Nowe badanie przeprowadzone wśród ponad 19 tysięcy pracowników brytyjskiej służby zdrowia NHS rzuca niepokojące światło na warunki, w jakich funkcjonują szpitale, kliniki i stacje pogotowia w Wielkiej Brytanii. Związek zawodowy Unison opisuje sytuację jako „niebezpieczną i zrujnowaną”. Wskazuje na problemy, które bezpośrednio wpływają zarówno na pacjentów, jak i personel. Tragiczny stan szpitali i przychodni to codzienność systemu opieki zdrowotnej w Wielkiej Brytanii.
Według wyników ankiety, w wielu placówkach regularnie występują przecieki kanalizacji, awarie infrastruktury sanitarnej oraz brak sprawnych toalet. Pracownicy zgłaszają również obecność gryzoni oraz insektów. Pojawiają się szczury, karaluchy, mrówki czy pluskwy. Około jedna na siedem osób przyznała, że w ich miejscu pracy w ostatnim roku pojawiły się szczury lub inne szkodniki.
Warunki pracy personelu i leczenia pacjentów
Problemy nie ograniczają się jedynie do kwestii estetycznych czy dyskomfortu. Ankietowani wskazują na realne zagrożenia sanitarne i bezpieczeństwa. W części placówek konieczne jest ustawianie wiader do zbierania wody z przeciekających sufitów. Natomiast toalety – zarówno dla pacjentów, jak i personelu – bywają wyłączone z użytku przez długi czas.
Co istotne, jedna na dwadzieścia osób pracujących w NHS zgłosiła wykrycie azbestu w swoim miejscu pracy. To pokazuje skalę problemów związanych ze starzejącą się infrastrukturą. Prawie jedna trzecia badanych stwierdziła również, że warunki pracy pogorszyły się w ciągu ostatniego roku.
Z punktu widzenia pacjentów sytuacja również wygląda niepokojąco. Coraz częściej mówi się o tzw. „corridor care”, czyli leczeniu chorych w korytarzach, magazynach czy nawet kawiarniach szpitalnych. Takie sytuacje są skutkiem przeciążenia oddziałów ratunkowych i braku dostępnych łóżek.
Dlaczego brytyjskie szpitale są w takim stanie?
Eksperci i związki zawodowe wskazują przede wszystkim na wieloletnie niedofinansowanie infrastruktury NHS. Budynki szpitalne w wielu regionach Wielkiej Brytanii są stare. Dlatego są również niedostosowane do współczesnych standardów i wymagają kosztownych remontów, które są stale odkładane.

Dodatkowo problem pogłębia brak personelu oraz ograniczenia budżetowe na bieżące utrzymanie placówek. W praktyce oznacza to, że zamiast kompleksowych modernizacji wykonuje się jedynie doraźne naprawy, które nie rozwiązują problemu w dłuższej perspektywie.
Polacy w NHS – codzienna praca w trudnych warunkach
W brytyjskiej służbie zdrowia pracuje ponad 10 000 Polaków, którzy stanowią istotną część personelu medycznego i pomocniczego. Lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni oraz pracownicy administracyjni z Polski codziennie funkcjonują w tych samych, często trudnych warunkach, co ich brytyjscy koledzy.
Mimo problemów infrastrukturalnych i przeciążenia systemu, to właśnie personel – w tym tysiące Polaków – utrzymuje NHS w działaniu. Ich praca polega nie tylko na leczeniu pacjentów, ale często także na radzeniu sobie z niedoborami sprzętu, przepełnieniem oddziałów i nie zawsze bezpiecznym środowiskiem pracy.
Tragiczny stan szpitali. System pod presją
Opisany obraz NHS pokazuje system znajdujący się pod ogromną presją. Z jednej strony rosnące potrzeby zdrowotne społeczeństwa, z drugiej – starzejąca się infrastruktura i ograniczone zasoby finansowe. Efektem jest sytuacja, w której – jak podkreślają pracownicy NHS – pacjenci nie zawsze otrzymują opiekę w warunkach zapewniających prywatność i godność, a personel pracuje w środowisku dalekim od standardów bezpieczeństwa.
