Podwiezienie pasażera na lotnisko w Wielkiej Brytanii kiedyś było darmowe i ile zmieściliśmy się w limicie czasowym. Teraz nie tylko jest płatne, ale staje się coraz droższe. Opłaty za krótki postój wzrosły na większości największych portów lotniczych, a brytyjski rząd zapowiedział przegląd tych zasad. W jednym z portów kierowcy płacą równowartość £1.6 za każdą minutę.
Podróż na lotnisko może kosztować więcej, niż wielu kierowców się spodziewa. W Wielkiej Brytanii nawet krótki postój przed terminalem wiąże się z opłatą, a ceny w ostatnich miesiącach wyraźnie wzrosły. Sprawa wywołała na tyle duże kontrowersje, że rząd zapowiedział przyjrzenie się obowiązującym zasadom.
Jak wynika z analizy brytyjskiego automobilklubu RAC, w ciągu 12 miesięcy do lata 2026 roku aż 16 z 20 największych lotnisk w kraju podniosło opłaty za tzw. „kiss and fly”, czyli szybkie podwiezienie pasażera pod terminal.
Jak bardzo opłaty za podwiezienie na lotnisko wzrosły?
Średnia opłata za krótki postój przy największych brytyjskich lotniskach wzrosła w ciągu roku o około jedną trzecią. Obecnie wynosi £7. To jest o £1.7 więcej niż rok wcześniej.
Najwyższe jednorazowe opłaty odnotowano na lotniskach London Gatwick i London Stansted. W obu przypadkach kierowcy muszą zapłacić minimum £10.
Nieco tańsze wydaje się drop-off na parkingu na Luton, ale tylko pozornie. Bowiem za podwiezienie na Luton zaplacimy £9, ale tylko jeśli zmieścimy się w 12 minutach. Po tym czasie za każdą minutę dojdzie kolejny £1.
Na kolejnych miejscach znalazły się lotniska w Edynburgu i Bristolu, gdzie opłata wynosi £8.50 funta. Z kolei na lotniskach Leeds Bradford, London City i Bournemouth kierowcy płacą £8.
Dla osób, które jedynie odwożą bliskich na samolot, oznacza to dodatkowy wydatek.
Opłaty są niejasne i zagmatwane
Najlepszym przykładem jest Stansted. Bowiem na tym lotnisku trzeba użyć opcji „Express Set Down” i wówczas faktycznie zapłacimy £10 i mamy 15 minut na całą operację (płatność tylko online, można zapłacić po wyjeździe z lotniska do północy danego dnia, nie trzeba przed przyjazdem).
Jednak jeśli chcemy podjechać na parking „pick up – drop-off” (w obrębie niebieskiego i zielonego parkingu) wówczas opłata wynosi już £13 do 30 minut. A jeśli przekroczymy pół godziny zapłacimy £28.
Przekonała się o tym nasza czytelniczka Maria. Odwoziła córkę na lotnisko i utknęła na strefie drop-off.
Jak mówi:
„Córka wysiadła bardzo szybko, ale na powrocie stałam chwilę w korku. Byłam przekonana, że płatność wynosi £10 za wjazd na drop-off więc się nie denerwowałam. Jednak okazało się, że ta opłata dotyczy tylko wysiadania pod samym terminalem a nie na drop-off. Za drop-off płaci się więcej”
Nawet £1.6 za minutę. Te lotniska pobierają najwięcej
Jeszcze większe wrażenie robią stawki przeliczone na minutę postoju. Pod tym względem na pierwszym miejscu znalazło się London City Airport, gdzie koszt wynosi 1,60 funta za minutę.
Wysokie stawki obowiązują również na innych popularnych lotniskach:
- London City Airport – £1.6 za minutę
- Manchester Airport – £1.1 za minutę,
- London Gatwick – £1 za minutę.
Warto pamiętać, że opłaty za minutę i jednorazowe opłaty za strefę pod terminalem nie zawsze są bezpośrednio porównywalne. Ostateczny koszt zależy od zasad obowiązujących w danej strefie oraz czasu postoju.
Jednak przy stawce podawanej za minutę, łatwiej „nabić” wyższą całkowitą opłatę. Wystarczy 5 minut podwózki i przy stawce £1.6 wychodzi £8, zaś przy 10 minutach £16.
Co istotne, London City Airport dołączyło do portów pobierających opłaty dopiero niedawno. W rezultacie wszystkie 20 największych lotnisk w Wielkiej Brytanii objętych analizą pobiera już opłaty za podwożenie pasażerów pod terminal.
Rząd zapowiada przegląd zasad. Co może się zmienić?
Rosnące koszty zwróciły uwagę brytyjskiego rządu. W październiku 2026 roku zapowiedziano przegląd opłat pobieranych przez lotniska za krótkie postoje.
Analiza ma dotyczyć przede wszystkim tego, czy ceny pozostają przystępne dla podróżnych oraz w jaki sposób lotniska wykorzystują przychody z tych opłat. Rozważony może zostać także wpływ opłat na wybór transportu publicznego i dostępność lotnisk dla osób, które nie mają łatwej alternatywy w postaci autobusu czy pociągu.
Przedstawiciel brytyjskiego Departamentu Transportu podkreślił, że przegląd jest ważny, aby podróżowanie pozostało dostępne, a pasażerowie byli traktowani uczciwie. Zaapelował również do lotnisk o powściągliwość przy podnoszeniu cen, szczególnie tam, gdzie możliwości dojazdu transportem publicznym są ograniczone.
Na razie nie ogłoszono jednak konkretnych zmian w cennikach. Sama zapowiedź przeglądu nie oznacza więc, że kierowcy mogą spodziewać się natychmiastowego obniżenia opłat.
Kierowcy krytykują opłaty. Lotniska wskazują na różnice w finansowaniu
Z badania przywołanego przez RAC wynika, że czterech na pięciu ankietowanych kierowców uważa opłaty za podwiezienie pasażera za nieuzasadnione. Jedynie co dziesiąty respondent deklarował, że rozumie, dlaczego lotniska pobierają takie należności.
Rod Dennis, starszy specjalista ds. polityki w RAC, ocenił, że rządowy przegląd może być dobrą wiadomością dla kierowców. Zwrócił uwagę, że opłaty od dawna budzą frustrację, a ich wysokość stała się przedmiotem publicznej dyskusji.
Inne stanowisko prezentuje organizacja Airports UK, reprezentująca brytyjskie lotniska. Jej dyrektor generalna Karen Dee wskazała, że porty lotnicze poza Wielką Brytanią są często własnością publiczną i korzystają z dotacji lub ulg podatkowych. Brytyjskie lotniska są natomiast na ogół prywatne i funkcjonują w innych warunkach finansowych.
To właśnie różnice w modelach własności i finansowania są jednym z argumentów przytaczanych w debacie o wysokich opłatach.
Za granicą podwiezienie pod terminal często nic nie kosztuje
Wielka Brytania wyróżnia się niekorzystnie na tle wielu zagranicznych portów lotniczych. Według przywołanych danych żadne z 10 najbardziej ruchliwych lotnisk w Unii Europejskiej nie pobiera opłat za samo podwiezienie pasażera pod terminal. Bezpłatne strefy tego typu funkcjonują również na wielu dużych lotniskach międzynarodowych, między innymi w Atlancie, Dubaju, Szanghaju i Stambule.
Nie oznacza to, że wszystkie parkingi na tych lotniskach są darmowe. Chodzi konkretnie o możliwość krótkiego zatrzymania się, by wysadzić pasażera.
W Wielkiej Brytanii przed pandemią COVID-19 sześć z 20 największych lotnisk nadal oferowało bezpłatne podwiezienie pod terminal. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Na tych lotniskach ceny pozostały bez zmian
Nie wszystkie brytyjskie porty lotnicze podniosły opłaty w analizowanym okresie. Według danych RAC cztery lotniska utrzymały dotychczasowe stawki:
- Liverpool John Lennon Airport – 6 funtów,
- East Midlands Airport – 5 funtów,
- Belfast City Airport – 4 funty,
- Southampton Airport – 7 funtów.
Pozostaje pytanie, czy zapowiedziany przez rząd przegląd doprowadzi do ograniczenia podwyżek lub zmian w sposobie naliczania opłat. Dla kierowców, którzy regularnie odwożą rodzinę i znajomych na lotnisko, nawet niewielka obniżka mogłaby oznaczać zauważalne oszczędności.
Na razie przed podróżą warto sprawdzić aktualny cennik konkretnego lotniska. Różnice między poszczególnymi portami mogą być znaczące, a kilka minut postoju w płatnej strefie potrafi wyraźnie podnieść koszt dojazdu.
