Okazuje się, że w zależności od rejonu ogrzewanie może kosztować nas więcej bądź mniej. Organizacja Friends of the Earth zidentyfikowała 100 „najzimniejszych rejonów” w Anglii i Walii.
Ogólnie rzecz biorąc, Wielka Brytania ma jedne z najgorzej izolowanych domów w Europie, co sprawia, że ich ogrzewanie jest drogie, ponieważ ciepło ucieka przez ściany, okna, dachy i drzwi. Organizacja walcząca o sprawiedliwość środowiskową przeprowadziła badania, za sprawą których wyszczególniono dzielnice w Anglii i Walii, w których ogrzanie domów jest najtrudniejsze i przez to najbardziej kosztowne.
Gdzie ogrzewanie jest najdroższe?
Domy w niektórych lokalizacjach są trudniejsze do ogrzania ze względu na niskie wskaźniki efektywności energetycznej – co sprawia, że zużycie energii i rachunki są tam wyższe niż przeciętnie.
Organizacja Friends of the Earth, która walczy o sprawiedliwość środowiskową, sporządziła specjalną mapę, na której wyszczególniła rejony, gdzie mieszkańcy mają największy kłopot z ogrzaniem domów w obecnym kryzysie.
Według danych organizacji najtrudniejsza sytuacja jest w: Birmingham, Blackpool, Bradford, Bristol, County Durham, Enfield, Luton, Rhondda Cynon Taff i Swale mają najwyższe stężenie najzimniejszych dzielnic w Anglii i Walii.
Najbardziej poszkodowani w kryzysie
Organizacja podzieliła się również serią sugestywnych obrazów i przejmujących historii osób dotkniętych gwałtownymi wzrostami cen energii. Zleciła także fotoreporterowi Grayowi Huttonowi odwiedzenie niektórych obszarów za pomocą kamery termowizyjnej.
Fotoreporter spotkał się z rodzinami i osobami mieszkającymi w Rhyl w północnej Walii, Bradford i Halifax w Yorkshire oraz Enfield w Londynie, gdzie słabo izolowane, nieszczelne domy nie tylko nie utrzymują ciepła, ale często borykają się z wilgocią i zagrażają zdrowiu.
Seria zrobionych przez niego zdjęć pokazuje, jak osoby kolorowe, osoby niepełnosprawne, osoby starsze i osoby o niskich dochodach należą do tych najbardziej dotkniętych kryzysem energetycznym.
Nie stać ich na ogrzewanie
Wśród sfotografowanych osób był 48-letni Thomas mieszkający w Rhyl. Powiedział, że przez wiele warstw ubrań „chodzi jak Człowiek Michelin”. Mężczyzna nosi trzy pary spodni w swoim domu, aby się ogrzać, ponieważ nie stać go na opłacenie rachunków.
Tymczasem 78-letnia Audrey, która również mieszka w Rhyl i ma wiele problemów zdrowotnych, powiedziała, że mieszka tylko w jednym pokoju w swoim domu, ponieważ to jedyny sposób, w jaki może sobie pozwolić na utrzymanie ciepła. Kobieta zmaga się także ze słabym krążeniem i artretyzmem.
Zgodnie z analizą Friends of the Earth prawdopodobieństwo mieszkania ludzi kolorowych w jednych z najzimniejszych dzielnic Anglii, jest ponad dwukrotnie większe.
Iqra, 21-latka mieszkająca z rodziną w Bradford, mówiła o trudnościach z utrzymaniem ciepła w jej słabo ocieplonym domu, co z kolei doprowadziło do dużego problemu z wilgocią. Jej rodzina korzysta z termoforów, nosi grube skarpety i wełniane ubrania.
Zebrane przez fotografa zdjęcia pokazały, że ludzie robią wszystko, co w ich mocy, aby zachować ciepło i chronić się nawzajem przed skutkami rosnących rachunków.
Ludzie się jednoczą
Jedno poruszające zdjęcie z Foryd Community Centre w Rhyl, które oferuje bank żywności i kawiarnię społeczną, pokazuje, jak ludzie wspierają się nawzajem. Publikacja zdjęć oznacza rozpoczęcie kampanii United for Warm Homes prowadzonej przez Friends of the Earth.
United for Warm Homes to rozwijające się stowarzyszenie grup społecznych i osób prowadzących kampanie na rzecz rozwiązań, które obniżą rachunki za energię i ograniczą szkodliwe emisje, które powodują zmiany klimatyczne.
W Anglii organizacja wzywa rząd do zaangażowania się w bezpłatny, ogólnokrajowy program izolacji i efektywności energetycznej, który jest jednym z najszybszych i najbardziej opłacalnych sposobów na obniżenie rachunków za energię.
W Walii z kolei grupa wzywa rząd walijski do pilnego wprowadzenia nowego programu Warm Homes, aby pomóc najbardziej potrzebującym, a także poprzez izolację domów ulica po ulicy w różnych dzielnicach.
Catriona Currie, aktywistka zajmująca się programem z Friends of the Earth, powiedziała:
– Wstrząsające historie, takie jak te uchwycone na tych uderzających zdjęciach, są teraz haniebnie zbyt powszechne. Mamy miliony ludzi w obliczu niewiarygodnie ponurej zimy, a sezon świąteczny tuż za rogiem. Słyszeliśmy, jak ludzie dokonują wszelkich możliwych zmian, aby złagodzić ogromną presję finansową, z jaką się borykają, a zimno nie jest jedynym problemem – wilgoć zagraża również zdrowiu i samopoczuciu.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:
Przedstawiciele służby zdrowia apelują do mieszkańców Wysp, aby ogrzewali pokoje dzienne i sypialnie
