Już 25 lat minęło od zamachów 11 września. Nadal pamiętamy, co robiliśmy tamtego dnia

11 września 2026 roku, mija dokładnie ćwierć wieku od zamachów terrorystycznych na World Trade Center w Nowym Jorku i Pentagon w Waszyngtonie. To jedna z najbardziej okrągłych i najszerzej obchodzonych rocznic od czasu samej tragedii. W Stanach Zjednoczonych organizowane są setki wydarzeń upamiętniających. Wśród niemal trzech tysięcy ofiar tamtego dnia było też ośmioro Polaków.

Większość z nas, którzy tamtego dnia w roku 2021 było dorosłych dokładnie pamięta co robiło w momencie, gdy dowiedziało się o ataku na WTC. Wydarzenie było tak niewiarygodne, że utkwiło nam w pamięci. Zdumiewający jest też fakt, że obecnych 24 latków nie było jeszcze na świecie kiedy doszło do tragedii. Dla nich to jedna z wielu kart historii, która wydarzyła się w przeszłości.

Gdzie byłeś 11 września 2001 roku?

Pamiętam dobrze, że byłam w domu znajomych na Seven Sisters w Londynie. Wszyscy akurat mieliśmy day off i spotkaliśmy się na kilka godzin. W tle grał telewizor. Kiedy na ekranie pojawiły się pierwsze obrazy z dramatu rozgrywającego się w World Trade Centre, każdy z nas sądził, że to scena z filmu sensacyjnego. Płonie jakiś wieżowiec i chyba wbił się w niego samolot. Niespecjalnie zwróciliśmy na to uwagę. Dopiero po sporej chwili zdaliśmy sobie sprawę, że oglądamy wiadomości i prawdziwe wydarzenia. Było to absolutnie niewiarygodne. Pierwsze doniesienia mówiły o wypadku lotniczym i przypadkowym zderzeniu samolotu z wieżą. Ale bardzo szybko stało się jasne, że jest to atak, gdy drugi samolot również wbił się w wieże.

- Advertisement -

W tamtych czasach nie było smartfonów i nie było możliwości sprawdzenia na szybko wiadomości w telefonie. Siedzieliśmy przykuci do telewizora i szczegółów szukaliśmy na internecie na komputerze. Kolejne godziny i dni przynosiły coraz bardziej wstrząsające informacje.

Co wydarzyło się 11 września 2001 roku

Tego dnia terroryści z organizacji Al-Kaida porwali cztery samoloty pasażerskie. Dwa z nich uderzyły w wieże World Trade Center w Nowym Jorku. Jeden z nich w budynek Pentagonu pod Waszyngtonem, a czwarty, lecący prawdopodobnie w kierunku Kapitolu lub Białego Domu, rozbił się w polu w Pensylwanii po tym, jak pasażerowie podjęli próbę odbicia maszyny porywaczom. W wyniku ataków zginęło łącznie 2977 osób, nie licząc samych zamachowców. W samych wieżach World Trade Center śmierć poniosło 2753 osoby.

Świat bez internetu w telefonie

Warto pamiętać, że 11 września 2001 roku świat komunikował się zupełnie inaczej niż dziś. Smartfony w dzisiejszym rozumieniu jeszcze nie istniały. Pierwszy iPhone pojawił się dopiero sześć lat później, w 2007 roku. Telefony komórkowe miały wtedy głównie fizyczne klawiatury numeryczne i małe, często czarno-białe ekrany. Istniał wprawdzie wczesny standard mobilnego internetu, WAP, ale pozwalał jedynie na wyświetlanie bardzo uproszczonych, tekstowych stron. O social mediach w ogóle nie mówiąc.

To oznaczało, że osoby uwięzione w płonących wieżach czy pasażerowie porwanych samolotów nie mogli sprawdzić w telefonie, co się dzieje. Komunikacja odbywała się niemal wyłącznie przez zwykłe rozmowy telefoniczne lub SMS-y. Te w wielu przypadkach i tak nie działały z powodu przeciążenia sieci i zniszczonej infrastruktury. Pasażerowie lotu United 93, którzy jako jedyni dowiedzieli się o wcześniejszych atakach. I dlatego zdecydowali się przeciwstawić porywaczom. Kontaktowali się z bliskimi za pomocą pokładowych telefonów satelitarnych zamontowanych w oparciach foteli, a nie własnych komórek. Dziś, ćwierć wieku później, każde większe wydarzenie na świecie w ciągu sekund zalewa media społecznościowe nagraniami ze smartfonów świadków. We wrześniu 2001 roku ten mechanizm jeszcze nie istniał, a obraz tragedii docierał do świata głównie za pośrednictwem telewizji i radia.

Zamachy 11 września 2001. Bez internetu w komórkach, świat dowiadywał się o wydarzeniach z telewizji i gazet. Foto: Shutterstock
Zamachy 11 września 2001. Bez internetu w komórkach, świat dowiadywał się o wydarzeniach z telewizji i gazet. Foto: Shutterstock

Ośmioro Polaków wśród ofiar

W statystykach narodowościowych ofiar bierze się pod uwagę miejsce urodzenia. Według tego kryterium wśród zabitych w wieżach WTC było ośmioro urodzonych w Polsce: Maria Jakubiak, Dorota Kopiczko, Jan Maciejewski, Łukasz Milewski, Anna Piętkiewicz-DeBin, Józef Piskadło, Gina Sztejnberg i Norbert Szurkowski. Siedmioro z nich zginęło w wieży północnej, a Józef Piskadło w wieży południowej. Warto dodać, że liczba osób polskiego pochodzenia lub o polsko brzmiących nazwiskach wśród ofiar była znacznie wyższa. Powyższa lista dotyczy wyłącznie tych, którzy urodzili się w Polsce.

Wśród nich była Maria Jakubiak, księgowa pracująca w firmie Marsh & McLennan na 93. piętrze wieży północnej — dokładnie w strefie, w którą uderzył pierwszy z porwanych samolotów. Miała 40 lat, pochodziła ze wsi Błota w województwie opolskim, i pozostawiła męża oraz troje dzieci.

Polak pracujący przy WTC uratował także 5 osób, pomagając im wyjść z budynku.

Jak świat upamiętnia 25. rocznicę

Ze względu na okrągłą, 25. rocznicę, tegoroczne obchody w Stanach Zjednoczonych są wyjątkowo rozbudowane w porównaniu z poprzednimi latami.

Nowy Jork. Tak jak co roku, centralnym punktem obchodów będzie ceremonia na placu Memoriału World Trade Center. Podczas niej  członkowie rodzin ofiar odczytają na głos nazwiska wszystkich zabitych — zarówno w zamachach z 2001 roku, jak i w zamachu bombowym na WTC z 1993 roku. Zaplanowano siedem minut ciszy, upamiętniających kolejne momenty tamtego dnia: uderzenia w obie wieże, ich zawalenie się, atak na Pentagon, rozbicie się samolotu w Pensylwanii, a także tych, którzy zmarli później na choroby związane z pracą przy usuwaniu gruzów. Wieczorem nad Manhattanem po raz kolejny zabłyśnie „Tribute in Light” — dwa potężne snopy światła symbolizujące  wieże.

Straż pożarna Nowego Jorku (FDNY). Zaplanowała całoroczny program obchodów upamiętniający 343 strażaków, którzy zginęli tamtego dnia, oraz ponad 400 kolejnych, którzy zmarli później na choroby związane z pracą w gruzach WTC.

Inne stany. Setki lokalnych ceremonii, wigilii i wydarzeń odbywają się też poza Nowym Jorkiem — od Kalifornii po New Jersey — często z udziałem lokalnych służb ratowniczych i rodzin ofiar mieszkających obecnie w różnych częściach kraju.

Ćwierć wieku po tamtych wydarzeniach warto choć na chwilę zatrzymać się i pamiętać nie tylko o skali światowej tragedii, ale też o tym, że wśród prawie trzech tysięcy ofiar byli ludzie mówiący tym samym językiem, co wielu z nas.

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Zobacz także

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Najbardziej popularne zawody w UK w 2026 roku

Z analizy danych ONS wynika, że dwa zawody w UK wybijają się na rynku pracy i znajdują się w czołówce najbardziej popularnych.

Polska organizacja pomaga rodzinom w UK. Aviva podwaja każdą wpłatę

Yellow Scarf zbiera £5 000 na bezpłatną pomoc dla rodzin w UK. Aviva podwaja wpłaty do £250. Zbiórka trwa do 13 października.

100 tys. osób straci zasiłki w kolejnej kontroli DWP. Reszta musi udowodnić, że nadal potrzebują wsparcia

W ramach cięcia wydatków na zasiłki, DWP "bierze się"...

W tym sektorze najłatwiej o pracę w Wielkiej Brytanii

Gdy liczba wakatów osiągnęła najniższy poziom od pięciu lat, podano, w jakim sektorze najłatwiej o pracę w Wielkiej Brytanii.

Jakie dokumenty są potrzebne do uznania brytyjskiej emerytury w Polsce?

Choć składki emerytalne odprowadzane w Wielkiej Brytanii nie przechodzą...

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie