„Dla niektórych praca ta jest siedząca i monotonna. Dla innych jest wspaniałą ucieczką i możliwością zobaczenia naturalnego światła dziennego” – mówi David, który jest kierowcą ciężarówki.
Dla osób, które kiedykolwiek marzyły o zostaniu kierowcą ciężarówki, teraz jest najlepszy moment na realizację tego planu. Obecnie mamy w Wielkiej Brytanii do czynienia z prawdziwym kryzysem, w czasie którego najbardziej poszukiwani są właśnie kierowcy ciężarówek, gdyż to właśnie ich brakuje najwięcej na wyspiarskim rynku.
Praca dla kierowców ciężarówek
Puste półki sklepowe dają się we znaki zarówno handlowcom jak i konsumentom, co jest konsekwencją problemu z dostawami produktów, za które właśnie odpowiadają kierowcy ciężarówek.
Niestety problem braku kierowców pogłębił się przez Brexit i pandemię do tego stopnia, że obecnie mamy do czynienia z dotkliwym kryzysem. Firmy walczą o kierowców i próbują ich zwerbować przez wyjątkowo imponujące stawki wynagrodzeń, które sięgają już nawet 50 000 funtów rocznie.
Co mówią o swojej pracy kierowcy?
51-letni David, który jest kierowcą ciężarówki i jeździ między północnym Londynem i Yorkshire, ma dyplom uniwersytetu w Newcastle, a przez 20 lat pracował w biurze, jednak nie lubił tej pracy i brakowało mu wolności.
Początkowo jeździł ciężarówkami w weekendy, gdyż dawało mu to poczucie wolności, teraz jest to jego główne źródło utrzymania. Według niego zawód ten wymaga więcej koncentracji niż np. u pilotów.
Inny kierowca ciężarówki, 42-latek pochodzący z Hull, mówi, że – zanim zaczął jeździć – wydawało mu się, że praca ta jest bezstresowa i pozwala na dobry zarobek. Okazała się jednak „bardzo stresująca”.
– Drogi są niebezpieczne, zwłaszcza w przypadku dużych pojazdów przewożących niebezpieczne paliwo. Czasami trasa, którą musiałem jechać, była nierealistyczna i wiedziałem, że nie da się wykonać pracy w normalnych godzinach, a nawet w nadgodzinach – powiedział 42-latek.
