Fot. Getty
Blisko połowa rodziców w Wielkiej Brytanii chciałaby, żeby dzieci w szkołach były uczone podstaw bezpieczeństwa w sieci. Najmłodsi użytkownicy internetu są bowiem zbyt często narażeni na oszustwa, cyberprzemoc czy dostęp do nielegalnych treści.
Czy dzieci potrafią sobie radzić z zagrożeniami czyhającymi na nich w internecie? Raczej nie, dopóki ktoś im nie pokaże, na co muszą zwrócić uwagę i czego się wystrzegać. Z takiego właśnie założenia wychodzi blisko połowa rodziców w UK, która jest zdania, że ich pociechy podstaw bezpieczeństwa w sieci powinny się uczyć w szkole. W badaniu przeprowadzonym przez firmę McAfee aż 43 proc. dorosłych opowiedziało się za takim właśnie rozwiązaniem.
Jakie niebezpieczeństwa czyhają na dzieci w internecie?
Dzieci coraz sprawniej poruszają się po cyfrowym świecie, ale wciąż są bezbronne w obliczu oszustów, dezinformacji czy nielegalnych treści, na które często mogą natrafić bez żadnej cenzury. Dodatkowo dzieci i nastolatkowie mogą się spotkać w internecie z cyberprzemocą, a także mogą sami stać się obiektem hejtu lub prześladowania. I choć oczywistym jest, że najmłodsi muszą i będą coraz częściej korzystać ze zdobyczy technologii (pokazała to choćby pandemia koronawirusa i przeniesienie nauki do sieci), to, jak wskazują eksperci, muszą oni być w związku z tym szczególnie chronieni.
Bezpieczeństwo w sieci – rodzice biorą sprawy w swoje ręce
Blisko połowa rodziców w UK chciałaby, żeby szkoła zajęła się nauczaniem podstaw w zakresie bezpieczeństwa młodych ludzi w sieci. Ale wielu rodziców przyznaje jednocześnie, że i sami działają w tym zakresie, uczulając dzieci na zagrożenia czyhające na nie w internecie. 36 proc. dorosłych przyznało, że podejmuje kroki w celu zapewnienia ochrony swojej rodzinie, m.in. poprzez omawianie z dziećmi bezpiecznych zachowań w Internecie. Natomiast kolejne 19 proc. rodziców zaznaczyło, że zainwestowało w specjalne programy mające na celu ochronę dzieci przed szkodliwymi treściami w sieci.
