Fot. Getty
Parlament w Edynburgu złożył właśnie wniosek o przeprowadzenie kolejnego referendum ws. niepodległości Szkocji. Tymczasem, jak wynika z najnowszego sondażu, Szkoci nie chcą iść w tej sprawie do urn w październiku przyszłego roku.
Odłączenie się Szkocji od Wielkiej Brytanii to projekt polityczny od wielu lat niestrudzenie forsowany przez Nicolę Sturgeon. Pierwsza Mister walczy o przeprowadzenie kolejnego referendum, ponieważ jak mówi, „gdyby [Szkoci] wiedzieli w 2014 r. wszystko to, co wiedzą teraz o ścieżce, jaką [w 2016 r.] obrała Wielka Brytania, to (…) zagłosowaliby wtedy na 'tak'”. I właśnie dlatego Nicola Sturgeon chce, by jej rodacy ponownie wypowiedzieli się w sprawie oderwania się od Wielkiej Brytanii w dniu 19 października 2023 roku.
Większość Szkotów nie chce referendum?
Co jednak znamienne, najnowszy sondaż pokazuje, że większość Szkotów nie chce organizacji kolejnego referendum niepodległościowego w październiku 2023 r. Z badania przeprowadzonego na zlecenie ”The Scotsman” wynika, że aż 53 proc. Szkotów nie chce iść w tej sprawie w najbliższym czasie do urn, a przeciwnego zdania jest zaledwie 40 proc. obywateli. Pozostali to osoby niezdecydowane. Sondaż pokazał także, że obecnie za niepodległością Szkocji opowiada się 44 proc. Szkotów, a przeciwnych temu jest 46 proc. z nich. 10 proc. Szkotów to wciąż osoby w tym względzie niezdecydowane. Gdyby natomiast nie brać pod uwagę osób niezdecydowanych, to za odłączeniem się Szkocji od Wielkiej Brytanii zagłosowałoby 49 proc. Szkotów, a za pozostaniem częścią UK – 51 proc.
– Linia frontu, która została wytyczona w 2014 roku, jest aż nazbyt znajoma, a upór Nicoli Sturgeon ws. przeprowadzenia referendum za wszelką cenę tylko pogłębia ten podział – zaznacza Chris Hopkins z Savanta ComRes.
