Pax Romana, globalizacja i koronawirus

W momencie, gdy bieg historii mocno się zachwiał, a być może, i co nie wykluczone, wyrżnął malowniczego orła, warto obejrzeć się na chwilę do tyłu, by analogie z przeszłości dały nam szersze spojrzenie na to, z czym aktualnie się mierzymy.

Wszyscy jesteśmy dziećmi Rzymu. Jest to uproszczenie i zapewne, gdyby zapytać o to Petroniusza z Quo Vadis, uznałby i mnie, i Ciebie drogi czytelniku, za czystej krwi barbarzyńcę. Nie zmienia to faktu, że istnieją w nas i w naszej mentalności elementy zasiane i stworzone przez starożytnych przeszło dwa tysiące lat temu. Imperium stworzone przez tamtych ludzi było imponujące. W szczycie swojej potęgi gwarantowało swoim obywatelom swobody, prawa, i co najważniejsze; bezpieczeństwo, na skalę wtedy ogólnoświatową. Tu znów uproszczenie, ale był moment, gdy Imperium nie miało wrogów, które by mu zagrażało, zapanował pax Romana. Aż w końcu Rzym padł, i nastąpiły wieki ciemne.

Po latach, gdzie  z zapisków starożytnych mamy wiedzę pozwalającą odczytywać dokładne daty bitew, nazwiska wodzów, liczebność legionów, poezję, smaczki intryg dworskich, poglądy poszczególnych ludzi, ich mowy w senacie, ceny towarów i wiele innych następuje czas, gdy  na scenę „historii” wjeżdża choćby król Artur, legendy o smokach i tym podobne, urocze ciekawostki. Ta wyrwa i zwrot pokazuję nam skalę upadku tamtego świata i pozwala na wyobrażenie sobie chaosu, który musiał zapanować.

- Advertisement -

Świat starożytny upadł i minęły długie lata, gdy w bólach narodził się kolejny; chrześcijański i średniowieczny. Pamięć i tęsknota za pax Romana, nawet jeżeli nieuświadomiona przetrwała. Przez kolejne wieki i pokolenia pojawiały się próby przywrócenia Rzymu i zjednoczenia Europy. Próbował Karol Wielki, próbowali i inni, którzy przybierali tytuł cesarzy. Próbowali, a przynajmniej nawiązywali do symboliki i niektórzy w XX wieku, przez co czasami niektórych, niewykształconych ludzi  szokuje identyczność symboli rzymskich i nazistowskich.

Próbowali też stworzyć podobny konstrukt ci twórcy Unii Europejskiej, którzy po okropieństwach drugiej wojny światowej, chcieli stworzyć świat, gdzie nie będzie miejsca na kolejne, kontynentalne i światowe wojny. W dzisiejszym świecie zmiennych i niuansów jest o wiele więcej, ale mechanizmy sterujące kolejnymi przejściami są niepokojąco dokładne.

Tak jak pokolenia po upadku Rzymu zmuszone zostały do tworzenia nowych ładów społecznych, do spisania i wymuszenia nowych „umów”, do rozdzielenia praw, przywilejów i obowiązków, tak i my staniemy przed tymi dylematami, gdy już opadnie kurz. Dokładnie tak samo jak narody, które doświadczyły wojen światowych, rewolucji, wielkich kryzysów gospodarczych i innych, niezliczonych końców świata. Każda z tych przemian i każdy nowy ład był o tyle trudniejszy do uzyskania, na ile poprzedni został bardziej zakorzeniony w umysłach ludzi go tworzących. Rzym zakorzenił się przez lata trwania i zasięg. Dziś to zakorzenienie sięga może nie tak głęboko w glebę, jak u starożytnych, ale przez stworzenie globalnej wioski i ogólnoświatowej gospodarki jest rozciągnięte bardzo szeroko.

W dni, gdy zamykano w kwarantannie pierwsze chińskie miasta siedziałem w barze hotelowym na południu Niemiec, czytając niepokojące wiadomościami. W tamtych dniach, w tamtym miejscu, przebywało tysiące Chińczyków, którzy przybyli tam jeszcze przed restrykcjami w podróżowaniu i przed wprowadzeniem drakońskich środków powstrzymywania zarazy.

Czytałem wtedy komentarze pełne strachu przed planowanymi wizytami w Polsce wystawców z Chin na targach w Poznaniu i kiwałem z politowaniem głową nad tym niezrozumieniem współczesnego świata. Przecież w tym samym czasie razem ze mną pracowało i mijało się setki Polaków, którzy pracowali i mijali się z Chińczykami, Niemcami, Włochami, Francuzami, Anglikami i przedstawicielami dziesiątek innych narodowości. Dzień przed powrotem do Anglii wykryto, w mieście obok, pierwszy niemiecki przypadek zachorowania.

Niecały miesiąc później na lotnisku w Mediolanie przywitał mnie sanitariusz  w kombinezonie, który sprawdził mi temperaturę ciała. Sam widok strojów, które można było obserwować w relacjach z Chin był niepokojący i tym bardziej  kontrastujący z tłumem beztroskich turystów. Nazajutrz po moim powrocie z Włoch gruchnęła informacja o szybkim rozprzestrzenianiu się w nich zarazy i przymusowej kwarantannie kilku miast, dokładnie w momencie gdy w Chinach sytuacja stawała się coraz bardziej opanowana. Moje kolejne wyjazdy po Europie zostały wstrzymane. Trzy tygodnie po tym, gdy piszę te słowa, kolejne europejskie państwa zamykają swoje granice, a część z nich stoi na krawędzi prawdziwej katastrofy, nieporównywalnej z niczym, co znamy. Po kilku latach, gdy w życiu zawodowym i prywatnym czerpałem, jak miliony osób na świecie, pełnymi garściami z dobrodziejstw globalizacji, hamulec został bardzo gwałtownie wciśnięty.

Już dziś, choć jesteśmy dopiero na początku epidemii, już teraz, pada wiele pytań. Który system polityczny bardziej służy społeczeństwu w chwilach próby? Dlaczego Chiny potrafił zareagować i mieć siłę na zduszenie zagrożenia w zarodku? Dlaczego państwa Europejskie przyjmują różne taktyki walki? Która z nich jest lepsza? Dlaczego nie słuchać o skorygowanych działaniach UE? Czy można było zapobiec tragedii poszczególnych państw? Te pytanie będą też padały, gdy znów zaświeci słońce.

Padną też inne, o wiele bardziej poważne, gdy całe narody będą lizać rany i wracać do równowagi. Pojawią się pytania i powrót do filozoficznych dyskusji na temat moralności i wyborów. O system ekonomiczny, o sens pracy służącej społeczeństwu i jej doceniania. W powyższym nie chodzi już nawet o docenianie w wymiarze ekonomicznym, a o szacunek do osób, które za psie pieniądze w tym momencie stoją na pierwszej linii frontu walki, by ten system dostarczania dobrobytu współczesnej klasie średniej trwał. Piszę tutaj choćby o kasjerkach, kurierach, kierowcach, śmieciarzach i innych, podobnych zawodach.

O wszystkich tych, którzy „powinni mieć ambicję” sięgania po więcej i dowartościowywania się tworzeniem podaży ułudy. Kolejne dni jedynie potwierdzają, że pojęcie sukcesu oparte o ilość like'ów wywala się na poważniejszej przeszkodzie, w godzinach gdzie trener stylu życia, czy youtuber, może co najwyżej apelować o zdrowy rozsądek i nie rzucać się na makaron w sklepie. To prowadzi do kolejnych pytań, czy chciwość współczesnych społeczeństw i przerzut produkcji dóbr na wschód przysłużyło się, na dłuższą metę, wszystkim? I kolejne pytania, które wynikają z powyższych, a później jeszcze kolejne.

Cześć z nich może być naprawdę poważna. W Chinach nastały dni, gdy zamykane są szpitale polowe, otwierane szkoły i fabryki. Nadejdzie kiedyś i taki dzień tutaj, w Europie. Pamiętajmy, że  ten dzień będzie początkiem ciężkiej pracy nad stworzeniem nowej umowy społecznej, gdy już uznamy że dotychczasowa się skompromitowała. Jeżeli odpowiednio się do niej przygotujemy, lub przynajmniej nie powierzymy tego dzieła ludziom nieodpowiednim, może nie potrwa to, jak w przypadku upadku Rzymu, całych stuleci, i być może nie będzie to przepełnione chaosem wieków ciemnych.

autor felietonu: Andrzej Smoleń, autor bloga: emigraniada.com

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Zobacz także

434 funty miesięcznie w ramach Attendance Allowance dla osób starszych. Jak otrzymać?

Czym jest Attendance Allowance i komu przysługuje? Organizacja charytatywna Independent Age pomaga w uzyskaniu zasiłku opiekuńczego.

Brytyjskie APR i polskie RRSO, czyli mało kto rozumie oferty kredytowe

Banki i firmy pożyczkowe robią, co mogą, by skusić...

Spór z sąsiadem o ogrodzenie. Jak go rozwiązać?

Spór o ogrodzenie: Zgodnie z radą Citizens Advice: „Zanim rozwiążemy problem związany z ogrodzeniem, musimy wiedzieć, gdzie przebiega granica między posiadłościami.

Eurotunel samochodem – kompleksowy przewodnik

Jak wygląda przejazd przez Eurotunel samochodem?

Ograniczenia epidemiczne, ceny biletów, rodzaje dozwolonych pojazdów, odprawa i kwarantanna w UK - wszystko, co musisz wiedzieć przed podróżą.

Zobacz wideo z wjazdu do pociągu!

Pająki w Wielkiej Brytanii – jakie gatunki nam grożą i jak się ich pozbyć z domu?

Jakie gatunki pająków występują w Twoim domu w UK?

Zobacz zdjęcia i sprawdź ich ciekawe, angielskie nazwy

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Nowe zasady bagażu podręcznego od 2027 roku. Co zmieni się w easyJet, British Airways i Jet2?

Podróżni latający do Europy powinni przygotować się na ważne zmiany dotyczące bagażu podręcznego. Unia Europejska uzgodniła nowe reguły. Czy obowiązują również brytyjskie linie lotnicze?

Home Office kwestionuje settled status. Rodziny tracą prawa, choć mieszkają w UK od lat

33-letni włoski inżynier wdał się w spór z Home Office po tym, jak urząd zakwestionował jego settled status.

Rozwód w UK a nieruchomości – kompletny przewodnik dla Polaków

Rozwód w Wielkiej Brytanii a dom, kredyt hipoteczny i podział majątku. Sprawdź, jakie prawa mają Polacy w UK i na co zwrócić uwagę przed rozwodem.

Dziś posiedzenie komitetu kryzysowego Cobra w sprawie ekstremalnych upałów i suszy

Ze względu na ekstremalne upały i suszę, dzisiaj odbędzie się posiedzenie komitetu ds. sytuacji nadzwyczajnych, Cobra.

Częściowe zaćmienie słońca już jutro. Jak je bezpiecznie oglądać?

W środę, 12 sierpnia, Księżyc przesunie się między Ziemią a Słońcem, częściowo zasłaniając tarczę naszej gwiazdy

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie