Fot. Getty
Media brytyjskie donoszą, że w 2014 r. aż siedmiu rosyjskich oligarchów powiązanych z Putinem otrzymało od Wielkiej Brytanii tzw. „złote wizy”. A w tym właśnie roku Rosja po raz pierwszy najechała Ukrainę.
Obecna reakcja władz Wielkiej Brytanii na inwazję Rosji na Ukrainę jest godna pochwały. Ale, jak przypominają media brytyjskie, osiem lat temu, gdy Rosjanie po raz pierwszy najechali Ukrainę, interweniując militarnie na Krymie i w konsekwencji go anektując, a także rozpoczynając konflikt w Donbasie, odpowiedź Downing Street była zupełnie inna. Żeby nie powiedzieć – skandaliczna. Otóż okazuje się, że po rozpoczęciu działań zbrojnych w Ukrainie w lutym 2014 r. aż siedmiu rosyjskich oligarchów powiązanych z Władimirem Putinem otrzymało w UK tzw. „złote wizy”.
System tzw. „złotych wiz” umożliwił osobom z co najmniej £2 mln w funduszach inwestycyjnych i z brytyjskim kontem bankowym ubieganie się o prawo pobytu w Wielkiej Brytanii wraz z rodziną. Uważa się, że przed 2018 r. brytyjskie służby przeprowadzały minimalne kontrole rosyjskich inwestorów lub źródeł ich bogactwa. Rząd odmawia jednak podania nazwisk osób, które otrzymały złote wizy od 2014 r., pomimo stosownych żądań ze strony Partii Pracy i aktywistów walczących z korupcją.
Niejednoznaczna polityka brytyjskiego rządu
Kevin Foster, podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, powiedział, że siedmiu z 10 obywateli Rosji objętych obecnie sankcjami, „albo otrzymało zgodę po raz pierwszy, albo otrzymało zgodę na dalszy pobyt [w UK] w 2014 r.”. A to wszystko w oficjalnej atmosferze niezgody władz brytyjskich na to, co Rosjanie robili w Ukrainie. Ówczesny premier David Cameron zaznaczał w 2014 r., że Rosja musi „wybrać ścieżkę dyplomacji i deeskalacji lub zmierzyć się z rosnącą izolacją i coraz ostrzejszymi sankcjami”.
