W Wielkiej Brytanii zaczęły obowiązywać nowe zasady dotyczące obowiązkowych przeglądów technicznych tzw. MOT. Zmiany te mają utrudnić oszustwa i wyeliminować zjawisko tzw. „ghost MOT”. Są to fikcyjne przeglądy podczas których samochód otrzymuje pozytywny wynik bez faktycznej kontroli. W ten sposób właściciele kupują certyfikat MOT, nawet jeśli auto technicznie nie przeszłoby kontroli. Zdaniem DVSA praktyka jest powszechna. Zaś pojazdy z fikcyjnym MOT stanowią zagrożenie na drogach lub są sprzedawane jako sprawne nieświadomym niczego kierowcom.
Od 3 sierpnia diagności w wybranych stacjach kontroli pojazdów będą wykonywać zdjęcie pojazdu podczas badania technicznego za pomocą smartfona lub tabletu, a następnie przesyłać je bezpośrednio do systemu DVSA (Driver and Vehicle Standards Agency). Dzięki temu DVLA będzie wiedziała, że pojazd rzeczywiście był na przeglądzie. To pierwszy etap ogólnokrajowego programu, który w kolejnych miesiącach obejmie coraz więcej warsztatów.
Koniec z fikcyjnymi przeglądami?
Nowe rozwiązanie ma potwierdzać, że pojazd rzeczywiście znajdował się w stacji kontroli podczas wykonywania badania. Zdaniem DVSA będzie to skuteczny sposób na walkę z coraz częściej wykrywanymi przypadkami tzw. ghost MOT.
To nielegalna praktyka polegająca na wystawieniu ważnego przeglądu technicznego bez oględzin samochodu.
Liczba oszustw niemal się podwoiła
Skala problemu rośnie z roku na rok. W 2024 roku DVSA wykryła 1 809 fałszywych przeglądów MOT, podczas gdy rok wcześniej było ich 976. To wzrost o blisko 85 procent. Diagności, którzy świadomie wystawiają fikcyjne przeglądy, mogą zostać dożywotnio pozbawieni uprawnień do wykonywania badań technicznych. W poważniejszych przypadkach usłyszeć również zarzuty oszustwa.
Według DVSA jedyny sposób na stuprocentowe potwierdzenie czy badanie jest ważne, to przeprowadzenie przeglądu w ramach oficjalnej procedury odwoławczej.
Zmiany obejmą tysiące warsztatów
Na pierwszym etapie nowa funkcja obejmie około 2 500 stacji kontroli pojazdów w Wielkiej Brytanii. Pozostałe warsztaty dołączą do programu w kolejnych etapach wdrażania.
DVSA podkreśla, że warsztaty, które nie znalazły się w pierwszej grupie, nie muszą podejmować żadnych działań – możliwość wykonywania i przesyłania zdjęć zostanie im udostępniona w późniejszym terminie.
Kreatywni mechanicy obejdą nowe przepisy?
Diagnostom będzie teraz znacznie trudniej oszukiwać. Całkowicie wyeliminowane zostaną MOT „na odległość”. Do tej pory diagnosta mógł „podbić” w systemie komputerowym przegląd dla auta, które fizycznie było gdziekolwiek i którego nie widział na oczy.
Przeciwnicy nowych przepisów argumentują, że pojazd niespełniający kryteriów nadal będzie mógł otrzymać pozytywny wynik MOT. Ze zdjęcia nie będzie widać czy nie ma np. nielegalnej modyfikacji. Jednak nowe zasady oznaczają drastyczny wzrost ryzyka dla nieuczciwych mechaników. W systemie pozostanie ślad w postaci zdjęcia z konkretną godziną, gdzie dany serwis wpisał pozytywny MOT pojazdowi, który go nie powinen przejść. Przed zmianą mechanik mógł tłumaczyć się, że pomylił się przy wpisywaniu numerów w system lub w inny sposób kłamać.
Eksperci ostrzegają
Kierowcy powinni korzystać wyłącznie z renomowanych stacji posiadających autoryzację DVSA. Standardowy przegląd techniczny trwa zazwyczaj od 40 do 50 minut, dlatego wyjątkowo krótka kontrola powinna wzbudzić podejrzenia.
Zdaniem eksperta konsekwencje mogą być tragiczne.
