Fot. Getty
Rząd przygotowuje brytyjskich pracodawców na „najgorszy scenariusz” w związku z rekordową liczbą zakażeń w ostatnim czasie. Nawet jedna czwarta pracowników może nie pojawić się w pracy z powodu konieczności samoizolacji.
Boris Johnson zlecił swoim ministrom przygotowanie „solidnych planów awaryjnych” dla brytyjskich pracodawców w związku z rekordową liczbą nowych zakażeń w ostatnim czasie. Rząd obawia się fali nagłych nieobecności w pracy wśród brytyjskiego personelu z powodu szybkiego rozprzestrzeniania się Omikrona.
Fala nieobecności w pracy z powodu Omikrona?
Gabinet premiera UK potwierdził, że pomimo przyspieszonego programu szczepień boosterowych, brytyjscy pracodawcy z sektora publicznego otrzymali ostrzeżenie o możliwej fali nagłych nieobecności w pracy. Zgodnie z najgorszym przewidywanym obecnie scenariuszem, nawet jedna czwarta pracowników może nagle nie stawić się do pracy w związku z zakażeniami Omikronem. Przewidywania są oparte na danych o rekordowej liczbie zakażeń w całej populacji Wielkiej Brytanii w ostatnim czasie.
Według departamentów rządowych, jak dotąd, od czasu pojawienia się Omikrona, sytuacja w większości sektorów publicznych była pod kontrolą. Istnieją jednak obawy, że liczba zakażeń będzie rosła, w związku z czym brytyjscy pracodawcy zostali wezwani przez rząd do przygotowania się na 10-25 proc. absencji wśród swoich pracowników w najbliższym czasie.
Skutki rekordowej liczby zakażeń z okresu świątecznego są już widoczne w niektórych sektorach – szczególnie tych, w których pracownicy nie mają możliwości wykonywania obowiązków służbowych zdalnie. Obserwowany wzrost nieobecności pracowników spowodowany jest wzrostem zachorowań i związaną z tym większą liczbą osób zmuszonych do poddania się domowej izolacji po pozytywnym wyniku testu – nawet gdy objawy są nieznaczne. Wzmożone nieobecności w pracy zauważa się już w transporcie, służbie zdrowia oraz w szkolnictwie.
