Jak wynika z raportu przygotowanego przez brytyjski organ nadzorczy, którzy "patrzy na ręce" pracy służb mundurowych, zaufanie do (między innymi) policji w UK stoi na rekordowo niskim poziomie.
Według Her Majesty’s Inspectorate of Constabulary and Fire & Rescue Services (HMICFRS) zaufanie brytyjskiego społeczeństwa do służb mundurowych, takich jak właśnie policja, jest "rekordowo niskie". Powodem jest głównie opieszałość w prowadzeniu dochodzeń związanych choćby z takimi przestępstwami jak włamania, a za mocne skupienie się na akcjach "stop and search", w których na celebierze częściej osoby czarnoskóre. Niestety, skutki utraty zaufania do brytyjskiej policji są opłakane – osoby, które padły ofiarą przestępstwa nie zgłaszają tego faktu na lokalny komisariat.
Czytaj też: Czy po Brexicie nadal mogę korzystać z karty EHIC w Polsce?
Inspektor Matt Parr alarmuje, że mamy do czynienia z bardzo niebezpieczną tendencją. Jeśli w dłuższej perspektywie zaufanie społeczne do służby mundurowych będzie maleć, to zyskają na tym przestępcy. Już teraz widać to choćby w przypadku ofiar przemocy domowej i napaści seksualne, które po prostu nie chcą współpracować z policją, co sprawia, że wymierzanie sprawiedliwości staje się coraz trudniejsze…
"Szczególnie w obszarze wykroczeń związanych z przestępczością masową społeczeństwo narzeka, że zdolność policji do rozwiązania spraw tego typu jest bardzo ograniczona. Istnieje kilka uderzających statystyk pokazujących odsetek rozwiązywania przestępstw samochodowych. Oznacza to, że większość z nas po prostu rezygnuje z zgłaszania tego, ponieważ szanse na coś pozytywnego są niewielkie" – komentował Parr.
Po inspekcji wszystkich 43 jednostek w Anglii i Walii w raporcie HMICFRS "Divergence Under Pressure" odnotowano spadek liczby zgłoszonych przestępstw, które doprowadziły do oskarżenia karnego. "Prawdopodobieństwo, że policja pociągnie kogoś do odpowiedzialności po dochodzeniu zmniejsza się. W Anglii i Walii podejrzany został oskarżony o 7,8% odnotowanych w ubiegłym roku przestępstw, w porównaniu do 9,1% rok wcześniej" – komentował inspektor Matt Parr.
W obronie policji trzeba jednak napisać, że inspekcja wykazała, że służby znajdują się w dobrej formie, ale znajdują się obecnie pod dużą presję i dużymi wymaganiami dotyczącymi osiągania odpowiednich wyników. Jest to o tyle trudne, że dysponują o wiele mniejszymi zasobami, w wyniku rządowych cięć w budżecie.
