Fot. Getty
Zakaz używania węży ogrodowych obowiązuje na coraz większym obszarze Wielkiej Brytanii. Tymczasem policja szczególnie dotkniętych suszą regionów wzywa mieszkańców, by nie donosili jej na sąsiadów łamiących zakaz.
Zakaz podlewania przydomowych ogrodków, a także korzystania z wody do celów innych niż zwykła konsumpcja i utrzymanie higieny, obowiązuje od 5 sierpnia na terenie Hampshire i Isle of Wight (Southern Water), od 12 sierpnia na terenie Kent i Sussex (South East Water) i od 19 sierpnia w południowo-zachodniej Walii (Welsh Water). Zakaz wprowadzony zostanie także od 23 sierpnia na terenie Kornwalii (South West Water), od 24 sierpnia na obszarze Londynu i Thames Valley (Thames Water), a także od 26 sierpnia w obrębie Yorkshire (Yorkshire Water). I choć teoretycznie za złamanie zakazu może grozić grzywna w wysokości nawet £1000, to policja wzywa mieszkańców objętych zakazem regionów do niedonoszenia na sąsiadów łamiących tymczasowe przepisy.
Policja zajmuje się ważniejszymi sprawami, niż łamanie zakazu podlewania ogródków
Funkcjonariusze policji otrzymują mnóstwo zgłoszeń dotyczących przypadków łamania przez ludzi zakazu używania węży ogrodowych. Ale funkcjonariusze przypominają, że jest to sprawa cywilna, nie karna, a policjanci, którzy muszą odbierać telefony dotyczące zakazu podlewania ogrodów, są odciągani od zajmowania się naprawdę ważnymi zgłoszeniami. A na przykład funkcjonariusze Devon i Cornwall Police poinformowali, że tego lata mają bardzo dużo pracy i odbierają bezprecedensową liczbę telefonów dochodzącą do nawet 1000 dziennie. – Otrzymujemy już również telefony od osób zgłaszających naruszenia dotyczące zakazu używania węży ogrodowych, który ma wejsć w życie w przyszłym tygodniu. Telefony te powinny być kierowane do firmy wodociągowej. Wszystkimi tymi kwestiami powinny zająć się inne agencje. Na naszej stronie internetowej znajduje się lista tych agencji, więc proszę to sprawdzić online, zanim do nas zadzwonicie – poinformował zastępca komendanta głównego Nikki Leaper.
