Fot. Getty
Mieszkańcy UK mają już dość usprawiedliwiania wszystkiego pandemią. Najnowsze badania konsumenckie pokazują coraz mniejszą tolerancję na wymówki związane z koronawirusem.
Najnowsze badania pokazują, że brytyjscy konsumenci są coraz bardziej rozdrażnieni wymówkami związanymi z pandemią, które przedstawia obecnie wielu usługodawców, mających problemy z jakością obsługi klienta lub z wywiązaniem się ze zobowiązań.
Pandemia stała się "idealnym" usprawiedliwieniem?
Brytyjski Institute of Customer Service ujawnił, że liczba skarg pod adresem brytyjskich firm, które w ciągu ostatnich sześciu miesięcy wpłynęły od klientów, osiągnęła najwyższy poziom od 2009 roku. Co czwarty badany był zdania, że niektóre przedsiębiorstwa i organizacje wykorzystywały pandemię jako pretekst w przypadku kiepskiej obsługi klienta lub innych problemów.
Wśród usług, co do których pojawiło się w ostatnim czasie najwięcej skarg konsumenckich, wymienia się między innymi opóźnienia w dostawach zamówionych towarów oraz długi czas oczekiwania na połączenie z infolinią. Według najnowszych danych, do sektorów, które miały najwięcej problemów z obsługą klienta i wywiązywaniem się ze zobowiązań, zalicza się przede wszystkim usługi transportowe, a także różnego typu publiczne usługi lokalne związane ze służbą zdrowia, policją, telekomunikacją czy z działalnością councili.
Raport, którego wyniki opublikowano na łamach BBC, pokazuje, że przez długi czas mieszkańcy UK patrzyli wyrozumiałym okiem na spadającą jakość usług, ponieważ brytyjscy przedsiębiorcy zostali zaskoczeni pandemią i musieli dość długo walczyć z jej skutkami, by ustabilizować swoją sytuację w nowych, trudniejszych warunkach lockdownowych. Od kilku miesięcy tolerancja na wymówki związane z pandemią jest już jednak znacząco niższa.
