Pracownicy w UK tracili 11 tysięcy funtów rocznie z powodu stagnacji płac w brytyjskiej gospodarce

Jeśli myślicie, że to, w jaki sposób radzi sobie brytyjska gospodarka nie ma wpływu na wasze życie, waszą pracę i (przede wszystkim!) na zawartość waszego portfela, to jesteście w błędzie. Jak wynika z szeroko zakrojonej analizy przeprowadzonej przez Resolution Foundation, z powodu trwającej aż piętnaście lat stagnacji płac brytyjscy pracownicy „tracili” 11 tysięcy funtów rocznie.

Niestety, zjawisko nienadążania płac za rosnącymi cenami w skali Wielkiej Brytanii nie jest niczym nowym, co w efekcie sprawia, że osoby pracujące na Wyspie stają się (efektywnie!) coraz biedniejsi. Trzeba zaznaczyć, iż nie mówimy tylko o obecnym kryzysie kosztów utrzymania, nie mówimy o procesie, który rozpoczął się po pandemii i wraz z początkiem wojny na Ukrainie, ale mówimy o kłopotach, które trawią brytyjski rynek pracy od piętnastu lat! Eksperci z think tanku Resolution Foundation wyliczyli, iż gdyby płace nadal rosły tak, jak przed krachem finansowym w 2008 roku, to przeciętny pracownik na Wyspie zarabiałby 11 000 funtów rocznie więcej niż obecnie, biorąc pod uwagę rosnące ceny.

Jak głęboko sięgają korzenie obecnego kryzysu kosztów utrzymania?

Warto w tym miejscu również dodać, że pod tym względem (tj. pod względem wysokości wynagrodzeń dla pracowników) dochody gospodarstw domowych w Wielkiej Brytanii tracą coraz bardziej dystans do innych krajów, choćby do Niemiec. W 2008 roku różnica w tym zakresie wynosiła ponad 500 funtów rocznie, teraz wynosi 4000 funtów.

- Advertisement -

Brytyjskie władze utrzymują, że relatywnie niskie zarobki związane są z obecną globalną koniunktura. Podczas wystąpienia związanego z ogłoszeniem budżetu kanclerz Jeremy Hunt zwracał uwagę, że największym problemem w tej kwestii pozostaje inflacja, która „niszczy wartość ciężko zarobionych pieniędzy”. Rząd argumentuje, że problemy z rosnącymi kosztami życia to efekt rosnących cen, do których przyczyniła się wojna na Ukrainie i spuścizna po walce z Covid-19. Z kolei Resolution Foundation udowadnia, iż korzenie obecnego kryzysu związanego z kosztami życia sięgają głębiej.

Stagnacja płac w ciągu ostatnich półtorej dekady jest „prawie całkowicie bezprecedensowa”

W rzeczywistości tak zwane „płace realne” nie odnotowały stałego wzrostu od 15 lat. Torsten Bell, dyrektor naczelny Resolution Foundation, mówi, że stagnacja płac w ciągu ostatnich półtorej dekady jest „prawie całkowicie bezprecedensowa”. „Nikt, kto obecnie żyje i pracuje w brytyjskiej gospodarce, nigdy nie widział czegoś takiego. Zdecydowanie nie tak wygląda normalność. Tak wygląda porażka” – dodawał, cytowany przez serwis informacyjny BBC.

Co zatem kryje się za tym zastojem we wzroście płac? Ekonomiści twierdzą, że kluczem do wzrostu płac jest produktywność (miara wydajności pracowników) i ciągłe jej zwiększanie. Obecnie Wielka Brytania ma niższy wskaźnik produktywności niż kraje silne gospodarczo w Europie, takie jak Francja i Niemcy. Co więcej, różnica ta staje się coraz większa. Od krachu finansowego w 2008 roku wiele krajów walczy o zwiększenie produktywności. W latach 2008-2020 na Wyspie odnotowano wzrost dla tego wskaźnika na poziomie 0,4% rocznie. Dla porównania, średnia dla krajów OECD w tym okresie wyniosła 0,9%. 

„Zdecydowanie nie tak wygląda normalność. Tak wygląda porażka”

Jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest struktura gospodarki Wielkiej Brytanii. Usługi, takie jak finanse, handel detaliczny, hotelarstwo i rozrywka, stanowią 80% wyspiarskiej gospodarki. Niejako siłą rzeczy w tych obszarach bardzo trudno zwiększyć produktywność. 

Drugim sposobem na zwiększenie płac są nakłady na inwestycje. Nowe technologie, nowe maszyny, czy rozwój umiejętności i kompetencje to sprawdzone sposoby na zwiększenie płac. Jak w tym zakresie radzi sobie Wielka Brytania? Jak czytamy na łamach serwisu informacyjnego BBC, od 1997 roku inwestycje kapitałowe były średnio warte zaledwie 16% całkowitej wartości gospodarki. To najniższy odsetek spośród wszystkich krajów rozwiniętych w tym okresie.

W UK kuleje zarówno produktywność, jak i inwestycje

„Brak inwestycji przez dziesięciolecia hamował gospodarkę i sprawił, że Wielka Brytania jest mniej odporna niż porównywalne kraje na ekonomiczne wstrząsy, takie jak Brexit, Covid i inwazja na Ukrainę” – komentowała profesor Diane Coyle z Cambridge University.

 

Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!

Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:

Council może być winny ludziom nawet £10 000. Błąd w pobieranych od mieszkańców płatnościach wykryto po 20 latach

Praca marzeń dla Netflixa – zarabiaj 200 funtów miesięcznie oglądając filmy i seriale

Rząd walczy o powrót Brytyjczyków do pracy. Opieka nad dziećmi i pomoc osobom niepełnosprawnym to główne założenia Budżetu 2023

Rodzice pobierający Universal Credit mają otrzymać większą pomoc na dziecko

 

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Landlordzi pod presją nowych podatków. Czy czynsze wzrosną jeszcze przed 2027 rokiem?

Od kwietnia 2027 roku wzrosną między innymi podatki od dochodów z wynajmu mieszkań. Czy czeka nas fala podnoszenia czynszów?

Masz rodziców w Polsce? Sprawdź czy dostaną bon senioralny

W Polsce będzie można uzyskać pomoc dla seniorów 65+....

Pobierasz PIP lub Universal Credit? Torysi chcą zmian, które mogą obciąć świadczenia wielu rodzin

Konserwatyści uważają, że obecny system ma zbyt wiele furtek. Dlatego przygotowali plan radykalnej reformy.

Ogromne zmiany podatkowe od 04.2027. By nie stracić, trzeba przygotować się już dziś!

Na pierwszy rzut oka 2027 może wydawać się odległy. W praktyce jednak w finansach osobistych to bardzo krótki horyzont. Szczególnie jeśli planujesz oszczędności na kilka lub kilkanaście lat.

Ryanair alarmuje: pijani pasażerowie terroryzują loty. O’Leary żąda ostrych zakazów

Linie lotnicze mierzą się z awanturami na pokładach i atakami na personel. Według szefa Ryanaira problem wymknął się spod kontroli.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie