Dyrekcja szkoły podstawowej w Scarborough ostrzega rodziców, że czipsy Doritos Roulette nie są przeznaczone do spożycia przez dzieci i jako śniadaniowa przekąska nie powinny trafiać do tornistrów.
Nauczyciele George Pindar School stwierdzili, że nowe czipsy Doritos, które rzekomo są 20 razy ostrzejsze od papryczek jalapeno, stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia i życia dzieci.
Ruletka w nazwie i na opakowaniu znalazła się nie bez przyczyny. Każda paczka zawiera porcję ziemniaczanych plasterków pokrytych różnorodnymi posypkami, z których jedna zawiera sproszkowane nasionka chili. Nowy smak Doritos został już wycofany ze sprzedaży w USA. Producent na swojej oficjalnej stronie nie kryje, że po spożyciu jego produktu „nie będziecie w stanie powstrzymać łez”.
Rodzice są wdzięczni władzom szkoły za ostrzeżenie. „Nie chciałabym, żeby moje dziecko zjadło w szkole coś, co może mu zaszkodzić. Bardzo dobrze, że nauczyciele są czujni” – stwierdziła jedna z matek.
Ostrzeżenie o możliwych niepożądanych skutkach spożycia Doritos Roulette pojawiło się w rozsyłanym przez szkołę newsletterze po tym, jak jedno z dzieci niemal się udusiło. „Chłopiec cierpiał na chorobę układu oddechowego, której objawy nasiliły się bezpośrednio po spożyciu ostrych czipsów” – tłumaczy rzecznik placówki.
Przedstawiciel Doritos w odpowiedzi na doniesienia o incydencie stwierdził, że na każdej paczce „nie bez przyczyny” znajduje się ostrzeżenie o tym, że czipsy są „niewiarygodnie ostre”.
„Faktu, że nasz produkt jest ostrzejszy niż większość dań, z jakimi konsumenci mieli do czynienia, nie ukrywamy ani w reklamach, ani w informacji widocznej na opakowaniu. Wyraźnie ostrzegamy również, że czipsy te nie są przeznaczone dla dzieci” – tłumaczy rzecznik.
