Fot. Getty
W Wielkiej Brytanii nie trzeba było długo czekać, żeby obniżki cen ropy na rynkach przełożyły się na spadki cen paliw na stacjach benzynowych. Jako pierwsze zareagowały ASDA i Morrisons, które obniżyły ceny paliw o 2 p.
W poniedziałek rano za baryłkę ropy na londyńskiej giełdzie trzeba było zapłacić mniej niż 32 dolary, a zatem o niemal 13 dolarów mniej niż w piątek i o blisko 18 dolarów mniej niż w czwartek. Do tak dużych spadków cen ropy na rynkach przyczynił się konflikt pomiędzy głównymi producentami surowca – niedawnymi sojusznikami tworzącymi tzw. OPEC+, a w tym przede wszystkim zapowiedź Arabii Saudyjskiej dotycząca radykalnego wzrostu produkcji ropy w przyszłym miesiącu. Nie bez znaczenia jest też rozszerzająca się epidemia koronawirusa, która wpływa na popyt na paliwo.
Zobacz: Pili ALKOHOL dla ochrony przed koronawirusem. 27 osób zmarło a ponad 200 trafiło do szpitala
Na spadki cen ropy na rynkach jako pierwsze zareagowały ASDA i Morrisons, które postanowiły obniżyć cenę paliwa (zarówno ołowiowego, jak i bezołowiowego) o 2 p na litrze. I tak od tego tygodnia paliwo bezołowiowe będzie kosztowało na 322 stacjach benzynowych ASDA max. 114,7p za litr, a diesel – 116,7 p za litr. Będzie to najmniej od listopada 2017 r. Morrisons poszedł w ślad za Asdą i obniżył ceny swoich paliw o 2 p od jutra – na 335 stacjach benzynowych w całym kraju.
– Cena ropy wciąż spadają, dlatego chcemy przekazać oszczędności naszym klientom i utrzymać nasze ceny paliw znacznie poniżej średniej w Wielkiej Brytanii – powiedział Ashley Myers z Morrisons. Myers odniósł się tym samym do średniej ceny paliwa na pozostałych stacjach w UK, która wynosi 122,9 p. Różnica blisko 8 p na litrze paliwa to ponad £4 oszczędności w przypadku zatankowania całego baku.
