążenie. Trzeba zainwestować w odpowiednie oprogramowanie, nauczyć się jego obsługi albo zapłacić księgowemu znacznie więcej niż wcześniej. W wielu przypadkach koszty obsługi podatkowej rosną na tyle, że zaczynają realnie wpływać na opłacalność działalności. Wiele osób mówi o koszcie sięgającym 2500 funtów rocznie.
Ludzie uciekają przed MTD – ograniczają działalność albo całkowicie z niej rezygnują
Reakcje podatników są coraz bardziej widoczne. Część osób świadomie ogranicza swoje dochody, aby nie przekroczyć progu wejścia do systemu. Inni rezygnują z dodatkowych źródeł zarobku, takich jak wynajem nieruchomości. Są też tacy, którzy zamykają działalność lub decydują się na wcześniejsze zakończenie aktywności zawodowej.
To nie jest efekt paniki, lecz chłodnej kalkulacji. Jeśli dodatkowy dochód oznacza konieczność ponoszenia stałych kosztów i zwiększonego stresu, dla wielu osób przestaje być opłacalny. Wiele osób zarabia 53000 łącząc dochody z najmu i prowadzenia firmy. Przy kosztach obsługi MTD sięgających nawet 2500 funtów rocznie wejście do systemu nie jest korzystne.
Migranci, w tym Polacy, w szczególnie trudnej sytuacji
Choć zmiany dotykają wszystkich samozatrudnionych, szczególnie wrażliwą grupą są migranci, w tym liczna społeczność Polaków w Wielkiej Brytanii. Wynika to przede wszystkim ze struktury zatrudnienia. Wielu z nich pracuje w modelu samozatrudnienia w sektorach takich jak budownictwo, transport czy usługi. To automatycznie włącza ich do systemu MTD.
Dodatkowym problemem jest bariera językowa oraz złożoność brytyjskich przepisów podatkowych. Nawet dla osób dobrze znających język system bywa trudny. Natomiast dla tych, którzy posługują się nim w ograniczonym zakresie, staje się poważnym wyzwaniem. Chaos wokół MTD nie pomaga.

fot. shutterstock.com
Wiele osób prowadziło dotąd działalność w sposób uproszczony, często przy minimalnym wsparciu księgowym. Wprowadzenie obowiązkowego raportowania cyfrowego oznacza dla nich konieczność nagłej adaptacji do zupełnie nowych zasad. To sprawia, że przedsiębiorcy spoza Wielkiej Brytanii są szczególnie narażeni na błędy, kary i dodatkowe koszty.
Ludzie uciekają przed MTD, bo system „trzyma” ich przez lata
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów systemu jest to, że nie można z niego łatwo wyjść. Nawet jeśli dochody spadną poniżej progu, podatnik pozostaje w MTD przez kolejne trzy lata. Jedynym wyjściem jest całkowite zakończenie działalności.
W praktyce oznacza to sytuacje, w których osoby osiągające niewielkie dochody nadal muszą składać kwartalne raporty, mimo że ich aktywność gospodarcza znacząco się zmniejszyła. To właśnie ten mechanizm budzi największe frustracje i poczucie braku elastyczności systemu.
System, który miał uprościć podatki, zmienia rynek
Oficjalnym celem Making Tax Digital było uproszczenie systemu i ograniczenie błędów w rozliczeniach. Jednak reakcje podatników pokazują, że efekt jest bardziej złożony. Zamiast większej przejrzystości wielu przedsiębiorców widzi rosnące obciążenia i brak proporcjonalności między dochodem a obowiązkami.
W konsekwencji „Ludzie uciekają przed MTD” przestaje być tylko publicystycznym hasłem. Dla wielu samozatrudnionych to realna decyzja biznesowa. Ograniczyć działalność, zmienić model pracy albo całkowicie wycofać się z rynku, zanim nowe przepisy zrobią to za nich.

