To ty masz dostosować się do mnie. Strategia narcyza

sensCzęsto stwarza napięcia w relacjach, bo podejrzewa innych o to, że próbują podważyć wartość jego osoby. Jak robić swoje i nie ulegać manipulacjom takiego osobnika? Ktoś, komu wygodnie jest korzystać z naszej uległości, z pewnością nie będzie zachwycony faktem, że nagle odmawiamy współpracy. Niezadowolenie narcyza objawia się zazwyczaj wzmocnieniem dotychczasowych mechanizmów: nasili się wypytywanie, krytyka, kłótliwość i zmuszanie do tłumaczenia się.

Monika: A co to za pomysły z tymi naklejkami na segregatorach?

Kinga: Pomyślałyśmy z dziewczynami, że to dobry pomysł tak pooznaczać segregatory dotyczące różnych projektów – łatwiej będzie dotrzeć do dokumentów.

- Advertisement -

M: No to źle pomyślałyście. Lepiej dopilnujcie tego, co macie robić, zamiast wydziwiać z nowymi pomysłami. Bo jak tak dalej pójdzie, to wy będziecie zajmować się wycinaniem kolorowych gwiazdek, a cała robota związana z pilnowaniem dokumentów spadnie na moją głowę…

K: Przecież nikt nie mówi, że masz coś robić za nas, tylko chciałyśmy usprawnić coś, co służy nam wszystkim.

M: No, mów za siebie, bo nie wszyscy tu są tak upośledzeni, żeby nie umieć odnaleźć segregatora opisanego nazwą i rokiem.

K: Nie chcę, żebyśmy dyskutowały w ten sposób, jeżeli ci to nie pasuje, to po prostu powiedz.

M: Żeby dyskutować, moja droga, trzeba umieć zgromadzić argumenty, co ci chyba raczej nie grozi. Po prostu przywróćcie te segregatory do poprzedniego wyglądu, skończcie z eksperymentami i zajmijcie się tym, za co wam się płaci.

Za wszystkim stoi lęk

Co ta Kinga jej zrobiła, że Monika ją tak traktuje? – zastanawiamy się, słysząc dialog kierowniczki (Monika) i pracownicy działu (Kinga). Dlaczego Monika „dokopuje” Kindze przy innych, twierdząc w niezbyt zawoalowany sposób, że Kinga jest mało inteligentna i próbuje wymigiwać się od pracy, choć każdy postronny obserwator sytuacji zauważy, że sprawy mają się zupełnie inaczej? Reakcja Moniki wydaje się pomysłem z gatunku „najlepszą obroną jest atak”. Broń potrzebna jest tym, którzy nie czują się bezpiecznie. Dotyczy to wszystkich aspektów życia. Rozmowy w pracy nie są żadnym wyjątkiem od tej reguły. To, że rozmawiamy z innymi w bardziej lub mniej przyjazny sposób, wiąże się zazwyczaj z naszym stopniem poczucia bezpieczeństwa w danej sytuacji. Problem polega na tym, że takie poczucie bywa często niezwykle subiektywne. Kiedy subiektywnie czujemy się zagrożeni, choć żadne fakty nie przemawiają za takim oglądem sytuacji – wytaczamy armaty przeciwko muchom. Jak Monika. Ludzie przynoszą ze sobą do pracy postawy ukształtowane dużo wcześniej i czasami zachowują się nieadekwatnie do sytuacji, bo w chwili napięcia odnoszą się raczej do tego, „co obawiają się, że się może stać”, a nie do tego, co się rzeczywiście dzieje.

Taki podwyższony poziom obawy pewnych sytuacji wiąże się z określonym rodzajem narcystycznej postawy. Lęki, z których nie udało się nam wyrosnąć, kształtują nasze postawy wobec innych i powodują, że w chwili napięcia zaczynamy zachowywać się na jeden z charakterystycznych sposobów. I tak lęk przed zranieniem, porzuceniem i unicestwieniem znajduje swój wyraz w postawie „atak najlepszą formą obrony” lub w trzymaniu otoczenia na dystans – nie „spoufalanie się”, unikanie zażyłości, zbytniej prywatności w kontaktach zawodowych i wiąże się z postawą określaną jako narcyzm podejrzliwy.

Toksyczny taniec

Postawa Moniki wskazuje na skłonność do popadania w stany narcyzmu podejrzliwego. Można to rozpoznać po nieadekwatnej do rzekomego ataku obronie swojej pozycji, małym otwarciu na współpracę i wprowadzanie jakichkolwiek zmian. Pod podszewką takich zachowań odkryć można przekonanie, że cały świat jej źle życzy, wszyscy czyhają na jej dobro – w szerokim pojęciu tego słowa, próbują ją oszukać, wykorzystać, pozbawić czegoś, co cenne. Narcyz podejrzliwy uniemożliwia innym zbliżenie się do niego na dystans mniejszy, niż on sam uznaje za bezpieczny. Taka postawa wyrasta najczęściej z bolesnych doświadczeń przeszłości, takich jak silne zranienie, odrzucenie czy zdrada. Wchodząc w relację z innymi, narcyz podejrzliwy stwarza napięcie poprzez sugerowanie, że ktoś próbuje go wykorzystać, podważyć wartość jego osoby lub że jest bezpodstawnie krytykowany („próbujesz mnie wkręcić”, „nigdy się ze mną nie liczysz”, „zawsze się mnie czepiasz”). Chroniąc swoją pozycję, stara się przeciwdziałać atakowi. Kontrolując innych poprzez wypytywanie, imputowanie im niskich motywów, jest w stanie wykłócać się o każdy drobiazg, robiąc „z igły widły” („a co ona ci dokładnie powiedziała?” „niby chcesz usprawnić pracę, ale tak naprawdę próbujesz wykręcić się od trudniejszych zadań i zwalić je na mnie”, „to nie może mu ujść płazem”). Wszystkie te „figury retoryczne” są czymś, co zazwyczaj trudno zignorować, a dając im nadmierną uwagę, możemy dać się wciągnąć w nieprzyjemną relację. Osoby, które są na to szczególnie narażone, to ci, którzy:

  1. mają niskie mniemanie o sobie i są skłonni deprecjonujące ich uwagi traktować jako obiektywne sądy,
  2. są wrażliwi na krytykę i podatni na zranienia za pomocą słów,
  3. są skłonni podporządkować się zachciankom innych, by być lubianymi,
  4. pragną opieki i uwagi,
  5. mają skłonność do bronienia się i tłumaczenia – nawet w odpowiedzi na nieuzasadnione osądy,
  6. czują się niedoceniani,
  7. łatwo ich wpędzić w poczucie winy, bo w głębi duszy uważają, że rzeczywiście mogliby i powinni być lepszymi, niż są,
  8. uważają, że przyczyną ich dyskomfortu są inni,
  9. mają skłonność do zaskarbiania sobie względów innych osób poprzez flirtowanie.

Jeżeli odkrywasz w sobie takie skłonności, to bardzo prawdopodobne, że w pracy staniesz się obiektem zainteresowania osoby przejawiającej cechy narcyzmu podejrzliwego, a nawet obiektem „czepiania się” z jej strony w stopniu większym niż inni pracownicy. Dlaczego? Dlatego, że do tanga trzeba dwojga, a wasze postawy stymulują się nawzajem w toksycznym tańcu.

Zmień postawę

W trudnych relacjach z innymi budzą się nasze wewnętrzne demony: poczucie niskiej wartości, strach, obawa przed odrzuceniem. Słowa drugiej osoby rezonują z tym, co w nas żywe. Jednak to my możemy zadecydować, czy i na ile kierowane w naszą stronę wypowiedzi weźmiemy do siebie i ulegniemy ich wpływowi. Dobrze jest pamiętać, że rozmówca nie jest wszechmogący i wszechwiedzący oraz że ludzie przejawiający narcyzm podejrzliwy na tyle przekraczają nasze granice, na ile im sami pozwalamy, przyjmując postawę, która:

  1. pozwala na deprecjonowanie nas – gdy zgadzamy się z ich krytycznymi komentarzami i zaczynamy się tłumaczyć (wszak tłumaczą się winni),
  2. powoduje, że krytyka ma wpływ na zmianę naszego zachowania – starając się, żeby „było miło”, rezygnujemy z tego, na czym nam zależy i staramy się zadowolić rozmówcę,
  3. bycie lubianym i akceptowanym przez innych stawia ponad realizowanie własnych wartości – wchodząc między wrony, zaczynamy krakać jak one.

Jeżeli prezentujemy taką postawę przez dłuższy czas, próba zmiany zachowania i mówienia „stop” w sytuacji przekraczania naszych granic może być postrzegana jako rodzaj buntu i zamach na ustalone w niepisany sposób zasady. Ktoś, komu wygodnie jest korzystać z naszej uległości, z pewnością nie będzie zachwycony faktem, że nagle odmawiamy współpracy. Niezadowolenie objawia się zazwyczaj wzmocnieniem mechanizmów, które dotychczas powodowały, że poddawaliśmy się presji narcyza podejrzliwego: wzmaga się wypytywanie, krytyka, kłótliwość i zmuszanie do tłumaczenia się. Jednak już samo rozpoznanie tych mechanizmów i uświadomienie sobie, że się im dotąd ulegało, może być pierwszym krokiem do zmiany sytuacji.

Przełam schemat

Następnym krokiem w „wybijaniu się na niepodległość” jest zmiana własnej postawy w czasie rozmowy z narcyzem podejrzliwym – zaprzestanie robienia tego, co umacniało jego silniejszą pozycję i powodowało, że podporządkowywaliśmy się jego zachciankom, lekceważąc własne potrzeby.

Przestań:

  • brać do siebie deprecjonujące uwagi i tłumaczyć się, udowadniając, że nie jesteś aż taka zła („no wiem, że można było to zrobić szybciej, ale i tak nie jest najgorzej, przecież nie wszyscy jeszcze dostarczyli swoje raporty”);
  • uginać się pod presją niezadowolenia rozmówcy („No dobrze, to jak ty musisz mieć urlop w czasie ferii dzieci, to ja spróbuję przełożyć moją rezerwację na inny termin”);
  • rezygnować z własnych opinii i wartości („Skoro mówisz, że on to zrobił specjalnie, bo się z nami nie liczy, to ja nie będę mu pomagać przy tym projekcie”);
  • obwiniać się o wszystkie problemy w relacji („To przez to, że się nie powstrzymałam z przypomnieniem o tamtej sprawie, cały wieczór był kompletnie zepsuty”);
  • męczyć się na spotkaniach, które cię nużą, żeby tylko inni byli zadowoleni.

Zacznij:

  • pamiętać, że o twojej wartości nie decydują słowa innych osób, tylko twoje własne czyny i wybory („To jest twoja opinia o sytuacji, powiedz mi raczej, dlaczego chciałabyś, żebym odstąpiła od tego pomysłu?”);
  • pozostawać przy swoich wyborach i metodach działania („Dla mnie to, co robię, ma sens i dlatego nie mam zamiaru z tego zrezygnować”);
  • w przypadku popełnienia błędu brać odpowiedzialność za to, co rzeczywiście tylko od ciebie zależało i poszukiwać sposobu naprawy sytuacji („Rzeczywiście przeoczyłam to pismo, zaraz do nich zadzwonię i wspólnie pomyślimy, co zrobić, żeby termin nie został przekroczony”);
  • czuć się dobrze w swoim własnym towarzystwie, przedkładając np. słuchanie ulubionej muzyki w trakcie przerwy kawowej nad potakujące rozmowy w gronie „myślących tak samo”;
  • spotykać się z przyjaciółmi akceptującymi cię taką, jaką jesteś.

Ewa Mażul

baner nowy

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Rekordowa liczba rodziców ukarana za wakacje z dziećmi w trakcie szkoły

Wyjazd na wakacje poza sezonem jest tańszy, niemniej zazwyczaj koliduje on z kalendarzem szkolnym i ma przykre konsekwencje dla rodziców oraz uczniów.

Zakłócenia na kolei po wielu incydentach. Wykolejenie pociągu i awarie sparaliżowały kluczowe trasy

Wykolejenie pociągu w zajezdni Selhurst oraz niemal równocześnie awaria systemu sygnalizacji doprowadziły do paraliżu jednej z najbardziej obciążonych sieci kolejowych w Wielkiej Brytanii. Władze wydały zakaz podróży!

Londyn tylko dla bogatych? Samodzielne mieszkanie w stolicy to luksus

Rynek najmu w europejskich metropoliach coraz wyraźniej pokazuje, że mieszkanie w pojedynkę staje się luksusem. Londyn jest doskonałym przykładem.

HMRC wszczyna dochodzenia w sprawie podatku od spadków. Tysiące rodzin pod lupą fiskusa!

Dane pokazują, że w ciągu ostatniego roku liczba prowadzonych postępowań zbliżyła się do czterech tysięcy. To potwierdza wyraźne zaostrzenie podejścia brytyjskiego urzędu skarbowego.

Brytyjczycy oblewają własny test na obywatelstwo. A Ty dasz radę odpowiedzieć na te pytania?

O tym teście mówi się, że jest tak trudny, że nawet rodowity Brytyjczyk go nie zda. Publikujemy przykładowe pytania, aby każdy mógł się sprawdzić!

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie