Fot. Getty
Dyrektorzy małych i średnich przedsiębiorstw coraz częściej kontaktują się z kancelariami prawniczymi w sprawie większych zwolnień pracowników. Eksperci przyznają, że jest to efekt dwucyfrowej inflacji i nadchodzącej w UK recesji.
Prawnicy specjalizujący się w prawie pracy donoszą, że w okresie od czerwca do lipca tego roku odnotowali 184-procentowy wzrost liczby zapytań ze stron małych i średnich przedsiębiorstw w sprawie masowych zwolnień. Dwucyfrowa inflacja i spodziewana na Wyspach recesja w sposób szczególny mogą dotknąć sektor opieki zdrowotnej, przy jednoczesnym spadku wydatków konsumenckich. Tylko w sektorze opieki odnotowano 164-procentowy wzrost liczby firm, które szukają porady w zakresie zwolnień. Niestety, owe zapytania już wkrótce mogą stać się bolesną rzeczywistością, a jesienią pracę mogą stracić setki, o ile nie tysiące pracowników zatrudnionych w małych i średnich przedsiębiorstwach na terenie całego kraju.
Czy firmom w UK opłaca się zwalniać pracowników?
Eksperci nie są jednak pewni, czy masowe zwolnienia są najlepszym sposobem na utrzymanie przez małe i średnie przedsiębiorstwa jako takiej płynności w dobie bardzo wysokiej inflacji i nadchodzącej recesji. – Firmy przechodzą obecnie przez bardzo trudny czas, przy inflacji dotykającej towarów i usług, z kryzysem energetycznym i niepewnością gospodarczą, co niepokoi firmy każdej wielkości, a w szczególności małe i średnie przedsiębiorstwa. (…) I choć firmy nie podchodzą do tego z lekkością, to chcąc budować odporność [na recesję], zwolnienia są przez nie powszechnie rozważane. Jednak o ile może to być skuteczny sposób na obniżenie kosztów, to istnieją jeszcze inne opcje, które należy najpierw rozważyć. Liderzy biznesu nie tylko są to poniekąd winni swoim pracownikom, aby przeanalizować wszystkie opcje przed dokonaniem zwolnień, ale często może się to dla nich skończyć wyższymi kosztami (…), niż gdyby przyjrzeli się innym potencjalnym możliwościom, takim jak tymczasowa zmiana godzin pracy, skrócenie godzin pracy lub zmiana regulaminu – zaznacza Gill McAteer, dyrektor ds. prawa pracy w kancelarii Citation.
