Szwedzi mają już dość kradzieży i wandalizmu imigrantów

Niewielka szwedzka wioska stała się otwartym polem bitwy po tym, jak Szwedzi, członkowie lokalnej społeczności, starli się z imigrantami

Oburzeni Szwedzi grozili nawet dzieciom i rzucali kamieniami w obozowisko uchodźców w odwecie za wandalizm i kradzieże, których sprawcami byli nowo przybyli imigranci. Chaos ogarnął spokojną do niedawna miejscowość Tärnsjö do tego stopnia, że dzieci imigrantów potrzebują teraz eskorty policji w drodze do szkoły.

Mieszkańcy szwedzkiego miasteczka są oburzeni tym, że imigranci zaraz po przyjeździe mają dostęp do zasiłków i mieszkań, a wiele lokalnych rodzin ma kłopoty z opłaceniem wysokich podatków, które następnie są przeznaczane na pomoc socjalną dla przyjezdnych.

- Advertisement -

Z kolei pracownicy opieki socjalnej pomagający uchodźcom są tak przerażeni atakami, że boją się wychodzić z domów. Radny Michael Ohman powiedział, że przyczyną napięć jest fakt, że 1,200 mieszkańców Tärnsjö nie wyraziło wcale zgody na przyjęcie do siebie uchodźców.

– Agresja podzieliła wioskę na dwie grupy – tę, która wspiera imigrantów i tę, która chce, aby wyjechali. Dochodzi do bijatyk między imigrantami i Szwedami. Integracja nie sprawdza się zupełnie, bo ludzie nie chcą imigrantów w miasteczku. Nie jest to już szczęśliwa społeczność, tylko podzielona i nie jest to zbyt przyjemne miejsce do życia” – powiedział Ohman.

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

W UK kradną psy. Jak zabezpieczyć zwierzaka?

Buldog francuski, krótkonosy celebryta parków i zdjęć z Instagrama, stał się symbolem współczesnych kradzieży zwierząt.

W Wielkiej Brytanii padł majowy rekord temperatury

W poniedziałek na Wyspach padł historyczny majowy rekord temperatury. Słupki rtęci w londyńskim Kew Gardens pokazały 34,8 stopnia Celsjusza.

Czy błąd policjantów kosztował życie studenta? Dochodzenie po śmierci Henry’ego Nowaka

Priorytetem jest ratowanie życia człowieka. A Nowak był ranny, nie był agresywny i nie miał przy sobie żadnej broni. Rany były widoczne. Krwawił. Nie był zagrożeniem. Zmarł na ulicy, zakuty w kajdanki.

Jak opłacić leczenie w Polsce z NHS? Czy Polacy mieszkający w UK mogą korzystać z polskich szpitali?

Przed planowanym leczeniem najlepiej skontaktować się z NHS oraz oddziałem NFZ i upewnić się, jakie prawa przysługują w konkretnej sytuacji.

Met Police będzie częściej publikować nagrania z interwencji. Co to oznacza dla mieszkańców Londynu?

Policja w Londynie zapowiedziała publikowanie większej liczby nagrań z policyjnych kamer nasobnych, aby zwiększyć transparentność wobec obywateli.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie