Fot. Getty
Związek zawodowy the Rail Maritime and Transport union po raz kolejny nie jest w stanie porozumieć się z władzami Transport for London w sprawie podwyżki płac, planowanych zwolnień i planów emerytalnych. W związku z tym w czwartek 10 listopada 10 000 pracowników London Underground już po raz szósty w tym roku opuści swoje stanowiska pracy.
Pracownicy metra w Londynie znów przeprowadzą akcję strajkową
Wyjątkowo bezowocnie przebiegają od wielu miesięcy negocjacje pomiędzy przedstawicielami związku zawodowego the Rail Maritime and Transport union a władzami Transport for London, ponieważ związek po raz szósty w tym roku przystąpi jutro do powszechnej akcji strajkowej. Rozmowy ostatniej szansy niestety nie przyniosły zadowalającego rezultatu, o czym po raz kolejny boleśnie przekonają się jutro mieszkańcy Londynu. 10 000 pracowników London Undeground zrzeszonych w związku zawodowym RMT opuści jutro swoje stanowiska pracy na okres 24-godzin, a jeśli TfL nie ustąpi w sprawie podwyżek płac, planowanej redukcji zatrudnienia i zmian emerytalnych, to należy się spodziewać, że nie będzie to jeszcze ostatni strajk w tym roku i ostatnie utrudnienia dla londyńczyków poruszających się metrem.
Trudne negocjacje między związkowcami i Transport for London
Zarząd RMT twierdzi, że władze Transport for London odrzuciły ofertę, która mogła doprowadzić do zawieszenia akcji strajkowej. Oferta związkowców przedstawiona we wtorek obejmowała zawieszenie planowanych cięć zatrudnienia do końca tego roku oraz danie jasnej gwarancji przez TfL, że nie zostaną zagrożone plany emerytalne pracowników metra, do których przeglądu TfL przymierza się wraz z rządem. – TfL przegapiło wspaniałą okazję do poczynienia postępów w tych negocjacjach i uniknięcia w czwartek akcji strajkowej. Nasi członkowie są zdeterminowani, aby zobaczyć sprawiedliwe rozwiązanie toczącego się sporu o miejsca pracy i emerytury. [Związkowcy] będą kontynuować akcję protestacyjną tak długo, jak to będzie potrzebne. TfL musi zacząć skłaniać się ku kompromisowi i [musi] współpracować ze związkiem, aby osiągnąć porozumienie, które będzie dobre dla pracowników i pozwoli uniknąć dalszych zakłóceń dla pasażerów – zaznaczył w mediach sekretarz generalny RMT, Mick Lynch.
Londyńczycy muszą się przygotować na duże utrudnienia
Władze Transport for London informują, że z uwagi na opuszczenie stanowisk pracy przez 10 000 pracowników London Undeground, pociągi metra będą jutro kursować bardzo rzadko, a w przypadku niektórych linii/godzin – w ogóle. TfL w zasadzie wprost zalecił pasażerom, żeby jutro nie podróżowali metrem, a tym, którzy muszą to zrobić, żeby dokładnie sprawdzili rozkład jazdy, zanim to zrobią. TfL ostrzegł także, że zmianie mogą ponadto ulec połączenia świadczone w ramach London Overground i Docklands Light Railway (system automatycznie sterowanych pociągów obsługujących obszar wschodniego Londynu). – Chciałbym przeprosić naszych klientów za wszelkie zakłócenia spowodowane czwartkową akcją protestacyjną. Spotkaliśmy się w tym tygodniu z RMT i Unite, aby wezwać ich do odwołania strajku w metrze, ponieważ nie złożyli oni żadnych [nowych] propozycji w sprawie zmiany planów emerytalnych i warunków pracy. Niestety nie udało nam się osiągnąć porozumienia, ale pozostajemy otwarci na dyskusje, ponieważ związki wciąż mają czas na odwołanie tej akcji strajkowej. Pasażerowie powinni sprawdzić [rozkład jazdy] przed planowaną podróżą w czwartek, jako że muszą się liczyć z ograniczonymi usługami przewozu lub z brakiem takich usług – poinformował Glynn Barton, dyrektor operacyjny TfL. I dodał: – W obrębie London Overground, linii Elizabeth i usług DLR może dochodzić do zmian w ostatniej chwili, co oznacza na przykład niezatrzymywanie się pociągów na stacjach dzielonych z London Underground. Tramwaje londyńskie również będą jeździły według skróconego rozkładu jazdy.
Przez Wielką Brytanię przetacza się fala strajków
Wielka Brytania wydaje się być już spowita falami strajków. Poza akcjami strajkowymi prowadzonymi przez pracowników metra – London Underground i London Overground czy kolejarzami, w najbliższym czasie strajki zapowiedzieli także pracownicy obsługi naziemnej na lotnisku Heathrow i… pielęgniarki. W przypadku tych ostatnich akcja protestacyjna będzie zupełnym ewenementem, ponieważ będzie to pierwsze takie zdarzenie w dziejach Wielkiej Brytanii. Decyzja o strajku pielęgniarek została podjęta w minionym tygodniu w głosowaniu 300 tysięcy członków Royal College of Nursing. Było to tym samym największe tego typu głosowanie w 106-letniej historii tej organizacji i już wiemy, że zdecydowana większość pielęgniarek i pielęgniarzy opowiedziała się za podjęciem radykalnych kroków w walce o godną płacę i warunki pracy. Dokładny charakter akcji protestacyjnej nie został jeszcze określony, ale prawdopodobnie spowoduje ona zakłócenia w pracy placówek medycznych i wpłynie na zaplanowane wcześniej operacje oraz wizyty.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:
