Fot. Getty
Eksperci organizacji zajmującej się motoryzacją sprawdzili, czym bardziej opłaca się odbyć ponad 300-kilometrową podróż z Londynu do Leeds – „elektrykiem” czy samochodem z silnikiem spalinowym. Co ciekawe, nie uzyskali na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi, ponieważ wszystko zależy od tego, gdzie ładujemy nasz samochód elektryczny.
Czy naładowanie samochodu elektrycznego może być o 28-proc. droższe niż zatankowanie samochodu benzyną? Eksperci What Car? Przeprowadzili eksperyment, który wykazał, że tak rzeczywiście może się zdarzyć, ale pod jednym warunkiem – jeśli naładujemy elektryk poza domem. Eksperci What Car? przebyli drogę z Londynu do Leeds dwoma samochodami elektrycznymi i dwoma pojazdami z silnikiem spalinowym. Eksperyment wykazał, że przebycie odcinka drogi o długości 208 mil (ok. 335 km) i ładowanie samochodu w punktach na autostradach, było droższe nawet o 28 proc. w porównaniu do standardowego tankowania samochodu zasilanego benzyną. A teraz różnica mogłaby być jeszcze większa, ponieważ eksperyment został przeprowadzony w czasie, gdy ceny benzyny były na rekordowo wysokim poziomie.
Ładujesz samochód elektryczny w domu? Cena powinna być niższa
Eksperci wprost przyznają jednak, że w przypadku ładowania samochodu elektrycznego w domu, jego użytkowanie powinno być znacznie tańsze, niż użytkowanie samochodu z silnikiem spalinowym. Samochody elektryczne nadal pozostają bowiem tańsze w eksploatacji, niż pojazdy z napędzane benzyną lub olejem napędowym. – Podejmując decyzję w sprawie [zakupu] samochodu elektrycznego, ważne jest, aby zastanowić się, jak go naładować. Nawet jeśli rachunki za energię gwałtownie rosną, samochód elektryczny powinien kosztować znacznie mniej niż jakikolwiek alternatywny [pojazd] na benzynę, jeśli możesz go ładować w domu przez noc. Jednak, jak wykazał nasz test, niższe rachunki za energię z pewnością nie są oczywiste, jeśli polegasz na sieci publicznej, ze względu na wysokie ceny oferowane przez niektóre firmy – zaznaczył Steve Huntingford z What Car?.
